Pierwszy wniosek w tej sprawie skierował do TK jeszcze w 2023 r. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Izby Cywilnej SN. W pytaniu prawnym zakwestionował on zgodność z ustawą zasadniczą przepisów, które regulują tzw. test bezstronności i niezawisłości sędziego.
Test bezstronności sędziego pod obstrzałem. Sąd Najwyższy pyta Trybunał Konstytucyjny
Chodzi o instrument prawny, którego pomysłodawcą był Andrzej Duda. Został on wprowadzony do polskiego prawa nowelizacją ustawy o SN w czerwcu 2022 r. Umożliwia badanie, czy sędzia spełnia wymogi niezawisłości i bezstronności, z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, jeżeli w okolicznościach danej sprawy mogłoby to prowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności mającego wpływ na wynik sprawy. Innymi słowy instrument ten pozwala stronie lub uczestnikowi postępowania na weryfikację bezstronności sędziego w kwestii jego powołania. Mowa przede wszystkim o podważaniu statusu tzw. neosędziów, czyli tych nominowanych po reformie Krajowej Rady Sądownictwa za czasów PiS.
Zaradkiewicz zakwestionował przepisy ustawy o SN, które umożliwiają wyłączenie sędziego z powodu okoliczności odnoszącej się do procedury jego powołania. Jego zdaniem stosowanie tego instrumentu może pozwalać sądom na niedopuszczalną ocenę prerogatywy prezydenta.
– Norma ustanawia swoistą przesłankę zawisłości względnie stronniczości sędziego i tworzy instytucję kontroli procesu powoływania sędziów. Odwołuje się do okoliczności powoływania sędziów, które stanowi prerogatywę prezydenta, a ta nie może być weryfikowana na podstawie przepisów rangi ustawowej – wskazuje Zaradkiewicz.
Czytaj więcej
Wniosek o przeprowadzenie tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego Sądu Najwyższego jest niedopuszczalny - uznał Sąd Najwyższy powołując s...
Sędzia we wniosku do TK zarzuca też niejasność, ogólnikowość i braki pojęciowe przepisów.
– Nie wynika z treści art. 29 § 4 (ustawy o SN; red.) również to, w jakich okolicznościach i w jakim trybie dopuszczalne jest „podważenie orzeczenia” lub „kwestionowanie niezawisłości i bezstronności” sędziego Sądu Najwyższego. (…) ustawa nie precyzuje standardu niezawisłości lub bezstronności. Nie określa nawet tego, czym jest w rozumieniu ustawy niezawisłość i bezstronność, ani na czym może lub powinno polegać ich naruszenie – twierdzi sędzia.
Pierwszy prezes SN kwestionuje tzw. test niezawisłości sędziego. „Tworzy sędziów ułomnych”
Skargę do TK w tej sprawie wniósł także przed kilkoma tygodniami Zbigniew Kapiński, I prezes SN. On również wniósł o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów umożliwiających testowanie niezawisłości sędziów: SN, sądów powszechnych i wojskowych.
Według prezesa Kapińskiego w praktyce polskich sądów ukształtowała się praktyka abstrakcyjnego, oderwanego od konkretnych okoliczności, kwestionowania powołań sędziowskich, i to głównie wobec sędziów powołanych po 2017 r. Prezes SN wskazuje na trzy problemy konstytucyjne i jako pierwszy wymienia dopuszczalność kwestionowania statusu sędziego na podstawie jego powołania. Pyta przy tym, czy sądy mogą badać spełnianie wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego in abstracto wyłącznie w oparciu o „okoliczności towarzyszące jego powołaniu”, w tym fakt uzyskania rekomendacji od KRS w składzie ukształtowanym po marcu 2018 r.
Podobnie jak sędzia Zaradkiewicz, pierwszy prezes SN również wskazuje na możliwość naruszenia prerogatywy głowy państwa poprzez przyznanie sądom kompetencji do merytorycznej oceny prawomocnych uchwał KRS i aktów powołania sędziów przez prezydenta. Wreszcie Kapiński dopatruje się naruszenia prawa sędziego do służby publicznej i stworzenia kategorii tzw. sędziego ułomnego, czyli posiadającego urząd, ale pozbawionego możliwości sądzenia.
Czytaj więcej
Przebieg procedury powołania sędziego może wystarczyć do podważenia jego niezawisłości i bezstronności, jeśli doszło do nieprawidłowości mogących w...
Oba wnioski podważające tzw. test niezawisłości sędziego mają zostać rozpoznane przez TK 22 września. Rozstrzygnięciem obu spraw zajmie się ten sam skład, któremu przewodniczyć będzie Stanisław Piotrowicz, a sprawozdawcą będzie Bartłomiej Sochański.
W lutym Trybunał Konstytucyjny uznał, że wyłączanie sędziego w trybie tzw. testu niezawisłości tylko z tej przyczyny, że został powołany przez prezydenta na wniosek KRS, której członków wybrał Sejm, jest niedopuszczalne. Tym samym TK uznał test niezawisłości sędziego za niezgodny z konstytucją, ale w zakresie sędziów sądów administracyjnych. We wrześniu Trybunał może przesądzić o niekonstytucyjności testów bezstronności także wobec sędziów sądów powszechnych i Sądu Najwyższego.