fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Terminy w postępowaniu podatkowym a data doręczenia korespondencji przez pocztę

AdobeStock
Fiskus nie może uzależniać załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym od wystąpienia do Poczty Polskiej o wskazanie daty odbioru korespondencji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uwzględnił skargę spółki, której wniosek o interpretację został pozostawiony bez rozpatrzenia przez fiskusa.

Spółka chciała zapytać o możliwość stosowania 8-proc. stawki VAT do montażu markiz. Odpowiedzi się jednak nie doczekała. Fiskus najpierw uznał, że jej wniosek nie spełnia wymogów formalnych, i wezwał ją do wyjaśnienia wątpliwości co do adresu, przedłożenia pełnomocnictwa oraz uzupełnienia złożonego wniosku wieloma elementami.

Schody zaczęły się, gdy do fiskusa wpłynęło potwierdzenie odbioru wezwania, bo zostało podpisane bez wskazania daty odbioru przesyłki. Urzędnicy wystąpili więc z „reklamacją" do Poczty Polskiej o ustalenie daty odbioru.

Poczta odpowiedziała, że ustaliła, kiedy doręczono wezwanie, i od tej daty urzędnicy policzyli czas na nadesłanie wyjaśnień. Ostatecznie zaś uznali, że spółka ich nie udzieliła, co uniemożliwia wydanie interpretacji w zaskarżonej sprawie.

Spółka nie dała za wygraną, ale jej zażalenie nie przyniosło efektu. Pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia było zdaniem fiskusa prawidłowe. Ponadto stwierdził on m.in., że okresu oczekiwania między reklamacjami nie wlicza się do trzymiesięcznego terminu na wydanie interpretacji. W sprawie nie można więc mówić o wydaniu tzw. milczącej interpretacji.

Inaczej na sprawę spojrzał dopiero WSA. Jego zdaniem zwracanie się do Poczty Polskiej o wskazanie daty odbioru korespondencji przez pełnomocnika skarżącej nie było niezbędne do załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym.

A skoro tak, to przyczyna opóźnienia zależna była od organu podatkowego i powstała z jego winy.

WSA przypomniał, że interpretację indywidualną przepisów prawa podatkowego wydaje się bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie trzech miesięcy od dnia otrzymania wniosku. Do tego terminu nie wlicza się jedynie określonych w ordynacji podatkowej terminów i okresów (art. 139 § 4).

Sąd uznał, że fiskus nie zakończył postępowania w sprawie wydania interpretacji w żaden prawnie dopuszczalny sposób.

Termin trzymiesięczny nie został dotrzymany, czyli doszło do wydania tzw. milczącej interpretacji. Wyrok nie jest prawomocny.

sygnatura. akt: I SA/Go 44/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA