fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Licencja na taksówkę: urzędnicy zbyt długo wydawali błędną decyzję - wyrok WSA

Fotorzepa/Magda Starowieyska
Wniosek o przedłużenie terminu ważności licencji na taksówkę rozpoznano dopiero wtedy, gdy ona wygasła.

Taksówkarz złożył wniosek o przedłużenie terminu ważności licencji na pięć miesięcy przed jego upływem. Ponieważ nie załączył zaświadczenia o ukończeniu szkolenia z transportu drogowego taksówką, potwierdzonego zdanym egzaminem, prezydent Łodzi odmówił.

Czytaj też:

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi uchyliło decyzję prezydenta miasta, a postępowanie umorzyło jako bezprzedmiotowe. Stwierdziło, że ustawodawca dopuścił wprawdzie zmianę licencji, w tym terminu jej ważności, ale tylko wtedy, gdy licencja jest nadal ważna. Licencja, udzielona wnioskodawcy w 2003 r. na 15 lat, wygasła 11 września 2018 r. W konsekwencji kolegium rozpatrujące sprawę już po tej dacie nie ma możliwości uwzględnienia odwołania.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi taksówkarz przypomniał, że wniosek o przedłużenie ważności licencji złożył 9 kwietnia 2018 r. Decyzja prezydenta miasta została doręczona skarżącemu 17 maja 2018 r. Już 4 czerwca 2018 r. SKO otrzymało odwołanie taksówkarza. Licencja była wówczas ważna, i pozostały trzy miesiące na rozpatrzenie odwołania. SKO potrzebowało na to aż czterech miesięcy. Czyli aż do 18 października 2018 r., kiedy doręczono taksówkarzowi decyzję kolegium. Było to już miesiąc od wygaśnięcia licencji z 11 września 2018 r.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uznał, że w sprawie nie zaszła bezprzedmiotowość postępowania, a SKO naruszyło przepisy k.p.a. Stwierdził, że skutki wygaśnięcia licencji nie mogą obciążać strony, która – zanim do tego doszło – w odpowiednio długim terminie, złożyła wniosek o jej przedłużenie – i uchylił zaskarżoną decyzję kolegium. Rzeczywiście nie można zmieniać terminu obowiązywania licencji w sytuacji, kiedy wniosek o taką zmianę został złożony, gdy termin już upłynął. W tej sprawie tak się jednak nie stało. Kolegium nie prowadziło żadnego postępowania dowodowego i nie rozpoznało odwołania przez ponad trzy miesiące bez podania powodu zwłoki, i to z tego powodu upłynął termin ważności licencji, a sprawa nie została merytorycznie rozstrzygnięta.

Skoro przepisy ustawy o transporcie drogowym przewidują możliwość przedłużenia licencji taksówkarskiej, a strona złoży taki wniosek przed upływem terminu, na który udzielono licencji, to fakt, iż w trakcie trwającego postępowania upłynął termin jej ważności, nie czyni tego postępowania bezprzedmiotowym – stwierdził sąd. Przedmiot postępowania istnieje bowiem aż do prawomocnego zakończenia postępowania. Długość postępowania administracyjnego jest okolicznością w znacznej mierze niezależną od strony, i nie może wpływać na jej prawa i obowiązki w tak niekorzystny sposób, aby pozbawiać ją możliwości merytorycznego rozpoznania sprawy.

Jednocześnie WSA w Łodzi podkreślił, że organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. W postępowaniach wyjaśniających nie później niż w ciągu miesiąca, w sprawach szczególnie skomplikowanych – w ciągu dwóch miesięcy, a w postępowaniach odwoławczych w ciągu miesiąca od otrzymania odwołania. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy kolegium powinno zatem rozpoznać odwołanie taksówkarza i – uwzględniając ocenę WSA – wydać decyzję merytoryczną, oceniającą zasadność odmowy przedłużenia licencji.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: III SA/Łd 975/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA