Operator filmowy Witold Płóciennik zmarł z przyczyn naturalnych – to główne ustalenia po przeprowadzonej we wtorek sekcji zwłok mężczyzny. Śledztwo w sprawie zaginięcia i śmierci 56-latka prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sulęcinie (Lubuskie). Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, postępowanie ma wyjaśnić okoliczności zaginięcia i śmierci 56-latka.

Przyczyny śmierci Witolda Płóciennika. Ustalenia prokuratury

Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł kilka dni przed odnalezieniem jego zwłok, a data jego zgonu może odpowiadać dacie zaginięcia. Bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Ponadto nie stwierdzono, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się inne osoby lub on sam odebrał sobie życie. Nie stwierdzono także żadnych obrażeń zewnętrznych i wewnętrznych.

Czytaj więcej

Tragiczny finał poszukiwań Polaka na Słowacji. 27-latek nie żyje

Rzecznik dodała, że w trakcie sekcji zostały pobrane wycinki tkanek do badań mikroskopowych. Jak wskazała, dopiero po uzyskaniu wyników ich badań będzie możliwe bardziej precyzyjne ustalenie przyczyn zgonu 56-latka, czyli powodu wystąpienia wspomnianej niewydolności oddechowo-krążeniowej.

– Śledztwo jest kontynuowane, a prokurator podejmie dalsze decyzje procesowe po uzyskaniu pełnej opinii biegłego z dziedziny medycyny sądowej – powiedziała prok. Wojciechowska-Grześkowiak.

Zaginięcie operatora filmowego w Lubniewicach

Witold Płóciennik ostatni raz był widziany w sobotę 29 sierpnia nad jeziorem Lubiąż w wypoczynkowej miejscowości Lubniewice, około 25 km od Gorzowa Wlkp. Przyjechał tam odpocząć. Wcześniej wraz z ekipą pracował na planie serialu realizowanego w woj. lubuskim.

Czytaj więcej

Nie żyją Mariusz Łukomski i Ryszard Pawlicki. Wielka strata dla polskiej branży filmowej

Jego poszukiwania rozpoczęły się w poniedziałek (31 sierpnia) po zgłoszeniu policji jego zaginięcia. Przez kilka dni byli w nie zaangażowani policjanci, strażacy, leśnicy, żołnierze, członkowie grup ratowniczo-poszukiwawczych, znajomi zaginionego oraz mieszkańcy. Służby wykorzystywały m.in. śmigłowiec, łodzie, pojazdy terenowe i specjalistyczne drony. Do akcji zaangażowano psy tropiące.

W czwartek 3 września wieczorem znaleziono zwłoki 56-latka na obrzeżach Lubniewic, w lesie niedaleko Jeziora Krzywego.