Cieśnina Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i jest jednym z kluczowych szlaków żeglugowych świata. Po tym, jak Iran zaczął blokować cieśninę Ormuz w odwecie za atak USA i Izraela, cieśnina ta zyskała na znaczeniu jako „rezerwowy” szlak eksportu ropy z Arabii Saudyjskiej. Arabia Saudyjska jest największym na świecie eksporterem ropy naftowej.
W Jemenie trwa walka o kontrolę nad cieśniną Bab al-Mandab
Według jemeńskich źródeł rządowych rebelianci Huti dotarli do wysp Hanisz, zajmując co najmniej jedną z nich. Kontrola na tym archipelagiem byłaby ważnym krokiem na drodze do całkowitej kontroli Hutich nad cieśniną Bab al-Mandab.
Rebelianci Huti w Jemenie
Gdyby Huti zdobyli kontrolę nad tą cieśniną, dałoby to wspierającemu ich Iranowi kolejny środek nacisku na USA w konflikcie między tymi państwami. Blokada cieśniny Bab al-Mandab mogłaby doprowadzić do kolejnego skoku cen ropy na światowych rynkach.
Huti zapewnili 10 września, że żegluga przez cieśninę Bab al-Mandab jest bezpieczna i odbywa się bez zakłóceń. Huti deklarują, że nie przepuszczają jedynie statków z Arabii Saudyjskiej.
Czytaj więcej
11 osób, w tym 4-letnie dziecko, zostało rannych w czasie ataku rebeliantów Huti z Jemenu na południową Arabię Saudyjską - informuje saudyjska armi...
Wojska uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu Jemenu i ich sojusznicy wycofują się na południe, wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego do położonego na wybrzeżu cieśniny Bab al-Mandab miasteczka Zubab, naprzeciwko wyspy Perim. Utrzymanie Zubab jest kluczowe dla zachowania kontroli nad cieśniną.
Specjalny wysłannik ONZ do Jemenu bije na alarm na posiedzeniu RB ONZ
Specjalny wysłannik ONZ do Jemenu Hans Grundberg na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ zaapelował o działanie do społeczności międzynarodowej i ostrzegł, że wojna domowa w Jemenie (trwa od 2014 roku) wchodzi w „nową, groźniejszą fazę”. Jak dodał zdobycie portu Mokka oznacza „bezpośrednią obecność Hutich na podejściu do jednej z najbardziej kluczowych cieśnin”, co budzi poważne obawy o swobodę żeglugi na jej wodach.
Reprezentująca USA na posiedzeniu RB ONZ Jenifer Neidhart de Ortiz oskarżyła Hutich o to, że działają jak „agenci i narzędzia Iranu”. - Ta eskalacja jest nieakceptowalna, ci, którzy ją umożliwili ponoszą odpowiedzialność za jej konsekwencje - dodała. Tymczasem MSZ Iranu w wydanym oświadczeniu stwierdził, że wojna domowa w Jemenie nie może zostać zakończona przez operację militarną przeciwko Hutim i wezwał do dialogu między zwaśnionymi stronami.
Jemeński rząd, a także źródła w Iranie i regionie, na które powołuje się Reuters twierdzą, że ofensywa Hutich wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego jest kierowana bezpośrednio przez przedstawicieli irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Oficjalnie rzecznik Hutich Mohammed Abdulsalam przekonuje, że działania rebeliantów mają „charakter defensywny” i zostaną wstrzymane, gdy władze Jemenu wstrzymają swoje ataki na Hutich.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie znów podbija ceny ropy. Rekordowa cena diesla w USA
Sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz, która nadal nie została udrożniona mimo deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa i narastający kryzys w rejonie cieśniny Bab al-Mandab sprawiły, że cena ropy Brent na światowych rynkach wzrosła powyżej 105 dolarów za baryłkę. W USA średnia cena diesla wzrosła po raz pierwszy powyżej 6 dolarów za galon (3,79 litra).
Tymczasem Trump w rozmowie z Fox News stwierdził, że nie żałuje, iż rozpoczął wojnę z Iranem. - Nie wierzę w słowo „żal”. (...) Gdybym miał zrobić to jeszcze raz, zrobiłbym dokładnie to, co zrobiłem – dodał.
W tym samym wywiadzie Trump przekonywał, że wojna USA z Iranem zakończy się tuż po wyborach połówkowych do Kongresu, które czekają USA w listopadzie.