Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie, który może okazać się przełomem w sporach podatników z fiskusem o ważne zwolnienie z PIT. Potwierdza bowiem, że w orzecznictwie samego Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) znów nie ma jednomyślności w podejściu do problemu umów deweloperskich w kontekście ulgi mieszkaniowej. 

Czy można uniknąć podatku od sprzedaży mieszkania lub domu?

W sprawie chodziło o zasady opodatkowania obowiązujące w Polsce przy sprzedaży nieruchomości w obrocie prywatnym. Co do zasady zgodnie z ustawą o PIT, jeśli odpłatne zbycie mieszkania czy domu następuje przed upływem 5 lat licząc od końca roku ich nabycia, ewentualnie wybudowania, transakcja jest opodatkowana. Ustawodawca przewidział jednak pewną furtkę, która pozwala na ograniczenie, a nawet uniknięcie podatku. To tzw. ulga mieszkaniowa, czyli zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT, które, mówiąc najprościej, premiuje podatników wydających pieniądze z opodatkowanej sprzedaży jednego lokum na inne.

Z tej opcji chciał skorzystać podatnik w spornym przypadku. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że w styczniu 2018 r. kupił udział we współwłasności działki zabudowanej domem jednorodzinnym. Mieszkał w nim do lipca 2020 r., gdy postanowił sprzedać swoje udziały w nieruchomości za 646 tys. zł. Ponieważ od czasu zakupu do sprzedaży nie minęło jeszcze 5 lat zasadniczo musiał rozliczyć się z fiskusem. W złożonym w związku z tym PIT-39 zadeklarował jednak zwolnienie.

Czytaj więcej

Umowa deweloperska a ulga w PIT: ważny wyrok ws. sprzedaży nieruchomości

Mężczyzna tłumaczył, że już w sierpniu 2020 r. podpisał umowę rezerwacyjną, a następnie notarialną deweloperską na zakup mieszkania z komórką w nowej inwestycji za cenę 700 tys. zł. Zgodnie z harmonogramem prace budowlane miały zakończyć się w sierpniu 2021 r. Termin uzyskania przez dewelopera decyzji o pozwoleniu na użytkowanie budynku określono na 30 listopada 2021 r., a zawarcia umowy przyrzeczonej w formie aktu notarialnego ustalono do 31 maja 2022 r. Wnioskodawca podkreślił, że do września 2020 r. wpłacił na wskazane przez dewelopera konto ok. 630 tys. zł. W wyniku rozliczenia końcowego otrzymał fakturę z października 2022 r. potwierdzającą łączne wpłaty na blisko 700 tys. zł.

Schody zaczęły się, gdy w tym samym czasie okazało się, że Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego (BAiPP) odmówiło stwierdzenia samodzielności części lokali objętych inwestycją. Wskazało, że każdy z nich nie realizuje samodzielnie programu funkcjonalnego dla hotelu. To oznaczało, że deweloper w ogóle nie może rozpocząć zawierania aktów notarialnych ustanowienia odrębnej własności lokali, także co do tych, których samodzielność potwierdzono. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o własności lokali niezbędne do tego jest posiadanie zaświadczeń o samodzielności wszystkich. Od tego czasu trwa spór pomiędzy deweloperem a urzędnikami. Podatnik był jednak przekonany, że ma prawo do ulgi mieszkaniowej, bo całą kwotę z opodatkowanej sprzedaży działki z domem przeznaczył przecież na własne cele mieszkaniowe w 3-letnim terminie z ustawy o PIT.

Czytaj więcej

Paweł Rochowicz: kolejne pole do deregulacji

Czy wydatkowanie pieniędzy na własne cele mieszkaniowe daje ulgę w PIT? 

Fiskus ze swojego zysku rezygnować ani myślał. Jego zdaniem brak notarialnej umowy przeniesienia własności lokalu mieszkalnego w terminie trzech lat od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło opodatkowane zbycie, przekreśla prawo do ulgi. Urzędnicy zasłonili się zwłaszcza dodanym od 1 stycznia 2019 r. art. 21 ust. 25a ustawy o PIT. Zgodnie z nim wydatki, o których mowa w ust. 25 pkt 1 lit. a-c ustawy o PIT – obejmujące m.in. nabycie lokalu mieszkalnego – uznaje się za poniesione na cele mieszkaniowe, jeżeli przed upływem 3-letniego terminu nastąpiło nabycie własności. Tymczasem, jak tłumaczył fiskus, umowa deweloperska nie przenosi własności nieruchomości. I trzeba odnotować jedno. To, że zmiana wprowadzona przez ustawodawcę od 2019 r. przełożyła się niekorzystnie na sytuację podatników zawierających umowy z deweloperami, NSA potwierdził w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II FSK 421/23). O czym informowaliśmy na naszych łamach. Nie przełożyło się to jednak na sytuację w spornej sprawie, bo podatnik i tak ją wygrał. Warszawski WSA w niedawnym wyroku z 25 marca 2026 r. nie zgodził się, że sytuacja, w której znalazł się deweloper miałaby rozstrzygać o podatkowym położeniu podatnika, który sam zastosował się do postanowień umowy deweloperskiej. Uznał, że zaistniały spór pomiędzy deweloperem a Biurem Architektury i Planowania Przestrzennego nie może wpływać na sytuację prawną podatnika.

Czytaj więcej

Sąd: 3-letni termin w uldze meldunkowej dotyczy też umów deweloperskich

Jak zauważył sąd, podatnik ze swej strony prawidłowo realizował umowę deweloperską przez dokonywanie wpłat według harmonogramu. I jest uprawniony do powołania się na datę nabycia własnego lokalu mieszkalnego określoną w umowie deweloperskiej wykonanej przez podatnika, jeśli termin ten nie został dochowany przez dewelopera z przyczyn, które pozostawały poza sferą uprawnień i obowiązków podatnika. Tym samym nieprawidłowo, tzn. z opóźnieniem, wykonana przez dewelopera umowa zdaniem WSA nie kształtuje sytuacji prawnej podatnika z punktu widzenia art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT. Co istotne WSA odniósł się też do orzecznictwa. Przypomniał, że problem umów deweloperskich był wielokrotnie przesądzany w orzecznictwie NSA, a pogląd, że kwoty wpłacone w ramach umowy deweloperskiej stanowią wydatki na budowę własnego lokalu mieszkalnego w rozumieniu art. 21 ust. 25 pkt 1 lit. d ustawy o PIT, do którego wprost nie odnosi się zaś nowy art. 21 ust. 25a ustawy o PIT. Przy czym, jak podkreślił WSA, to, że wcześniejszy pogląd nie przestał być aktualny po wprowadzeniu od 1 stycznia 2019 r. art. 21 ust. 25a ustawy o PIT, NSA przesądził w wyroku z 14 października 2025 r. (III FSK 377/25). Zdaniem WSA z istoty rozwiązania z art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT wynika, że podstawową okolicznością decydującą o uldze jest przeznaczenie środków ze sprzedaży nie później niż w okresie trzech lat od końca roku podatkowego, w którym została ona dokonana, na wskazane własne cele mieszkaniowe. Takim może być zgodnie z art. 21 ust. 25 pkt 1 lit. a ustawy o PIT wydatek poniesiony na nabycie własnego lokalu mieszkalnego. A ten w okolicznościach sprawy został przez skarżącego zrealizowany. Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: III SA/Wa 2709/25

Robert Krasnodębski
radca prawny, doradca podatkowy

Komentowany wyrok WSA jest bardzo ważny, bo choć dotyczy konkretnego podatnika, potwierdza, że w orzecznictwie NSA znów pojawiło się rozbieżne podejście do skutków wprowadzonej od 2019 r. zmiany w uldze mieszkaniowej. Sprawa jest więc otwarta, a argumentów przemawiających za linią korzystną dla podatników jest więcej. Analizując bowiem rodzaje wydatków, których poniesienie na własne cele mieszkaniowe uprawnia podatnika do skorzystania z ulgi mieszkaniowej, dostrzec można niespójność czy wręcz niesprawiedliwość podatkową. W przypadku osób nabywających mieszkanie u dewelopera, system od 2019 r. faktycznie przerzuca jego ryzyko biznesowe na podatnika. Choć przecież sytuacja osoby samodzielnej budującej własny dom nie różni się zasadniczo od tej, która kupuje mieszkanie u dewelopera. Podatnik, który chce skorzystać z ulgi ponosi te same wydatki, w tym samym czasie wyznaczonym 3-letnim terminem, z taką samą intencją zaspokojenia swojego celu mieszkaniowego. Tymczasem tylko ewentualny poślizg z oddaniem mieszkania przez dewelopera powoduje utratę preferencji. To klasyczna pułapka. Prawodawca nie bierze bowiem pod uwagę, że na opóźnienia dewelopera, proces wydawania decyzji administracyjnych czy terminy w sądach wieczystoksięgowych podatnik nie ma żadnego wpływu. Interpretacja art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT w związku z ust. 26 tego artykułu nie może abstrahować od tego, że ulga mieszkaniowa wprowadzona została, by wspierać realny wysiłek finansowy nakierowany na własny dach nad głową. Uzależnienie możliwości skorzystania z niej od sprawności gospodarczej czy administracyjnej podmiotów trzecich, wypacza jej cel.