Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 27 na 28 lipca:
Dron uderzył w blok w obwodzie moskiewskim. Dziesiątki dronów na podejściach do Moskwy
W nocy na podejściach do Moskwy strąconych zostało 81 dronów – wynika z informacji przekazywanych przez mera rosyjskiej stolicy, Siergieja Sobianina. W związku z zagrożeniem stwarzanym przez drony doszło do zakłóceń w funkcjonowaniu podmoskiewskich lotnisk – Domodiedowa i Wnukowa.
W miejscowości Czechow, w obwodzie moskiewskim, dron uderzył w blok mieszkalny – wynika z informacji przekazywanych przez gubernatora obwodu moskiewskiego, Andrieja Worobiowa.
Dron miał też uderzyć w dom jednorodzinny we wsi Waułowo w obwodzie moskiewskim, wywołując pożar. Drony były strącane – jak przekazuje Worobiow – nad miejscowościami Domodiedowo, Podolsk, Ramienskoje i Kołomna. Na razie nie ma informacji o ofiarach.
USA rozpoczynają zapowiedziany przez Pete'a Hegsetha przegląd wojsk w Europie
Wiceszef Departamentu Obrony Elbridge Colby poinformował o rozpoczęciu prowadzonego przez Pentagon przeglądu obecności sił zbrojnych USA w Europie. Przegląd taki zapowiedział w czerwcu w czasie spotkania z szefami resortów obrony państw NATO w Brukseli sekretarz obrony USA Pete Hegseth. – Niektóre kraje Sojuszu obleją ten sprawdzian, inne zdadzą go celująco – mówił wówczas.
„Rezultatem przeglądu będzie przyspieszenie transformacji NATO w kierunku silniejszego, bardziej sprawiedliwego i zrównoważonego sojuszu” – napisał Colby w serwisie X. Dodał, że przegląd „przyczyni się do dalszej realizacji celu, jakim jest pełne przywrócenie NATO jego charakteru jako potężnej organizacji zdolnej do prowadzenia działań wojennych – NATO 3.0”.
Czytaj więcej
Rozpoczął się przegląd obecności sił zbrojnych USA w Europie prowadzony przez Pentagon - poinformował wiceszef Departamentu Obrony Elbridge Colby....
Wiceszef Pentagonu zaznaczył, że przegląd zapewni, iż rozmieszczenie sił USA w Europie odzwierciedlać będzie Strategię Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku oraz Strategię Obrony Narodowej z 2026 roku. „W tym duchu przegląd przedstawi szereg opcji w tym kierunku, opartych na rygorze strategicznym, solidnej bazie empirycznej oraz jasnym rozumieniu realiów geopolitycznych i wojskowych” – podkreślił podsekretarz obrony ds. politycznych.
Zarówno Colby, jak i Hegseth są zwolennikami redukcji sił USA w Europie, tak aby uwolnić dodatkowych żołnierzy na potrzeby działań w innych częściach świata, zwłaszcza w obszarze Indo-Pacyfiku.
Konflikt USA i Francji w ONZ
Amerykanie mają bojkotować Francję w ONZ do czasu zmiany przez Paryż retoryki pod adresem USA na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Do pierwszego takiego bojkotu doszło w czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconego Ukrainie. Gdy głos zabrał przedstawiciel Francji, delegacja USA opuściła salę obrad.
Czytaj więcej
Delegacja USA opuściła posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęcone Ukrainie, gdy głos zabrał przedstawiciel Francji - poinformowała agencja Reut...
Bojkot jest następstwem konfliktu, do jakiego w ONZ doszło między USA a Francją na tle głosowania ws. przedłużenia mandatu Volkera Türka, wysokiego komisarza ONZ ds. praw człowieka, o kolejne cztery lata. USA, wraz m.in. z Rosją i Koreą Północną, głosowały przeciw. Francja publicznie skrytykowała Waszyngton za przyłączenie się do tych państw i głosowanie przeciw propozycji przedłużenia mandatu Volkera Türka (ostatecznie jego mandat został przedłużony dużą większością głosów). Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz w odpowiedzi oskarżył Francję o popieranie wysokiego komisarza ds. praw człowieka, który – jak stwierdził – krytykuje państwa demokratyczne, takie jak Stany Zjednoczone i Izrael, jednocześnie „spoufalając się z najgorszymi ciemiężycielami na świecie”. Nie rozwinął jednak tej wypowiedzi.
Dan Negrea, zastępca przedstawiciela USA przy ONZ, oświadczył, że amerykańska delegacja opuściła salę, na której odbywało się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w trakcie wystąpienia przedstawiciela Francji i będzie robić to nadal, dopóki Francja „nie zrezygnuje ze swojej protekcjonalnej i lekceważącej retoryki”. Dodał, że francuskie wypowiedzi były „upolitycznionym bełkotem” oraz „nieszczerymi politycznymi popisami”.