Rośnie fala przemocy wobec polityków. „To przypomina najciemniejszą erę Niemiec”

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i przywódcy Unii Europejskiej potępili falę ataków na polityków w Niemczech. W wyniku jednego z nich deputowany do Parlamentu Europejskiego z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

Publikacja: 04.05.2024 21:58

Europarlamentarzysta Matthias Ecke został pobity podczas wieszania własnych plakatów

Europarlamentarzysta Matthias Ecke został pobity podczas wieszania własnych plakatów

Foto: JENS SCHLUETER / AFP

Matthias Ecke, członek Socjaldemokratów Scholza (SPD), został w piątek pobity i skopany przez cztery osoby podczas rozwieszania plakatów w Dreźnie, stolicy wschodniego stanu Saksonia. Jego koledzy z SPD poinformowali, że obrażenia są na tyle poważne, że będzie wymagał operacji.

Krótko wcześniej prawdopodobnie ta sama grupa zaatakowała 28-letniego działacza Zielonych, który również rozwieszał plakaty – podała policja. Na szczęście jego obrażenia nie były tak poważne. – Takie rzeczy zagrażają demokracji – powiedział Scholz na konwencji europejskich socjalistów w Berlinie.

Rosnąca przemoc wobec polityków w Niemczech

Ataki są przykładem zwiększonej przemocy w Niemczech w ostatnich latach, często ze strony skrajnej prawicy, wymierzonej zwłaszcza w polityków lewicowych. Krajowa agencja wywiadowcza BfV twierdzi, że największym zagrożeniem dla niemieckiej demokracji jest skrajnie prawicowy ekstremizm.

Premier Saksonii Michael Kretschmer, konserwatysta, powiedział, że taka agresja i próby zastraszenia przypominają najciemniejszą erę w historii Niemiec, co było nawiązaniem do rządów nazistów.

Krajowa agencja wywiadowcza BfV twierdzi, że największym zagrożeniem dla niemieckiej demokracji jest skrajnie prawicowy ekstremizm

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, była niemiecka konserwatywna minister i włoska szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola potępiły atak na Ecke.

„Sprawcy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności” – napisała von der Leyen na platformie X.

Szefowie SPD w Saksonii Henning Homann i Kathrin Michel wydali oświadczenie, w którym za wzrost przemocy oskarżyli skrajnie prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD). „Ci ludzie i ich zwolennicy ponoszą odpowiedzialność za to, co dzieje się w tym kraju” – stwierdzili. AfD twierdzi, że jest ofiarą kampanii prowadzonej przez media i establishment polityczny.

Niemieckie partie za wzrost przemocy obwiniają AfD

W ubiegłym roku AfD odnotowała gwałtowny wzrost poparcia, dzięki czemu w ogólnokrajowych sondażach znalazła się na drugim miejscu. Jest ona szczególnie silna we wschodnich krajach związkowych takich jak Saksonia, Turyngia i Brandenburgia, gdzie według badań może zająć pierwsze miejsce we wrześniowych wyborach regionalnych.

Czytaj więcej

Niemcy. Skrajni populiści z AfD blisko ekstremizmu

Z danych rządowych opublikowanych w styczniu wynika, że ​​w całym kraju od 2019 r. liczba ataków na polityków partii reprezentowanych w parlamencie podwoiła się. Z największą agresją spotykają się politycy Partii Zielonych, a liczba ataków na nich od 2019 r. wzrosła siedmiokrotnie, do 1219 w zeszłym roku. Politycy AfD doświadczyli 478 ataków, a SPD – 420.

Theresa Ertel, kandydatka Zielonych w wyborach samorządowych w Turyngii, które odbyły się w tym miesiącu, powiedziała, że ​​zna członków partii, którzy nie chcieli już kandydować ze względu na niebezpieczeństwa. Zieloni w swoim regionie ustalili, że w celu zapewnienia dodatkowego bezpieczeństwa w punktach informacyjnych powinno zawsze znajdować się co najmniej trzech pracowników.

Matthias Ecke, członek Socjaldemokratów Scholza (SPD), został w piątek pobity i skopany przez cztery osoby podczas rozwieszania plakatów w Dreźnie, stolicy wschodniego stanu Saksonia. Jego koledzy z SPD poinformowali, że obrażenia są na tyle poważne, że będzie wymagał operacji.

Krótko wcześniej prawdopodobnie ta sama grupa zaatakowała 28-letniego działacza Zielonych, który również rozwieszał plakaty – podała policja. Na szczęście jego obrażenia nie były tak poważne. – Takie rzeczy zagrażają demokracji – powiedział Scholz na konwencji europejskich socjalistów w Berlinie.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory na prezydenta Litwy. Gitanas Nausėda znów pokonał Ingridę Šimonytė
Polityka
Wszystkie drogi republikanów prowadzą do Trumpa
Polityka
Miedwiediew komentuje słowa Sikorskiego. "Amerykanie są ostrożniejsi niż Polacy"
Polityka
Donald Trump wygwizdany i wybuczany na konwencji
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Czy Netanjahu zostałby aresztowany w Niemczech?
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?