Reklama

Religijna wojna Putina. Relikwie świętych jadą na front

Szczątki kolejnego świętego mają wesprzeć rosyjską armię inwazyjną w Ukrainie. Kreml chwyta się wszelkich sposobów, by wzbudzić entuzjazm w wojskach.
Szczątki moskiewskiego władcy odnaleziono pod koniec sierpnia w soborze Archangielskim na Kremlu

Szczątki moskiewskiego władcy odnaleziono pod koniec sierpnia w soborze Archangielskim na Kremlu

Foto: Sputnik/Vyacheslav Prokofyev/Pool via REUTERS

– On ochroni swój lud. Dane nam będzie zwycięstwo w toczących się obecnie działaniach wojennych, Rosja bez wątpienia zatriumfuje. Dlatego właśnie objawiono nam relikwie świętego Dmitrija Dońskiego – na znak, że Pan znów jest z nami – tłumaczył prawosławny duchowny Walerij Duchanin.

Na front jadą relikwie – dokładniej, część prawej ręki – moskiewskiego księcia Dmitrija Dońskiego, który w 1380 r. pobił mongolską ordę na Kulikowym Polu, a w 1988 r. został kanonizowany. Zwycięstwo jest uznawane za początek wyzwolenia Moskwy z „mongolskiego jarzma”. Dlatego do żołnierzy jedzie „prawica księcia, ta sama, w której trzymał miecz w czasie bitwy”.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama