fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Odszkodowanie dla hotelu od klienta bez VAT - wyrok NSA

pokój w hotelu
Adobe Stock
Opłaty pobierane od gości za zniszczony pokój, dodatkowe sprzątanie czy zgubiony rower nie są opodatkowane.

Branża hotelowa to jedna z najbardziej poturbowanych przez koronawirusa. A i bez pandemii taka działalność podatkowo do najłatwiejszych nie należała. Wątpliwości – zwłaszcza w VAT – było sporo. W środę Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął kolejny spór o VAT od kwot, jakimi obciążają niesfornych gości. Na korzyść hotelarzy.

Klient z piekła rodem

Sprawa dotyczyła interpretacji. We wniosku spółka wyjaśniła, że jest czynnym podatnikiem VAT. Zajmuje się m.in. prowadzeniem hoteli i restauracji. Zdarza się, że pobiera od gości opłaty za zniszczenia w pokoju hotelowym, w sali konferencyjnej czy też restauracyjnej. Goście są też obciążani za ponadnormatywne sprzątanie w pokoju, gdy np. za bardzo go zabrudzą, wymaga on odświeżenia po zapaleniu papierosa albo konieczne są naprawy czy czyszczenie mebli.

Spółka tłumaczyła, że opłaty stanowią rekompensatę za poniesione koszty napraw, sprzątania, wymiany zniszczonego bądź zaginionego sprzętu. Czasami taka opłata może też stanowić odszkodowanie za utracone korzyści, gdy zniszczenia są na tyle poważne, że zmuszają do wyłączenia pomieszczenia z funkcjonowania.

Podatniczka chciała się upewnić, że opłaty, które pobiera od niesfornych gości, nie są opodatkowane VAT i prawidłowo wystawia do nich noty księgowe (obciążeniowe).

Fiskus stwierdzi jednak, że opłaty pobierane od gości nie posiadają cech odszkodowania za poniesioną szkodę. Jego zdaniem pełnią funkcję wynagrodzenia za świadczoną usługę. Nie są także karą ani odszkodowaniem. Skoro to zapłata za świadczone usługi, to podlegają opodatkowaniu, a hotel musi wystawić fakturę VAT.

Spółka zaskarżyła interpretację i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Stwierdził, że naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Inaczej mówiąc, odszkodowanie to nic innego jak rekompensata, zadośćuczynienie za utracone zyski, które mogłyby zostać uzyskane przez dalsze świadczenie usług na rzecz kontrahenta. Jak tłumaczył WSA, odszkodowanie nie jest wynagrodzeniem za jakąkolwiek działalność gospodarczą. Jego istotą i celem jest rekompensata za szkodę, a nie płatność za świadczenie. W takim przypadku nie mamy do czynienia z transakcją ekwiwalentną, tj. w zamian za wynagrodzenie.

WSA nie miał najmniejszych wątpliwości, że ponoszone na rzecz skarżącej opłaty stanowią odszkodowanie za straty w jej majątku. Dokonując napraw, skarżąca nie świadczy na rzecz gości hotelowych żadnych usług, a przyjmowane od nich opłaty stanowią jednostronne świadczenia o charakterze rekompensaty (odszkodowania) za powstały w jej majątku uszczerbek. Bez znaczenia jest zaś to, że uregulowanie opłaty przez klienta wygasza roszczenia o naprawienie szkody. Sąd podkreślił bowiem, że jest to jedynie konsekwencją zawartego porozumienia, które przewiduje taki, a nie inny sposób rozliczenia szkód, co jest dopuszczalne w świetle zasady swobody umów.

Nie ma usługi

Podstaw do opodatkowania spółki nie dopatrzył się też NSA. Oddalając skargę kasacyjną fiskusa, stwierdził, że sporne opłaty to odszkodowanie, które nie podlega VAT. Jak tłumaczył sędzia NSA Adam Bącal, gdy hotel wynajmuje pokój, to gość kupuje usługę noclegową, a nie jakieś usługi zwalniające go z odpowiedzialności. W ocenie NSA opłaty, o które pytała spółka, nie mają związku z usługą hotelową.

Podobne stanowisko NSA potwierdził już w innej sprawie dotyczącej opłat m.in. za spóźnione anulowanie rezerwacji apartamentów wynajmowanych krótkoterminowo (I FSK 672/17). Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I FSK 1884/17.

Tomasz Siennicki, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii KNDP

Za akceptacją stanowiska NSA przemawia przede wszystkim to, że punktem wyjścia każdej analizy powinien zawsze być przepis prawa. I choć w sprawie mamy świadczenie pieniężne od klienta hotelu, które mogłoby stanowić wynagrodzenie, to na pewno nie w tym przypadku. Nie można bowiem uznać, że w zamian za nie hotel wykonał na rzecz gościa jakąś usługę. Bo nawet jeśli wykonał jakąś czynność, np. naprawy uszkodzeń, wymiany elementów wyposażenia itd., to nie zrobił tego na rzecz klienta, ale własną. Ponadto na takie sytuacje trzeba patrzeć ogólnie przez pryzmat celu VAT. A tym jest objęcie opodatkowaniem aktywnych działań uznawanych za przejaw działalności gospodarczej. Trudno uznać, że takim przejawem jest szkoda w majątku hotelu, za której naprawienie żąda on określonych środków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA