fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Fiskus nie może żądać PIT od sankcyjnego VAT z faktury wystawionej bezpodstawnie - wyrok NSA

Adobe Stock
Wpłacony sankcyjny VAT z faktury wystawionej bezpodstawnie to nie przychód opodatkowany PIT.

Mogłoby się wydawać, że żądanie podatku od podatku, zwłaszcza tego zapłaconego, to czysty absurd. Nie dla skarbówki.

Zakwestionowana firma

Siatkarz miał umowę z klubem sportowym. Początkowo rozliczał się z nim jako firma, wystawiając co miesiąc faktury. Klub na tej podstawie wypłacał mu należności z VAT.

Czytaj też: VAT z pustych faktur: sportowiec zapłaci, bo kluby nie chciały oddać odliczenia

Problemy zaczęły się, gdy w 2013 r. fiskus uznał, że sportowca łączy z klubem umowa zlecenia. A to oznaczało, że nie był VAT-owcem, czyli faktury wystawiał bezpodstawnie. Ponadto to, co wypłacał mu klub, nie było przychodem z działalności, ale z innego źródła.

Fiskus uznał też, że PIT powinien zostać wyliczony od całej kwoty, łącznie z VAT. Tłumaczył, że wyrażona w art. 11 ust. 1 ustawy o PIT zasada ustalania przychodu nie przewiduje pomniejszania otrzymanych pieniędzy o należny VAT, tak jak przychodu z firmy. Co prawda zgodnie z art. 155 ustawy o VAT w przypadkach w niej nieuregulowanych do przychodów opodatkowanych PIT nie zalicza się m.in. należnego VAT, jednak nie ma on zastosowania, bo usługi podatnika w ogóle nie podlegały VAT.

Siatkarz zaskarżył decyzję, ale wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie okazał się dla niego niekorzystny. Sąd nie miał wątpliwości, że cała kwota wykazana na fakturze VAT została postawiona do dyspozycji podatnika, nawet mimo jego błędnej oceny, że jest podatnikiem VAT.

Brak definitywności

Na sprawę inaczej spojrzał dopiero Naczelny Sąd Administracyjny. Uchylając wyrok WSA oraz zaskarżoną decyzję, nie zgodził się, że wszystko w niej jest jasne. Zwrócił uwagę, że sprawą zajmował się już NSA. Wskazał wówczas m.in., że w sprawie równolegle toczyło się postępowanie dotyczące sankcyjnego VAT. Wówczas nakazał wzięcie tego pod uwagę i te zalecenia zdaniem NSA nie zostały do końca wypełnione.

Jak przypomniał sędzia NSA Andrzej Jagiełło, zarówno w orzecznictwie, jak i piśmiennictwie przyjmuje się, że przychodem podatkowym jest tylko przysporzenie, które ma charakter stały, definitywny. Przenosząc to na grunt spornej sprawy, sąd zauważył, że bez wątpienia skarżący wystawiał miesięczne faktury, składał deklaracje i odprowadzał VAT. Dopiero w 2013 r. zakwestionowano mu działalność.

NSA zwrócił też uwagę, że w orzecznictwie sportowcy nie byli traktowani jednolicie. Problem nadal jest, bo nie rozwiązała go do końca nawet uchwała, która dopuszcza w pewnych sytuacjach możliwość prowadzenia firmy przez sportowca (II FPS 1/15).

W przypadku skarżącego istotne okazało się to, że urząd skarbowy nigdy nie oddał mu VAT. Po zakwestionowaniu jego statusu jako przedsiębiorcy określił zobowiązanie w VAT na 0 zł, ale także VAT sankcyjny w wysokości wszystkich kwot podatku z faktur. To stało się wymagalne. NSA podkreślił, że w orzecznictwie świadczenie z art. 108 ustawy o VAT ma wszelkie cechy podatku. Co więcej, ten sankcyjny podatek odnosi się do każdej faktury bez podstawy prawnej – nie tylko fikcyjnej, ale i wystawionej w przypadku czynności zwolnionej czy niepodlegające VAT, tak jak w spornej sprawie. W tym kontekście podatek z art. 108 ustawy o VAT jest nieuchronny.

Zdaniem NSA, skoro kwoty ze spornych faktur były wpłacane, ostatecznie zaś zaliczone jako VAT sankcyjny, to nie sposób uznać, że w PIT mamy do czynienia z definitywnym przysporzeniem. Zwłaszcza że, jak podkreślił sąd, mogłoby dojść do opodatkowania PIT zapłaconego podatku. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 3655/17

Artur Nowak, radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka

Naczelny Sąd Administracyjny słusznie zakwestionował czysto fiskalny wehikuł o charakterze wywłaszczającym. Trzeba zauważyć, że przy zakwestionowaniu sytuacji sportowca jako przedsiębiorcy i wydaniu decyzji na podstawie art. 108 ustawy o VAT uznanie kwoty zarachowanej przez organ z deklaracyjnej na sankcyjną polega na nieporozumieniu. Środki te znajdowały się u podatnika wyłącznie przejściowo, a zatem postrzeganie ich jako przysporzenia definitywnego, co jest warunkiem opodatkowania PIT, jest nieprawidłowe. Wreszcie nie można pominąć, że na skutek zastosowania art. 108 dochodzi do zapłaty podatku, wprawdzie nie „deklaracyjnego", tylko sankcyjnego, ale mającego wprost swoje źródło w ustawie o VAT.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA