fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

BTE nie wzruszy nawet wyrok TK

Adobe Stock
Wyrok Trybunału z 15 kwietnia 2015 r. uznający niekonstytucyjność procedury wystawiania BTE nie stanowi podstawy do wznowienia tych postępowań.

Egzekucja na podstawie bankowych tytułów egzekucyjnych nie jest zatem do podważenia na tej podstawie, że BTE już nie funkcjonują czy zostały wydane i opatrzone sądową klauzulą wykonalności już po wyroku Trybunału.

To sedno czwartkowego postanowienia Sądu Najwyższego, odbierającego nadzieje tym, którzy liczyli jeszcze, że można te kwasi wyroki wzruszyć. Takich bankowych tytułów egzekucyjnych wciąż jest setki tysięcy, a może nawet 2 mln, choć tylko niewielka ich część miała ewentualna szanse na wznowienie postępowania.

Zgodnie z art. 4011 kodeksu postępowania cywilnego można żądać wznowienia postępowania w wypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności aktu, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie. I na ten przepis powoływała się spółka ze Szczecina, która wystąpiła do sądu o wznowienia postępowania z jednym ze znanych banków. Chodziło o egzekucję znacznego długu, obejmującego w zasadzie cały majątek spółki, który był egzekwowany właśnie na podstawie BTE tego banku opatrzonego sądową klauzulą wykonalności. Zostały one wydane już po wyroku Trybunału, ale jeszcze w trakcie obowiązywania przez kilka miesięcy zakwestionowanych przepisów prawa bankowego.

Sąd rejonowy uznał, że skarga taka jest niedopuszczalna, gdyż nie chodzi o orzeczenie rozstrzygające spór merytorycznie i ostatecznie. Rozpatrując zażalenia spółki, Sąd Okręgowy w Warszawie powziął wątpliwość, czy ze względu na stwierdzoną niekonstytucyjność BTE jest dopuszczalna kontrola nadania klauzuli wykonalności na BTE. A bez klauzuli nie mógłby być on egzekwowany. I skierował pytanie prawne do SN.

Pełnomocnik spółki mec. Anna Biel argumentowała przed SN, że BTE w skutkach ma moc wyroku, jego niekonstytucyjność jest przesądzona, a żaden przepis nie zakazuje wznowienia takiej sprawy.

Z kolei pełnomocnik banku mec. Piotr Bukszyński wskazywał, że za odmową dopuszczalności takiej weryfikacji BTE przemawia odroczenie mocy wyroku TK oraz utrzymanie w mocy wydanych już BTE przez nowe przepisy prawa bankowego.

W sprawie występowała też Małgorzata Sieńko, radca Prokuratorii Generalnej RP – w charakterze tzw. przyjaciela sądu, wskazując, że nie każdy wyrok Trybunału, w szczególności ten, może być podstawą wznowienia postępowania, gdyż ma on charakter prospektywny, tj. skutkuje na przyszłość, a do chwili jego obowiązywania musiał być stosowany i nie ma podstaw do jego wzruszania.

Sąd Najwyższy przychylił się do tej argumentacji, że wznowienie postępowania w tych sprawach jest niedopuszczalne, z tego powodu SN nie wydał formalnie uchwały, ale sędzia SN Krzysztof Strzelczyk wyraził w uzasadnieniu postanowienia stanowisko, że wyrok Trybunału, który uchylił BTE, na przyszłość, ale pozostawił je na pewien okres, nie może być podstawą do wznowienia postępowania, tak jak wyrok uznający konstytucyjność bez tego ograniczenia, czyli od początku obowiązywania zaskarżonych przepisów.

Przypomnijmy, że Trybunał uznał przepisy prawa bankowego o BTE (art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1) za niekonstytucyjne, gdyż pozwalając bankom na ich wystawianie (zrównane w mocy z wyrokami), ograniczały kredytobiorcom prawo do sądu i naruszały zasadę równego traktowania. Trybunał odłożył wejście w życie wyroku na rok i cztery miesiące (III CZP 2/18), ale nowela prawa bankowego zniosła je 17 listopada 2015 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA