OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych i inne organizacje rolnicze przedstawiły rządowi kontrpropozycję wobec planowanej podwyżki akcyzy na alkohol. Dziś (6 października) przedstawiciele środowiska rolniczego poinformowali przed Sejmem, że przygotowali projekt przewidujący obniżenie stawki podatku o 10 proc. Chcą, aby ich projektem zajął się parlament.

Rolnicy skierowali pisma w tej sprawie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego. Jak podkreślają, nie mogą sami złożyć projektu jako inicjatywy ustawodawczej, dlatego zabiegają o to, aby znalazł się on w Sejmie jako projekt poselski. Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, zapowiedział również zwrócenie się do premiera, wicemarszałków Sejmu oraz szefów klubów i partii politycznych.

Kontrpropozycja dla rządu

Propozycja organizacji rolniczych jest odpowiedzią na przyjęty przez rząd projekt podwyżki akcyzy. Jak wynika z materiałów przedstawionych przez rolników, planowana zmiana zakłada podniesienie w 2027 r. stawki akcyzy na alkohol etylowy z 8811 zł do 10 109 zł za hektolitr 100-procentowego alkoholu. Rząd uzasadnia podwyżkę m.in. potrzebą ograniczenia dostępności cenowej alkoholu oraz przeciwdziałania jego negatywnym skutkom zdrowotnym i społecznym.

Rolnicy uważają jednak, że sama podwyżka podatku nie jest wystarczającym narzędziem polityki zdrowotnej. Ich zdaniem państwo powinno jednocześnie ograniczać dostępność alkoholu, reklamę i promocję, a także skuteczniej egzekwować istniejące przepisy. – Nie wystarczy mówić o ochronie zdrowia przy okazji podnoszenia podatków. Trzeba być konsekwentnym również wtedy, gdy na stole leżą konkretne rozwiązania regulacyjne – mówił Sławomir Izdebski, podczas konferencji prasowej przed Sejmem.

Czytaj więcej

Polacy przeciw ukrywaniu informacji o produktach alkoholowych. Spór o nowe przepisy

Organizacje rolnicze wskazują przy tym na prace nad zmianami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Według informacji przywołanych podczas konferencji drugie czytanie projektów odbyło się 15 września, 17 września poprawkami zajmowała się Komisja Zdrowia, a 18 września punkt dotyczący dalszego procedowania został zdjęty z porządku obrad. Rolnicy oczekują od współrządzącego PSL i całego rządu wyjaśnienia, dlaczego prace nad regulacjami dotyczącymi m.in. sprzedaży, reklamy i promocji alkoholu zostały zatrzymane, podczas gdy podwyżka akcyzy jest uzasadniana względami zdrowotnymi.

Od rolnika przez gorzelnie po przetwórstwo

Argumentacja organizacji rolniczych opiera się nie tylko na wysokości podatku, ale także na jego wpływie na cały krajowy łańcuch produkcji. Od rolnika przez gorzelnie po polskie przetwórstwo – tak w skrócie przedstawiciele organizacji opisują zależności, które ich zdaniem powinny być uwzględniane przy tworzeniu polityki akcyzowej. Gorzelnia jest bowiem odbiorcą krajowych surowców rolnych, m.in. zbóż, kukurydzy, ziemniaków czy melasy. Jeżeli jej produkcja staje się mniej konkurencyjna, spada również popyt na surowce dostarczane przez gospodarstwa.

– My dostarczamy płody rolne, to jest żyto, to jest kukurydza, to jest ziemniak do naszych zakładów przetwórczych, do gorzelni. Gorzelnie już praktycznie jadą na oparach – mówił Izdebski. Jak dodawał, niższa akcyza mogłaby stworzyć warunki do zwiększenia popytu na krajowe surowce, a tym samym poprawić opłacalność części produkcji rolnej. Zdaniem rolników problemem jest również nielegalna konkurencja w szarej strefie. Im wyższa jest cena legalnego produktu obciążonego podatkami, tym większa może być różnica między jego ceną a ceną alkoholu znajdującego się poza legalnym obrotem.

Czytaj więcej:

Zmiany w przepisach podatkowych Alkohole, papierosy i drony. MF szykuje pakiet zmian w przepisach o akcyzie

Pro

Mniej akcyzy, więcej wpływów?

