fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Koronawirus: pandemia nie zwalnia z procedury zwolnień grupowych

Adobe Stock
Anna Boguska
Piotr Lewandowski
W czasie kłopotów z powodu epidemii koronawirusa pracodawcy poszukują możliwości ratowania przedsiębiorstw także poprzez redukcję zatrudnienia. W wielu firmach konieczne będzie wdrożenie procedury zwolnień grupowych.

Dotyczy to pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pracowników, do których ma zastosowanie ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (tekst jedn. DzU z 2018 r., poz. 1969). Zgodnie z nią, zwolnienie grupowe ma miejsce, gdy pracodawca rozwiązuje stosunki pracy z przyczyn niedotyczących pracowników – wypowiadając im umowę o pracę lub na mocy porozumienia stron – jeżeli w okresie nieprzekraczającym 30 dni redukcja etatów obejmuje co najmniej:

- 10 pracowników – w firmie zatrudniającej mniej niż 100 pracowników,

- 10 proc. pracowników – przy zatrudnianiu co najmniej 100, ale mniej niż 300 pracowników,

- 30 pracowników – gdy w zakładzie jest zatrudnionych co najmniej 300 pracowników.

Do zwolnień z reguły dochodzi na mocy wypowiedzeń. Jednak w praktyce reorganizacja zakładu może też powodować zawieranie porozumień rozwiązujących. Obliczając liczbę osób zwalnianych w trybie grupowym należy brać pod uwagę także porozumienia stron, jeżeli zwolnieniem z tego tytułu z inicjatywy pracodawcy objęto co najmniej 5 pracowników.

Czytaj także:

Sąd się nie wtrąca

Enumeratywne wyliczenie przyczyn niedotyczących pracowników uzasadniających wypowiedzenie stosunku pracy w ramach ustawy o zwolnieniach grupowych nie jest możliwe. W wyroku z 10 marca 2016 r. (III PK 81/15) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że takimi przyczynami mogą być wszelkie inne czynniki – poza statusem pracownika – rzutujące na potrzebę świadczenia pracy na rzecz konkretnego pracodawcy. W rachubę może zatem wchodzić cały splot zróżnicowanych czynników o charakterze obiektywnym. Z jednej strony mogą one mieć charakter losowy (np. klęska żywiołowa), z drugiej zaś charakter finansowy

(np. wysokie koszty pozyskania kredytów, ryzyko kursowe), gospodarczy (np. recesja) bądź polityczny (np. sankcje ekonomiczne wobec kraju importera towarów). Do takich przyczyn można więc również zaliczyć spowodowaną epidemią konieczność ograniczenia działania przedsiębiorstwa wskutek spadku zainteresowania określonymi dobrami czy usługami i związane z tym problemy finansowe pracodawcy.

Sąd pracy nie bada racjonalności decyzji pracodawcy co do zmian organizacyjnych dokonywanych w zakładzie pracy. Nie bada również racjonalności decyzji gospodarczych ani innych decyzji związanych z zarządzaniem zakładem. Kwestia, czy występuje potrzeba zmian organizacyjnych, należy do autonomii zarządczej pracodawcy. Jak uznał SN w postanowieniu z 14 marca 2018 r. (II PK 123/17) zmniejszenie stanu zatrudnienia w firmie stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia, a organ rozpatrujący spory pracownicze nie jest powołany do badania zasadności i celowości zmniejszenia stanu zatrudnienia.

Konieczna konsultacja...

Procedura zwolnień grupowych wymaga wieloetapowego działania. Pracodawca podejmuje współpracę ze stroną społeczną, tj. związkami zawodowymi, a w razie ich braku – z przedstawicielami pracowników. Obejmuje to przekazanie zawiadomienia o planowanych redukcjach, przeprowadzenie konsultacji i zawarcie porozumienia. Gdy nie jest możliwe zawarcie porozumienia lub gdy u  danego pracodawcy nie funkcjonują związki zawodowe, pracodawca musi wydać regulamin zwolnień grupowych.

Konsultacje z przedstawicielstwem pracowniczym powinny dotyczyć w szczególności możliwości uniknięcia lub zmniejszenia rozmiaru grupowego zwolnienia, a także innych spraw pracowniczych związanych ze zwolnieniem, w tym możliwości przekwalifikowania lub przeszkolenia zawodowego czy uzyskania innego zatrudnienia przez zwalnianych pracowników. Rozmowy zasadniczo koncentrują się na:

- kryteriach doboru pracowników do zwolnienia,

- terminach i kolejności zwolnień,

- warunkach odpraw, ewentualnie dodatkowych świadczeń,

- zakresie programu pomocy zwalnianym pracownikom.

Z mocy ustawy pracownikom przysługuje odprawa, która w zależności od stażu pracy wynosi od jednomiesięcznego do trzymiesięcznego wynagrodzenia za pracę. Jej maksymalna wysokość to 15-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2020 r. – 39 000 zł). Zgodnie jednak z zasadą uprzywilejowania pracownika, możliwe są wyższe stawki odpraw lub ustalenie dodatkowych odpraw z tytułu zwolnień.

... i zawiadomienie urzędu pracy

Oprócz obowiązków wewnątrzorganizacyjnych, pracodawca musi także wykonać obowiązki w stosunku do powiatowego urzędu pracy, tj. notyfikować urzędowi zamiar dokonania zwolnień, a po zakończeniu procedury zawiadomić urząd o przyjętych ustaleniach dotyczących zwolnień.

Wypowiedzenia można składać dopiero po dokonaniu takiego zawiadomienia. Z kolei rozwiązanie umów o pracę może nastąpić nie wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia zawiadomienia (wyjątek dotyczy zakończenia działalności pracodawcy wskutek prawomocnego orzeczenia sądowego i niewystąpienia z wnioskiem przez powiatowy urząd pracy o złożenie zawiadomienia). W trybie zwolnień grupowych nie wolno jednak rozwiązać umowy o pracę m.in. z pracownikiem:

- któremu brakuje nie więcej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego,

- będącym członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej,

- przebywającym na urlopie macierzyńskim czy rodzicielskim.

Pracodawca, który wyda regulamin zwolnień, ma obowiązek dokonać indywidualnego trybu konsultacji wypowiedzeń z organizacją związkową na podstawie art. 38 k.p. Istotne jest także, aby właściwie sformułował przyczynę zwolnień. Jeśli zwolnienie obejmie co najmniej 50 pracowników w ciągu trzech miesięcy, konieczne jest uzgodnienie z powiatowym urzędem pracy zakresu i formy pomocy dla zwalnianych osób, dotyczących w szczególności pośrednictwa pracy, poradnictwa zawodowego i szkoleń.

Piotr Lewandowski, Anna Boguska, Kancelaria Raczkowski

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA