fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Koronawirus: kiedy przysługuje prawo do zasiłku za czas kwarantanny

Adobe Stock
Jeżeli pracownik poddał się izolacji dobrowolnie albo w tym czasie pracuje, nie otrzyma świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Prawo do świadczenia za ten okres przysługuje bowiem tylko w dwóch sytuacjach:

- gdy pracownik został objęty decyzją inspektora sanitarnego o poddaniu się kwarantannie lub izolacji (decyzję może dostarczyć do pracodawcy bądź ZUS po okresie kwarantanny lub izolacji),

- gdy zakażenie dało już objawy i pracownik uzyska zwolnienie lekarskie.

Może wystąpić jeszcze sytuacja, o której mowa w art. 35 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – gdy lekarz przyjmujący do szpitala, miejsca izolacji lub odbywania kwarantanny sam zdecyduje – bez decyzji inspektora sanitarnego – żeby daną osobę poddać hospitalizacji lub kwarantannie i badaniom. Wówczas ubezpieczony może otrzymać decyzję inspektora sanitarnego w późniejszym terminie. Na tej podstawie otrzyma świadczenia z tytułu choroby. Jeśli natomiast w międzyczasie ujawnią się objawy zakażenia, lekarz wyda zwolnienie lekarskie i zasiłek będzie wypłacany na tej podstawie.

Pracownik, który sam zdecyduje o izolacji, nie może liczyć ani na wynagrodzenie, ani na zasiłek z ZUS. Jeżeli nie jest chory i nie posiada decyzji inspektora sanitarnego, nie ma podstaw do wypłaty tych świadczeń.

Czytaj także:

Świadczenia chorobowe

Za czas kwarantanny na podstawie decyzji oraz za czas choroby spowodowanej wirusem ubezpieczony ma prawo do świadczeń na ogólnych zasadach. W przypadku pracowników najpierw jest to wynagrodzenie chorobowe finansowane przez zakład pracy za pierwsze 33 dni absencji w roku kalendarzowym (dla osób, które ukończyły 50 lat – za 14 dni). Po tym okresie ubezpieczonemu przysługuje zasiłek chorobowy finansowany przez ZUS.

Zleceniobiorcom i przedsiębiorcom zasiłek przysługuje w takich okolicznościach od pierwszego dnia. Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej podlegali ubezpieczeniu chorobowemu nieprzerwanie przez co najmniej 90 dni (tzw. okres wyczekiwania).

Wynagrodzenie z zasiłkiem można pobierać nie dłużej niż przez 182 dni. Wlicza się tu zarówno świadczenie wypłacane za okres kwarantanny, jak i późniejszego zwolnienia lekarskiego. Dłuższy okres zasiłkowy – 270 dni – przysługuje tylko w sytuacji, gdy izolacja czy absencja zdrowotna przyda w okresie ciąży lub dotknęła osobę chorą na gruźlicę.

Nie zawsze 80 proc.

Osoby, które spędzą czas kwarantanny lub choroby w domu, mogą liczyć na zasiłek w wysokości 80 proc. podstawy. Zatrzymanie w szpitalu oznacza niższe świadczenie – w wysokości 70 proc. Są tu jednak wyjątki:

- pracownik w wieku powyżej 50 lat dostanie 80-proc. zasiłek za okres, w którym młodsi pracownicy otrzymaliby jeszcze wynagrodzenie chorobowe od pracodawcy (za pobyt w placówce przypadający od 15. do 33. dnia absencji w roku kalendarzowym),

- kobieta w ciąży otrzyma pełny, 100-proc. zasiłek,

- ubezpieczony, którego absencja będzie przypadać na czas niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową – również otrzyma 100-proc. świadczenie.

Zasiłek opiekuńczy

Do standardowych rozwiązań, w których przysługuje zasiłek opiekuńczy, dodano jeszcze jedno. Obecnie ubezpieczony może uzyskać dodatkowy zasiłek opiekuńczy – do 14 dni – jeśli będzie musiał się zająć dzieckiem w wieku do ukończenia 8. lat z powodu zamknięcia placówki, do której ono uczęszcza (żłobek, klub dziecięcy, przedszkole, szkoła). Tych 14 dni nie wlicza się do rocznego limitu 60 dni, za jaki przysługuje „standardowy" zasiłek opiekuńczy.

Oznacza to, że obecnie pracownik, zleceniobiorca czy przedsiębiorca może uzyskać zasiłek opiekuńczy:

1) gdy otrzyma zwolnienie lekarskie na chore dziecko lub innego członka rodziny – na ogólnych zasadach, tj.

- do 60 dni na dziecko do ukończenia 14. roku życia,

- do 30 dni na dziecko od 14 do 18 lat – w przypadku dziecka niepełnosprawnego;

- do 14 dni na innego chorego członka rodziny, w tym dziecko bez niepełnosprawności po ukończeniu 14 lat; przy czym ten limit wchodzi do limitu 60- lub 30-dniowego,

2) gdy inspektor sanitarny wyda wobec dziecka decyzję o konieczności jego izolacji lub kwarantanny – na ogólnych zasadach,

3) gdy dojdzie do nieprzewidzianego zamknięcia placówki, do której uczęszcza dziecko, które nie ukończyło 8 lat – zasiłek za okres do 60 dni w roku,

4) gdy inspektor sanitarny zamknie placówkę, do której chodzi dziecko w wieku do 8 lat, w związku ze zwalczaniem zakażenia wirusem i rozprzestrzeniania się choroby zakaźnej u ludzi – dodatkowy zasiłek opiekuńczy za 14 dni.

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje łącznie obojgu rodzicom w wymiarze do 14 dni, niezależnie od liczby dzieci wymagających opieki w związku z zamknięciem placówki z  powodu wirusa. Dokumentem do jego wypłaty jest oświadczenie ubezpieczonego.

Dodatkowy zasiłek nie przysługuje jednak w przypadku, gdy:

- rodzic sam zdecyduje, że zatrzyma dziecko w domu, mimo że placówka jest czynna,

- placówka zażąda odebrania dziecka w trakcie dnia z powodu stanu zdrowia (wówczas rodzic powinien się postarać o zwolnienie lekarskie albo decyzję o kwarantannie / izolacji),

- placówka odmówi przyjęcia dziecka z powodu obawy przed zakażeniem (rodzic może ubiega się o decyzję inspektora sanitarnego).

Zdaniem eksperta

Hubert Hajduczenia, adwokat DLA Piper Giziński Kycia

W pierwszej kolejności warto podkreślić, że pracownik nie może samodzielnie i bez zgody pracodawcy zdecydować o nieprzyjściu do pracy. Nawet jeżeli źle się czuje i podejrzewa u siebie koronawirusa. W takim przypadku powinien wziąć urlop (np. na żądanie) albo usprawiedliwić swoją nieobecność zwolnieniem lekarskim. Co w sytuacji, gdy pracodawca wyrazi zgodę na niestawienie się w pracy? Wtedy mamy do czynienia z usprawiedliwioną nieobecnością, za którą pracownik nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, ale i nie może z jej powodu ponieść negatywnych skutków prawnych, jak zwolnienie z pracy. W analogicznej sytuacji, gdy to pracodawca sam podejmie decyzję o niedopuszczeniu pracownika do pracy ze względu na podejrzenie wystąpienia u niego koronawirusa, pracownikowi należy się za ten czas pełne wynagrodzenie. Podobnie, gdy pracownik odmówi świadczenia pracy, uznając, że zagraża ona jego zdrowiu (art. 210 k.p.) – np. gdy w zakładzie pracy pojawiły się przypadki COVID-19. Jednak ta odmowa musi być w pełni uzasadniona i może podlegać weryfikacji. W końcu, co w przypadku zamknięcia zakładu pracy ze względu na koronawirusa? W mojej ocenie w takiej sytuacji nie będzie przysługiwało pracownikowi wynagrodzenie, nawet postojowe. Ciężko bowiem uznać, że jest to sytuacja zawiniona przez pracodawcę (warunek wynagrodzenia przestojowego – art. 81 k.p.). Specustawa nie wprowadza w tym zakresie żadnego wyjątku. Zasadą zaś jest, że wynagrodzenie należy się za pracę wykonaną.

Bez dublowania

Osoby, które nie są chore, ale zostały profilaktycznie odosobnione, mogą pracować zdalnie. W takiej sytuacji nie otrzymają zasiłku z FUS. Prawo do świadczenia nie przysługuje bowiem za okresy niezdolności do pracy, w których pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia.

To samo dotyczy zleceniobiorców czy przedsiębiorców. Jeżeli odosobnienie nie spowoduje, że przestaną pracować, to nawet gdy otrzymali decyzję inspektora sanitarnego, nie mają prawa do zasiłku z ubezpieczenia społecznego.

Okres niezdolności do pracy wynikającej z decyzji o kwarantannie wlicza się przy tym do okresu zasiłkowego (182 lub 270-dniowego).

Ważny jest także zdrowy rozsądek. W „Rzeczpospolitej" otworzyliśmy dostęp do treści dotyczących koronawirusa. Czytaj więcej www.rp.pl/koronawirus

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA