fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

PIT i CIT: nie wszystkie koszty windykacji da się uwzględnić - wyrok NSA

123RF
Zdaniem NSA, w kalkulacji wydatków na windykację należności można uwzględnić jedynie te kwoty na obsługę prawną, które odnoszą się do dochodzenia wierzytelności przed sądem i wynikają z przepisów o kosztach minimalnych.

Z polskiego prawa podatkowego wynika memoriałowa zasada rozliczenia podatków. Oznacza to, że nieistotne dla sprzedającego jest, czy nabywca zapłacił za wykonaną czynność. Świadczeniodawca musi bowiem uiścić podatek dochodowy (dotyczy to zarówno CIT, jak również PIT) oraz VAT tylko z powodu wykonania czynności. W celu zrównoważenie sytuacji wierzyciela, który wykazał należności jako przychód do opodatkowania, ustawodawca umożliwił mu, po stwierdzeniu nieściągalności wierzytelności, uznanie niektórych należności jako kosztów uzyskania przychodu.

Jednym z najczęściej stosowanych w praktyce sposobów udokumentowania nieściągalności wierzytelności jest sporządzenie protokołu nieściągalności potwierdzającego, że przewidywane koszty procesowe i egzekucyjne związane z  dochodzeniem wierzytelności byłyby równe albo wyższe od tej kwoty (16 ust. 2 pkt 3 ustawy o CIT). Protokół powinien więc wyznaczać poziom kosztów egzekucji wierzytelności, których przekroczenie daje podstawę do uznania, że dochodzenie danej wierzytelności jest nieopłacalne. Przepisy pozostają jednak niejasne odnośnie do rodzaju wydatków egzekucyjnych, które powinny być zaliczane do limitu opłacalności windykacji wierzytelności.

Niestety, 14 września 2017 r. zapadł bardzo niekorzystny dla wszystkich podatników wyrok NSA (II FSK 2034/15). W myśl tego orzeczenia, przy kalkulacji kosztów procesu i kosztów egzekucyjnych nie można uwzględnić wszelkich kosztów windykacji, lecz wyłącznie niezbędne koszty procesowe i egzekucyjne wynikające z przepisów. W ustnym uzasadnieniu wyroku NSA podkreślił, że z uwagi na brak definicji w przepisach ustawy o CIT, jak i w innych ustawach podatkowych, określeń „koszty procesowe" i „koszty egzekucyjne", należy dokonać wykładni systemowej zewnętrznej i sięgnąć do regulacji zawartych w przepisach procedury cywilnej odnośnie do postępowania sądowego i postępowania egzekucyjnego. Podstawą do sporządzenia protokołu powinny być zatem realne oraz rzetelne kalkulacje dotyczące przewidywanych kosztów dochodzenia należności. W opinii NSA, nie mogą to być koszty ustalone w dowolnej wysokości. Należy je bowiem obliczyć na podstawie konkretnych przepisów regulujących wysokość poszczególnych wydatków.

W omawianym orzeczeniu NSA stanął na stanowisku, że do kalkulacji kosztów windykacji należności nie można wliczyć kosztów ponoszonych na rzecz zewnętrznych kancelarii prawnych. Przedsiębiorca może bowiem uwzględnić w limicie wydatki na obsługę prawną, ale jedynie te, które odnoszą się do czynności prawnych niezbędnych do dochodzenia wierzytelności przed sądem, wynikających z przepisów o kosztach minimalnych. Tym samym NSA uniemożliwił podatnikowi wliczanie do limitu opłacalności egzekucji należności kosztów ponoszonych na:

- wynagrodzenie prowizyjne od wyegzekwowanej wierzytelności (tzw. succes fee),

- ryczałtowe wynagrodzenie za obecność pełnomocnika na rozprawie,

- wynagrodzenie za prowadzenie postępowania egzekucyjnego, płatne po jego zakończeniu,

- ryczałtową opłatę za raport o stanie zabezpieczeń,

- koszty zastępstwa procesowego związane z ustaleniem spadkobierców, zainicjowaniem oraz przeprowadzeniem postępowania spadkowego.

Radosław Żuk, doradca podatkowy, prezes ADN Podatki Sp. z o.o. http://adn.pl/

Sąd nie uwzględnił rodzaju działalności wierzyciela

Sposób rozumowania zaprezentowany w opisywanym orzeczeniu NSA, stosowany w praktyce przez fiskusa, znacząco utrudni podatnikom uznawanie wierzytelności za nieściągalne. Przy wydawaniu wyroku nie uwzględniono bowiem, że kwota limitu opłacalności egzekucji będzie zależna od rodzaju wierzytelności, których ma dotyczyć udokumentowanie, czy rodzajów prowadzonych przez nich działań egzekucyjnych. W konsekwencji, katalog kosztów uwzględnianych do obliczenia limitu opłacalności do protokołu nieściągalności powinien uwzględniać rodzaj prowadzonej przez wierzyciela działalności. Inaczej koszty te będą kształtowały się w banku, a jeszcze inaczej w przypadku firmy transportowej. Warto też zwrócić uwagę, że limit opłacalności jest jedynie pewnym uproszczeniem, a przepisy dotyczą kosztów „przewidywanych", co nie oznacza, że podatnik musiałby faktycznie ponieść wszystkie te koszty, aby skutecznie dochodzić danej wierzytelności. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA