Do 31 grudnia 2020 r. trwa tzw. okres przejściowy. Co oznacza, że wszystkie unijne i wspólnotowe wzory, które zostaną zarejestrowane do końca 2020 r., zostaną automatycznie skopiowane do rejestru Urzędu Własności Intelektualnej Wielkiej Brytanii (UKIPO).

– Po 31 grudnia 2020 r. będą one żyły już swoim życiem na tym terenie. Staną się krajowymi rejestracjami – tłumaczy Joanna Piłka, rzecznik patentowy, szef działu znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych w kancelarii Patpol.

Czytaj także:

Co oznacza Brexit dla właścicieli unijnych znaków towarowych

Po okresie przejściowym właściciele znaków towarowych będą musieli pamiętać o konieczności przedłużania ochrony swoich praw zarówno w kraju Beatlesów, jak i w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), co wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami.

– Brexit stwarza pewne niedogodności dla właścicieli praw do unijnych znaków towarowych, wzorów wspólnotowych czy wspólnotowych praw do ochrony odmian roślin, gdyż mimo że w okresie przejściowym będą tworzone odpowiedniki tych praw w rejestrze brytyjskiego urzędu UKIPO i zachowane zostanie co do zasady status quo odnośnie do tych praw, to po okresie przejściowym mogą się pojawiać dodatkowe problemy praktyczne – przyznaje Paweł Kurcman, wiceprezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych.

I podaje, że problem dotyczy choćby sytuacji, gdy zgłaszający nie zdąży uzyskać ochrony przed końcem 2020 r. w EUIPO.

– Wtedy będzie musiał rozpocząć odrębne postępowanie w sprawie uzyskania ochrony przez brytyjskim urzędem UKIPO – wskazuje prezes Kurcman.

Znaki i wzory, które 31 grudnia 2020 r. będą miały status zgłoszeń, należy ponownie zgłosić do 30 września 2021 r.

Autopromocja
Już w środę. Tylko w prenumeracie rocznej

Poradnik specjalny: Polski Ład - jak rozliczyć się z fiskusem

Zaprenumeruj

– W okresie przejściowym brexit może spowodować również wzrost liczby opozycji wobec dokonywanych zgłoszeń przed brytyjskim urzędem UKIPO, bowiem zgłoszenia dokonane w EUIPO równolegle będą się pojawiać w rejestrze UKIPO – dodaje.

Skopiowanie znaków towarowych do rejestru Wielkiej Brytanii następować będzie automatycznie. Z tym wiąże się również ryzyko.

– Radziłabym przedsiębiorcom sprawdzenie, czy duplikacja przeprowadzona została prawidłowo. Urząd brytyjski będzie bowiem przenosił angielskojęzyczną wersję dokumentacji. Natomiast już dziś pojawiają się błędy przy tłumaczeniu wykazu towarów i usług znaków towarowych na poszczególne języki unijne. Lepiej więc się upewnić, czy wszystko przebiegło prawidłowo – wskazuje Joanna Piłka

Co z patentami?

– W tej chwili nie ma jednolitego unijnego prawa patentowego. Brexit zatem nie wpłynie na zakres ochrony praw do patentów. Zgłoszenia dokonuje się bowiem w Europejskim Urzędzie Patentowym, a to nie jest unijna instytucja – przypomina Joanna Piłka.