Do wypadku doszło rankiem 1 maja 2025 r. w miejscowości Tabor, w gminie Celestynów (powiat otwocki). Samochód marki Jaguar XJS V12 na polskich tablicach rejestracyjnych z nieznanych przyczyn zjechał do rowu i uderzył w drzewo. W wyniku dużej siły uderzenia auto rozpadło się na dwie części. W wyniku wypadku na miejscu zginął 43-letni norweski kierowca i jego 40-letni pasażer.

Czytaj więcej

Śląski biznesmen zlecił zabójstwo żony i 4 innych osób. Akcja CBŚP

Norweski milioner zginął w Polsce. Jest decyzja prokuratury

Śledztwo w sprawie wypadku z udziałem norweskiego milionera wszczęła Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Pod koniec czerwca 2025 r. zawiesiła je z uwagi na konieczność długotrwałego oczekiwania na opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz ruchu drogowego. Z kolei 27 sierpnia 2026 r., jak ustaliła Gazeta.pl, prokuratura umorzyła śledztwo ze względu na fakt, że sprawca zdarzenia nie żyje.

– Śledztwo w tej sprawie umorzono wobec wniosków końcowych wyrażonych w opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej, który wskazał, że to zachowanie kierującego było bezpośrednią przyczyną zaistnienia wypadku. Pojazd poruszał się z prędkością znacznie większą od prędkości dopuszczalnej w tym miejscu, tj. 90 km/h – powiedziała w rozmowie z serwisem prok. Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Czytaj więcej

Pożar hali w Lublinie: monitoring nie pokaże, czy był podpalacz. Serwer został zniszczony

Norweski milioner, który zginął w Polsce, był na liście najbogatszych Norwegów

43-letni Håkon Vigner Lindal Olaisen był, jak przypomina Gazeta.pl, norweskim milionerem, który w 2024 r. trafił na listę najbogatszych Norwegów przygotowaną przez magazyn „Kapital”. Uplasował się na 305. pozycji. Na liście znalazły się także dwie siostry mężczyzny. Wówczas majątek rodzeństwa szacowano łącznie na ok. 1,5 mld koron norweskich (obecnie ok. 600 mln zł).

Håkon Vigner Lindal Olaisen był synem Steinara Olaisena, zmarłego w 2011 r. współzałożyciela firmy Nova Sea, która jest jednym z największych producentów łososia hodowlanego w Norwegii. Współwłaścicielem przedsiębiorstwa był 43-latek, który zginął w Polsce.