Dotarliśmy do nowego wątku związanego z finansami Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prowadzi on do osób z najbliższego otoczenia jego prezesa, Radosława Piesiewicza, w tym jego żony Agnieszki.

Afera Zondacrypto dotyka kolejnych osób

Pytania gdańskich śledczych budzą zarówno charakter zawartych umów, jak i okoliczności, w jakich zostały podpisane. Eksperci podkreślają ich nietypowy charakter.

Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego w sprawie Zondacrypto prezesa PKOl.

Czytaj więcej

Przełom w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, polskiego króla bitcoinów? W tle miliony wyprowadzone z giełdy

W „Rzeczpospolitej” pisaliśmy także o tym, jak prezes PKOl w grudniu 2025 r. zakupił dwa rodzaje tokenów giełdy Zondacrypto za 200 tys. euro. W kwietniu tego roku, gdy giełda zaczęła być niewypłacalna, próbował zlikwidować inwestycję i odzyskać środki. A także jak jego przyjaciel, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, zainwestował w tokeny Zondacrypto setki tysięcy złotych. I podobnie jak w przypadku szefa PKOl mógł interweniować u Przemysława Krala, by z upadającej, niewypłacalnej giełdy uratować własne środki.

Pełna wersja ustaleń „Rzeczpospolitej” o dziwnej pożyczce żony Radosława Piesiewicza już w piątek w rp.pl.