Według belgijskiego instytutu zdrowia publicznego Sciensano, z powodu upałów zmarło w czerwcu w Belgii o 2 tys. osób więcej niż w analogicznym okresie w latach poprzednich. Oznacza to, że odsetek nadmiernej śmiertelności w kraju był o 48 proc. wyższy od normalnego poziomu odnotowywanego w minionych latach o tej samej porze.

Mieszkańcy uboższych regionów Belgii bardziej narażeni na skutki upałów

Według danych EuroMOMO (Europejskiego Projektu Monitorowania Śmiertelności, ang. European Mortality Monitoring Project), który porównał współczynniki śmiertelności w 27 krajach, w tym 20 państwach UE (bez Polski), Belgia do końca czerwca odnotowała najwyższy w Europie wzrost liczby zgonów z powodu upałów. Dla porównania, we Francji odsetek nadmiernej śmiertelności wyniósł 23 proc., a w Holandii 13 proc., mimo że temperatury były tam podobne.

Czytaj więcej

Przed nami burze i ochłodzenie, ale na horyzoncie już widać upały

W Belgii z powodu upałów bardziej ucierpiała Walonia niż Flandria. Jak zauważył cytowany przez dziennik „Het Nieuwsblad” Geert Molenberghs, biostatystyk z uniwersytetu w Leuven i Hasselt, na tak wysoką liczbę zgonów wpływ miały m.in. różnice społeczno-ekonomiczne. Jego zdaniem mieszkańcy uboższych regionów są bardziej narażeni na skutki upałów, ponieważ częściej mieszkają w małych lokalach, niedostosowanych do tak wysokich temperatur. Tylko we Flandrii liczba zgonów wzrosła w tym okresie o 31 proc.

Ekstremalnie gorący czerwiec w Belgii. Temperatura dochodziła do 38 stopni Celsjusza. W sierpniu powtórka?

W czerwcu w Belgii temperatury w niektórych częściach kraju sięgały w nasłonecznionych miejscach 38 stopni Celsjusza.

Królewski Instytut Meteorologiczny (RMI) ogłosił 24 czerwca, kiedy temperatura w cieniu wyniosła 33,2 stopnia, najgorętszym dniem od początku pomiarów, czyli od 1833 r. Według belgijskich meteorologów wysokie temperatury mogą wrócić na początku sierpnia.