fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Odpowiednio wypełniony PIT a prawo do ulgi meldunkowej

AdobeStock
Odpowiednio wypełniony roczny PIT może uratować prawo do ulgi meldunkowej – tak wynika z przełomowego wyroku.

Jest przełom w sprawie podatników, którzy przed laty skorzystali z tzw. ulgi meldunkowej przy zbyciu mieszkania czy domu i wpadli w pułapkę ukrytego przez ustawodawcę obowiązku złożenia oświadczenia. Naczelny Sąd Administracyjny w precedensowym orzeczeniu opowiedział się za bardzo szeroki i elastycznym podejściem do wypełnienia tego obowiązku.

Niefortunna zmiana

Ulga meldunkowa została wprowadzona dla nieruchomości nabywanych w 2007–2008 r. i na ten krótki okres zastąpiła zwolnienie z PIT od sprzedaży nieruchomości w przypadku inwestowania we własne potrzeby mieszkaniowe. Pozwalała nie płacić podatku od sprzedaży nieruchomości przed upływem pięciu lat od końca roku nabycia, podatnikom, którzy byli w niej zameldowani na pobyt stały minimum przez 12 miesięcy. Po latach okazało się jednak, że wiele osób, które skorzystały z tej możliwości, wpadło w pułapkę podatkową. Jak tłumaczy Marek Isański, prezes Fundacji Praw Podatnika, która zaangażowała się w pomoc ulgowiczom, wymagane było też złożenie oświadczenia informującego urząd skarbowy o fakcie zameldowania.

– Tysiące osób nie złożyło takiego oświadczenia, bo o tym warunku nie wiedziało. Ministerstwo Finansów nie przygotowało wzoru takiego oświadczenia, nie informowali o tym notariusze, a tym bardziej urzędnicy skarbówki – mówi Isański.

Po wielu latach, tuż przed upływem terminu przedawnienia, fiskus zaczął ścigać tych, którzy skorzystali z ulgi, a nie złożyli oświadczenia.

– Najpierw ustawodawca ukrył warunek niezbędny do skorzystania z ulgi w przepisach przejściowych, fiskus milczał i hodował odsetki, a teraz żąda tysięcy złotych nierzadko od emerytów i samotnych matek. Wielu z nich potraktowano nawet jak przestępców, kierując ich sprawy do sądów – wyjaśnia prezes Marek Isański.

Specjalnej nadziei ulgowiczom do tej pory nie dawało też orzecznictwo, w tym NSA. Podejście sądów do wymogu złożenia oświadczenia o zameldowaniu, czyli chęci skorzystania z ulgi, było bardzo restrykcyjne.

Nadzieja na przełamanie tej profiskalnej praktyki nieoczekiwanie przyszła z samego NSA. Przede wszystkim zwrócił uwagę, że sporne przepisy, choć kierowane do zwykłych podatników, a nie profesjonalistów, cechuje spore skomplikowanie. I choć nie miał wątpliwości, że oświadczenie było warunkiem zastosowania ulgi meldunkowej, to zupełnie inaczej ocenił, w jaki sposób mogło dojść do jego złożenia.

NSA zauważył, że skoro w zeznaniach przewidziano formułę rozliczenia podatku od sprzedaży nieruchomości, to powinno się też zapewnić możliwość złożenia oświadczenia o spełnieniu warunków do ulgi. Tym bardziej że formularze zawierały np. oświadczenia o wspólnym rozliczaniu się z małżonkiem. W ocenie NSA brak miejsca w zeznaniu na oświadczenie musi wpływać na wykładnię. Zwłaszcza że przepisy nie określiły, w jaki sposób i gdzie ma być wyrażone stwierdzenie, że podatnik „spełnia warunki do zwolnienia". Ważne było tylko, by oświadczenie zostało wyrażone w terminie do złożenia rocznego PIT.

Dorozumiana wola

Jak wyjaśnił w pisemnym uzasadnieniu sędzia NSA Tomasz Kolanowski, podatnik może złożyć swoje oświadczenie woli, jak każde inne, w każdy możliwy sposób, który wyraża jego wolę w sposób dostateczny. Co istotne, w ocenie sądu można twierdzić, że skarżąca wyraziła swoją wolę co do prawa do zwolnienia w samej treści zeznania podatkowego. Chodzi o wskazanie, że nie jest zobowiązana do zapłaty podatku od dochodu z odpłatnego zbycia nieruchomości poprzez wpisanie w rubryce rozliczenia podatku „0" (lub poprzez brak wpisu w tej rubryce). Inaczej mówiąc, za złożenie feralnego oświadczenia można uznać wypełnienie odpowiedniej rubryki złożonego w terminie formularza PIT. Z wyroku NSA wynika, że fiskus tak łatwo nie wymiga się od sprawdzenia, czy podatnik nie złożył spornego oświadczenia woli m.in. w sposób dorozumiany, np. w korespondencji czy w samym PIT. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II FSK 3378/15

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Opinia

Robert Krasnodębski, radca prawny, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges

Problematyka wymogu składania przez podatników odrębnych oświadczeń przy uldze meldunkowej wzbudza wiele kontrowersji. Niedopełnienie tego – wyłącznie formalnego, nic niewnoszącego i nikomu niepotrzebnego, czyli zbędnego – wymogu pozbawiło wielu podatników prawa do zwolnienia z podatku dochodu uzyskanego ze sprzedaży mieszkania. Boleśnie się o tym przekonują po latach, gdy organy podatkowe określają im wysokość zaległego podatku, a sądy bezradnie rozkładają ręce, wskazując na przepis, z którego obowiązek złożenia takiego oświadczenia wynikał. Z uznaniem zatem należy przywitać interpretację zaprezentowaną przez NSA, który doszukał się spełnienia warunku w treści samej deklaracji. Stwarza to nadzieję dla tych, którzy jeszcze toczą swoje spory z fiskusem. Żałować mogą jednak ci, których sprawy prawomocnie zostały zakończone, że taki sposób interpretacji spornych przepisów pojawił się dopiero teraz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA