Nowe przepisy pozwalałyby fiskusowi dochodzić roszczeń podatkowych bez ograniczenia czasowego, to podważa zasady pewności prawa oraz zaufania obywateli do państwa. Tak prezydent Karol Nawrocki uzasadnił weto do nowelizacji ordynacji podatkowej.

O co konkretnie chodzi? O propozycję uchylenia art. 44 par. 2 kodeksu karnego skarbowego, który wyklucza karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej, gdy nastąpiło jej przedawnienie.

Czytaj więcej

Ustawa o kryptoaktywach zawetowana. Trzy weta i siedem podpisów Nawrockiego

Fiskus chciał karać po przedawnieniu podatku

To niebezpieczna dla podatników propozycja (szerzej pisaliśmy o tym m.in. „Rzeczpospolitej” z 13 maja 2025 r.). Wykreślenie tego przepisu oznacza bowiem, że podatnika będzie można karać nawet wtedy, gdy podatek już się przedawnił. Ministerstwo Finansów tłumaczyło, że zmiana da fiskusowi możliwość ścigania i skazywania sprawców najcięższych przestępstw. Ale eksperci podkreślali, że podatnicy nie mogą żyć w ciągłej niepewności. Wskazywali także, że konieczność merytorycznego badania sporów podatkowych zostanie przerzucona na sądy karne, a są to podmioty w tym zakresie niewyspecjalizowane („Rzeczpospolita” z 26 września 2025 r.).

Czytaj więcej:

Prawo podatkowe Kardas, Bielski: Czy jedna patologia zostanie zastąpiona inną?

Pro

Obawy podatników budził też przepis wydłużający o rok okres przedawnienia zobowiązania w razie złożenia korekty deklaracji (np. zmniejszającej podatek) w ostatnich 12 miesiącach przed upływem jego terminu (pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 28 marca 2025 r.). W nowelizacji znalazła się także nowa przesłanka zawieszenia biegu terminu przedawnienia podatku – wszczęcie postępowania w sprawie unikania opodatkowania.

Zostaje przepis o wydłużaniu terminu przedawnienia podatku

Weto Karola Nawrockiego oznacza, że w ordynacji podatkowej zostaje przepis pozwalający skarbówce na przedłużanie terminu przedawnienia podatku. Chodzi o art. 70 par. 6 pkt 1. Regulacja ta stanowi, że bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu, z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, o którym podatnik został zawiadomiony, jeżeli podejrzenie popełnienia przestępstwa lub wykroczenia wiąże się z niewykonaniem tego zobowiązania.

Przypomnijmy, że generalnie podatek przedawnia się po pięciu latach, licząc od końca roku, w którym upłynął termin jego zapłaty. Dzięki wszczęciu postępowania karnego skarbowego fiskus ma dużo więcej czasu na kontrolę podatnika i wydanie decyzji wymiarowej. I chętnie korzysta z tej możliwości rozpoczynając sprawy karne tylko po to, aby nie dopuścić do przedawnienia podatku. Zdarza się, że tuż przed upływem terminu.

Podatnicy od wielu lat apelują o uchylenie tego przepisu. Na swoją obronę mają wyroki sądów, np. uchwałę siedmiu sędziów NSA (sygn. I FPS 1/21). Potwierdzono w niej, że sądy mają prawo kontrolować, czy fiskus nie wykorzystuje art. 70 par. 6 pkt 1 ordynacji podatkowej instrumentalnie.

Czytaj więcej:

Prawo podatkowe Koniec sztucznego wydłużania terminu przedawnienia podatku. Jest ważny projekt

Pro