Ciekawym, jak i dyskusyjnym elementem propozycji rolników jest założenie, że obniżenie podatku może w określonych warunkach przełożyć się na wzrost dochodów budżetu. Organizacje odwołują się przy tym do doświadczeń z początku XXI w. Jak wskazują, w 2002 r. stawka akcyzy na alkohol etylowy została obniżona o ok. 30 proc. W kolejnych latach wpływy z akcyzy wyniosły 3,876 mld zł w 2002 r., 4,093 mld zł w 2003 r. oraz 4,562 mld zł w 2004 r. Rolnicy zastrzegają, że nie oznacza to automatycznie, iż identyczny mechanizm zadziała obecnie. Ich zdaniem jest to jednak argument za przeanalizowaniem, czy wyższa stawka podatku rzeczywiście musi prowadzić do wyższych dochodów państwa.

Sławomir Izdebski przywołał w tym kontekście własne doświadczenia z okresu, gdy był senatorem. Jak mówił, wcześniejsze podwyżki akcyzy doprowadziły do sytuacji, w której na bazarach, szczególnie we wschodniej Polsce, pojawiła się duża ilość alkoholu pochodzącego spoza legalnego obrotu. Według jego relacji, po obniżeniu akcyzy legalna wódka potaniała, a konsumenci wrócili do zakupów w sklepach. – Jeśli alkohol w sklepie polskim kosztował 26 zł za pół litra, a na bazarku można było kupić wódkę niewiadomego pochodzenia za 12–14 zł, to wiadomo, że Polacy kupowali w szarej strefie – argumentował Izdebski. Jego zdaniem po obniżeniu akcyzy i spadku ceny legalnego produktu do 14–16 zł różnica przestała być dla konsumenta tak atrakcyjna.

Rolnicy chcą, aby przed podniesieniem stawek podatkowych przeanalizowano nie tylko potencjalny wzrost wpływów z jednej butelki legalnie sprzedanego alkoholu, ale także wpływ zmian podatkowych na skalę legalnego obrotu, konkurencyjność krajowych producentów i rozmiary szarej strefy.

Zdrowie tak, ale nie tylko przez podatek

Rolnicy odrzucają argument, że niższa akcyza musi oznaczać rezygnację z działań na rzecz ograniczenia spożycia alkoholu. Ich zdaniem polityka zdrowotna powinna być prowadzona przede wszystkim za pomocą regulacji dotyczących dostępności produktu, reklamy, promocji i sprzedaży.

Czytaj więcej

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Kraków wydłuża godziny, inne miasta na razie nie

– Jeżeli chcemy, żeby w każdym domu dziecko miało dostęp do szafy, w której stoi 5 litrów bimbru, to proszę bardzo, bo idziemy właśnie w stronę rozrostu szarej strefy – mówił Izdebski, przekonując, że zbyt wysoka cena legalnego alkoholu może sprzyjać domowej produkcji i nielegalnemu obrotowi. Jego zdaniem przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim powinny być przede wszystkim skutecznie egzekwowane, a dostęp młodzieży do alkoholu ograniczany poprzez zakazy dotyczące promocji i inne instrumenty regulacyjne.

Rolnicy liczą na posłów

Izdebski pytany przez „Rzeczpospolitą” o to, jak organizacje rolnicze chcą przekonać parlamentarzystów do swej propozycji, która jest w bezpośredniej kontrze do kierunku, który obrał rząd, odpowiedział następująco: – Zwycięzcą jesteś, dopóki walczysz. Jak już nie walczysz, to na pewno wiadomo, że nic tu ci się nie da ugrać – mówił.

Rolnicy liczą przede wszystkim na poparcie posłów, którzy – jak argumentują – powinni brać pod uwagę nie tylko krótkoterminowy efekt fiskalny podwyżki, ale również kondycję krajowego rolnictwa i przetwórstwa. Projekt ma zostać przekazany parlamentowi, a organizacje zamierzają zabiegać o jego wniesienie jako projektu poselskiego.

Postulat obniżenia akcyzy wpisuje się w szerszą argumentację rolników przeciwko zwiększaniu obciążeń podatkowych. Izdebski zapytany przez „Rzeczpospolitą” o to czy oznacza, że rolnicy sprzeciwiają się też podwyżkom akcyzy na wyroby tytoniowe odpowiedział twierdząco, przekonując, że państwo powinno uwzględniać wpływ wysokości podatków na skalę legalnego obrotu. – Mniejsza marża, większy obrót. A państwo polskie próbuje nas przekonać do tego, żeby było odwrotnie – mówił.

Organizacje rolnicze kładą więc na stole dwa postulaty: 10-proc. obniżkę akcyzy na alkohol etylowy oraz powrót do prac nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ich zdaniem polityka państwa wobec alkoholu powinna łączyć cele fiskalne, gospodarcze i zdrowotne, zamiast sprowadzać się do kolejnych podwyżek podatku.