Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zalecenie unijne co do redukcji nadmiernego deficytu w Polsce.
  • Jak Polska realizuje te zalecenia i dlaczego możemy przekraczać podstawowy limit wydatków,
  • Jaka jest sytuacja budżetowa według ministra finansów.
  • Jak redukcję deficytu i klauzule wyjścia ocenia Rada Fiskalna.

Rada Ministrów zapoznała się we wtorek z informacją o działaniach podjętych przez Polskę w celu realizacji zalecenia Rady UE w ramach procedury nadmiernego deficytu, przedstawioną przez ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Polska jest objęta tą procedurą od lipca 2024 r. i zgodnie z decyzją Rady UE musi co pół roku przedstawiać informacje o postępach w realizacji zaleceń.

Jak Polska realizuje unijne zalecenia co do redukcji deficytu

Wyjaśnijmy, że kluczowa dla całej procedury jest ścieżka wzrostu tzw. wydatków netto sektora instytucji rządowych i samorządowych. Uzgodniona ścieżka dla Polski to maksymalnie 6,3 proc. wzrostu w 2025 r., 4,4 proc. w 2026 r., 4 proc. w 2027 r. oraz 3,5 proc. w 2028 r. Według informacji przedstawionych przez resort finansów kilka miesięcy temu, w praktyce w 2025 r. wydatki netto wzrosły o 8,4 proc., a w 2024 r. 13,3 proc.

„Polska zrealizuje zalecenie Rady UE dotyczące tempa wzrostu wydatków, mimo zwiększonych nakładów na obronność” – przekonuje jednak rząd we wtorkowym komunikacie. „Chociaż w latach 2024-2027 tempo wzrostu wydatków netto sektora rządowego i samorządowego będzie – zarówno w ujęciu rocznym (z wyjątkiem 2026 r.), jak i łącznie – wyższe niż zalecane przez Radę, to jednak odchylenie to będzie się mieściło w przyznanej Polsce elastyczności związanej z wysokim poziomem wydatków obronnych (tzw. krajowej klauzuli wyjścia))” – podano.

Czytaj więcej

Ustawa budżetowa na 2027 rok przyjęta przez rząd. Ponad 4,5 proc. PKB na obronność

Kiedy Bruksela ocenia postępy Polski w naprawie finansów publicznych

To właśnie wydatki obronne są kluczowe dla oceny sytuacji Polski. Komisja Europejska wiosną 2026 r. uznała, że Polska podjęła skuteczne działania w celu korekty nadmiernego deficytu. W przypadku państw objętych procedurą EDP, w tym Polski, oznaczało to brak konieczności podejmowania kolejnych kroków na tym etapie.

Nie oznacza to jednak, że problem nadmiernego deficytu został rozwiązany. Procedura pozostaje w zawieszeniu. Rząd w komunikacie przypomina, że Komisja ma w listopadzie przedstawić wstępną ocenę wykonania ścieżki wydatków w 2026 r., a wiążąca ocena zostanie przedstawiona wiosną 2027 r. W samym 2026 r. wzrost wydatków netto jest prognozowany na 3,6 proc., a więc poniżej unijnego limitu 4,4 proc.

Jaka kondycja budżetu państwa

We wtorkowym komunikacie Rady Ministrów podkreślono, że sytuacja budżetowa Polski w latach 2025-2026 wynika z decyzji rządu dotyczących znaczących inwestycji w zwiększenie zdolności obronnych państwa, zgodnych z zaleceniami Rady UE. Na poziom dochodów budżetowych wpływają także trendy w gospodarce, takie jak niższa od zakładanej inflacja oraz struktura wzrostu gospodarczego, przekładająca się na niższe wpływy z głównych podatków. Jednocześnie sytuacja międzynarodowa, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie, wymaga od rządu podejmowania działań osłonowych, w szczególności w związku z ryzykiem wzrostu cen paliw.

Czytaj więcej

Rosnący dług rozsadza budżet. Rząd zderza się z granicą 55 proc. PKB

„Realizacja działań w ramach procedury nadmiernego deficytu jest uzależniona także od wejścia w życie projektowanych zmian ustawowych zwiększających dochody budżetowe. Zagrożeniem są ewentualne weta Prezydenta, które mogłyby ograniczyć dochody i wpłynąć na wydatki netto, deficyt oraz dług” – ostrzega resort finansów.

Rada Fiskalna ostrzega przed „rozluźnianiem” reguł

Do sposobu wykorzystywania klauzul obronnych krytycznie podchodzi Rada Fiskalna. W kwietniowym stanowisku wskazywała, że unijna klauzula NEC pozwala Polsce zwiększyć wydatki sektora instytucji rządowych i samorządowych nawet o 1,5 proc. PKB rocznie względem wcześniej zalecanej ścieżki, o ile dodatkowe wydatki wynikają ze wzrostu nakładów na obronność. Jednocześnie Rada zwracała uwagę, że krajowa klauzula obronna i unijna NEC nakładają się na siebie. Według jej wyliczeń w budżecie na 2026 r. unijna klauzula zwiększyła przestrzeń wydatkową o 62,4 mld zł, a krajowa klauzula – dodatkowo o 33,6 mld zł. Łącznie dawało to 96 mld zł, czyli około 2,3 proc. PKB. Tymczasem planowany wzrost wydatków wojskowych wynosił około 34 mld zł.

Czytaj więcej

„Nie możemy być ślepi”. Rada Fiskalna odpowiada Ministerstwu Finansów

Rada Fiskalna oceniała, że takie kumulowanie wyjątków osłabia spójność krajowych ram fiskalnych i wiarygodność stabilizującej reguły wydatkowej. W jej ocenie może też dochodzić do „pożyczania” przestrzeni wydatkowej z przyszłości. Symulacja Rady wskazywała, że w latach 2027-2031 może być potrzebna konsolidacja fiskalna sięgająca łącznie około 2,7 proc. PKB tylko w związku z odwróceniem działania krajowej klauzuli obronnej i wygaśnięciem NEC.