Rozpoczynająca się we wtorek wieczorem wizyta premiera Węgier Pétera Magyara w Polsce będzie przełomowa przede wszystkim w sferze symbolicznej. Wyjazd do Warszawy zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu na szefa rządu w Budapeszcie ma stanowić zupełnie nowe otwarcie w relacjach pomiędzy Polską a Węgrami.

Kiedy popsuły się relacje między Polską a Węgrami?

Relacje te były trudne nie tylko od momentu, gdy Donald Tusk został ponownie szefem polskiego rządu pod koniec 2023 r. Już za rządów PiS doszło do radykalnego ochłodzenia relacji w związku z dość dwuznacznym stanowiskiem Węgier wobec rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Poprzedni premier Viktor Orbán przekonywał, że to nie jego konflikt, że to spór w słowiańskiej rodzinie, podtrzymując narrację Kremla w sprawie genezy rosyjskich apetytów wobec Ukrainy. I choć przed samymi wyborami zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i wiceszef PiS Mateusz Morawiecki, a także kilku posłów PiS i Konfederacji pojechali wesprzeć Orbána, to już za rządów prawicy relacje z Budapesztem się ochłodziły.

Teraz wizyta Magyara ma pokazać, że miejsce alt-prawicowej międzynarodówki zajmuje sojusz oparty na przywiązaniu do wartości liberalnej demokracji. Ale wciąż nie wiemy do końca, jak będzie wyglądała realna polityka nowego węgierskiego rządu. Istnieje szansa, że Grupa Wyszehradzka stanie się rzeczywiście istotnym formatem współpracy regionalnej. Choć premierom Czech i Słowacji, Andrejowi Babisiowi i Robertowi Fico, blisko było do Orbána, nie byli oni ani tak radykalni, ani tak zdeterminowani, jak węgierski Fidesz. Dlatego mogą w kluczowych sprawach pójść za Polską i Węgrami. Ale tu też ważne będzie stanowisko Magyara. Chodzi o to, jak w szczegółach będzie wyglądała jego polityka wobec Ukrainy. Nowy węgierski premier musi się liczyć z nastrojami swojego społeczeństwa, które przez lata było karmione prorosyjską i antyukraińską propagandą. Sytuacja mniejszości węgierskiej w Ukrainie też jest przedmiotem troski władz w Budapeszcie, bez względu na to, kto rządzi.

Czytaj więcej

Prof. Bogdan Góralczyk: Druga węgierska rewolucja przy wyborczych urnach

Gospodarka Polski i Węgier mogą stanąć przed podobnymi wyzwaniami przyszłości

Jak ujawnił dziennikarz VSquare Szabolcs Panyi, Péter Magyar przywozi do Warszawy pół tuzina ministrów, by podnieść rangę i podkreślić przełomowe znaczenie tej wizyty. Symbole symbolami, ale Węgry stoją dziś przed podobnymi wyzwaniami, jak cały nasz region. Powoli wyczerpują się rezerwy wzrostu oparte na byciu zapleczem niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Przyszłością będzie elektromobilność, a także gospodarka oparta na nowoczesnych technologiach i sztucznej inteligencji. Współpraca Polski i Węgier, a także Słowacji i Czech jest szansą, by cały nasz region zmienił się w Dolinę Krzemową Europy. Ale do tego potrzeba wizji, odwagi, a także współpracy.