Emilia Szmydt: Czuję się trochę sparaliżowana i przerażona

Jestem bardzo zaskoczona jego wnioskiem o opiekę i ochronę na Białorusi. Nigdy nie mówił, że interesował się tymi rejonami Europy – mówi Emilia Szmydt, była żona sędziego Tomasza Szmydta.

Publikacja: 08.05.2024 12:04

Tomasz Szmydt na konferencji prasowej w Mińsku

Tomasz Szmydt na konferencji prasowej w Mińsku

Foto: Tomasz Szmydt/X.com

Czy jest pani zaskoczona wnioskiem byłego męża o opiekę i ochronę na Białorusi?

Jestem bardzo zaskoczona jego wnioskiem o opiekę i ochronę na Białorusi. Nigdy nie mówił, że interesował się tymi rejonami Europy. Zawsze dużo mówił o historii Polski, o swoim tatarskim pochodzeniu, o miłości do Ojczyzny.

Czytaj więcej

Sędzia zwrócił się do władz Białorusi o azyl. To "bohater" afery hejterskiej w MS

W komentarzach do decyzji pani byłego męża pojawiają się dwie skrajne oceny. Jedni uznają go za wariata, inni za szpiega. Która wydaje się Pani bliższa prawdy?

Każdy człowiek ma prawo do opinii, byleby była ona poparta faktami i dowodami a nie naciąganiem faktów pod tezę. Nie nazwę go ani wariatem ani szpiegiem bo nasz związek zakończył się w 2018 roku i nie mam wiedzy co dokładnie działo się z moim byłym mężem po rozstaniu. Wiem od niego, że zbliżył się bardzo do sędziego Arkadiusza Cichockiego, że się wspierali bo jak twierdził wszyscy się od niego odwrócili. Potem wysyłał mi parę rosyjskich piosenek i mówił, że miał stłuczkę naszym autem chyba jak wracał z Rosji. Jednak nie pamiętam szczegółów, nie było to dla mnie wtedy jakieś dziwne ani istotne. Ostatnio, nie tak dawno, widziałam go na zdalnej rozprawie. Był uśmiechnięty, chętny do zeznań, spokojny. Inny niż na nagraniach z Mińska.

Z oświadczenia majątkowego Tomasza Szmydta jako sędziego wynika, że praktycznie nie ma majątku, brak oszczędności i nieruchomości, jest za to zadłużony. Czy tak było również w czasach, gdy byli państwo małżeństwem, czy sędzia zubożał w ostatnim czasie?

Chciałabym powiedzieć, że pieniądze są jego prywatną, osobistą sprawą, ale w przypadku osoby publicznej wiem, że nie jest to takie łatwe. Mogę tylko powiedzieć, że zarówno w momencie gdy poznałam Tomka, jak i przy naszym rozstaniu nie posiadał dużego majątku ani oszczędności. Oświadczenia majątkowe z naszych wspólnych lat są zgodne z moją wiedzą o naszym budżecie.

Czytaj więcej

Czy wyroki sędziego Szmydta mogą być kwestionowane? Mówi prezes WSA w Warszawie

Były wiceminister Łukasz Piebiak w wywiadzie dla Rzeczpospolitej stwierdził, że sędzia Szmydt marzył o robieniu biznesu na Wschodzie, był tym Wschodem zafascynowany. Też ma Pani takie obserwacje?

Nie wiem skąd pan Piebiak czerpie swoją wiedzę, ale chyba coś mu się pomyliło. Zresztą nie są dla mnie wiarygodne słowa osoby, która wysyłała do mnie maile z załącznikami z prywatnego i slużbowego maila oraz rozmawiała przez różne komunikatory a teraz udaje, że byłam tylko żoną jego podwładnego i w sumie, jak i sędzia Mitera, że ledwo mnie zna.

Łukasz Piebiak stwierdził też: „Uważam, że podstawiono go do Ministerstwa Sprawiedliwości i na bieżąco zadaniowano. Jest zdolny do bycia szpiegiem”. Czy jest Pani zaskoczona tak jednoznacznym stanowiskiem?

Nie znam się na tych kwestiach, nie wiem, nie mam tak jednoznacznego stanowiska jak pan Piebiak czy Tomasz Szmydt jest zdolny do bycia szpiegiem. Wiem, że starał się o miejsce w MS jak każdy, z ogłoszenia o przyjęciach. Tak samo zdenerwowany czekał na rezultat rozmowy. Miewał tam lepsze i gorsze chwile, miał przyjaciół ale i osoby mniej przychylne. Nie znam się na szpiegach. Wiem, że posiada dużą wiedzę, jest bardzo inteligentny i kochał swój zawód ponad wszystko. Ale trudno mi to wszystko zrozumieć. Nie chce spekulować. Na tą chwilę czuje się trochę sparaliżowana i przerażona.

Emilia Szmydt jest byłą żoną Tomasza Szmydta, znana szerzej jako Mała Emi, jedna z bohaterek tzw. afery hejterskiej.

Odpowiedzi na pytania otrzymaliśmy mailem, kontakt z Emilią Szmydt umożliwił nam jej pełnomocnik adw. Paweł Matyja.

Czytaj więcej

Sędzia Tuleya: Szmydt mógł mieć dostęp do kluczowej wiedzy o państwie polskim

Czy jest pani zaskoczona wnioskiem byłego męża o opiekę i ochronę na Białorusi?

Jestem bardzo zaskoczona jego wnioskiem o opiekę i ochronę na Białorusi. Nigdy nie mówił, że interesował się tymi rejonami Europy. Zawsze dużo mówił o historii Polski, o swoim tatarskim pochodzeniu, o miłości do Ojczyzny.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie