Polacy masowo wzięli udział w internetowej zbiórce młodego influencera Łatwoganga na rzecz fundacji Cancer Fighters. Czy darczyńcy mogą skorzystać z podatkowej ulgi?

Generalnie tak, darowiznę na szczytne cele odliczamy od dochodu, dzięki czemu zmniejszymy swój podatek. Ale jest kilka warunków.

Ulga na działalność pożytku publicznego

Przede wszystkim wpłata musi być przekazana na rzecz organizacji prowadzącej działalność pożytku publicznego. Z oficjalnej bazy Narodowego Instytutu Wolności wynika, że obdarowana w akcji Łatwoganga fundacja Cancer Fighters ma status organizacji pożytku publicznego. Ten warunek jest więc spełniony. Nie mielibyśmy natomiast prawa do ulgi, gdyby obdarowanym była osoba prywatna.

Czytaj więcej

Ponad 250 mln złotych dla Cancer Fighters. Zakończył się rekordowy stream „Łatwoganga”

Ulga na darowizny ma limit

Druga kwestia – ulga ma swój limit. Firmy płacące CIT (np. spółki z o.o.) odliczą darowizny do wysokości 10 proc.. dochodu. Przedsiębiorcy, którzy są osobami fizycznymi, do 6 proc., podobnie jak zwykli Kowalscy. Darowiznę rozliczymy w zeznaniu za 2026 r.

Przykład:

Jan Kowalski przekazał fundacji pomagającej chorym na raka 5 tys. zł. Jego dochód za 2026 r. wyniósł 80 tys. zł. Czy może odliczyć całą darowiznę? Nie, tylko część, a konkretnie 4,8 tys. zł (80 tys. zł x 6 proc.). Dzięki uldze obniży PIT o 576 zł.

Czytaj więcej

Jak wyliczyć limit ulgi na darowizny? PIT 2024 w korzystnej odpowiedzi fiskusa

Darowiznę trzeba udokumentować

I trzecia sprawa: darowizna musi być udokumentowana. Z przepisów wynika, że jeśli przekazujemy pieniądze powinniśmy mieć dowód wpłaty na rachunek obdarowanego. Powinno z niego wynikać, na co je wpłaciliśmy.

Jak to jest przy zbiórkach internetowych? Często w tytule przelewu podawany jest tylko kod. Darczyńca powinien więc posiadać inne dowody, z których wynika, że pieniądze faktycznie wpłynęły na konto charytatywnej organizacji. Najlepiej mieć od niej potwierdzenie. Niektóre organizacje same wystawiają stosowne zaświadczenia, niektóre trzeba o to poprosić. Jeśli nie mamy takiego dokumentu, musimy zebrać inne dowody potwierdzające prawo do ulgi. Mogą to być wydruki czy zrzuty ekranu z poszczególnych etapów wpłacania pieniędzy, wykaz darczyńców na stronie zbiórki, mailowe podziękowanie.

Jak to wygląda przy zbiórce Łatwoganga? Jeśli wpłacamy pieniądze na fundację przez Tipply dostajemy podziękowanie i potwierdzenie mailem. Ciężko jednak z niego wywnioskować, na co konkretnie poszły pieniądze. Potrzebne są więc dodatkowe dowody. Łatwiej jest, jeśli wpłacamy na zbiórkę przez portal Siepomaga. Wtedy już z tytułu przelewu wynika, że jest to darowizna, dostajemy też podziękowania i mailowe potwierdzenie z konkretnymi informacjami. To powinno wystarczyć do ulgi.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Łatwogang pokazał nam, jacy jesteśmy. Joanna Lichocka i Konrad Berkowicz – jacy nie powinniśmy być