Fast App – tak nazywała się platforma low-code, czyli narzędzie dla programistów oferowane przez Fabrity Holding (d. K2 Holding) firmom.
– Za domenę internetową Fast App zażądano od nas 1,5 mln zł. Zdecydowaliśmy się na rebranding – zdradza Tomasz Burczyński, szef Fabrity.
O czym warto pamiętać, uruchamiając biznes z wykorzystaniem konkretnego znaku towarowego
To dlatego Fast App zmienia się w Fastive. Burczyński tłumaczy, że przy wyborze starano się, aby nazwa była podobna do wcześniejszej. - Klienci przyzwyczaili się do poprzedniej nazwy i jej używali wewnętrznie – mówi.
Czytaj więcej:
Na terytorium Polski występują dwa prawa do oznaczenia, tj. polski znak towarowy (przyznawany decyzją Urzędu Patentowego RP) oraz znak towarowy Uni...
Pro
To tylko jeden z przykładów pokazujących, o czym warto pamiętać uruchamiając biznes z wykorzystaniem konkretnego znaku towarowego. Gdy już upewnimy się, że internetowa domena o takim samym brzmieniu jest wolna i ją zarezerwujemy, warto również zarejestrować znak i objąć go ochroną prawną.
Fastive przechodzi właśnie rejestrację w unijnym urzędzie: EUIPO (ang. European Union Intelectual Property Office). Fabrity Holding czeka na decyzję od kilku miesięcy. To może oznaczać, że sprawa nie należy do najprostszych.
- Rejestracja unijnego znaku towarowego zajmuje średnio około 4 miesięcy, o ile nikt nie zgłasza zastrzeżeń lub nie trwa równolegle kontr-postępowanie – informuje Cristina Guardamino z biura prasowego EUIPO. - Znak handlowy może być cennym aktywem w biznesie - dodaje.
Czytaj więcej
Mazda zastrzegła nową nazwę w Unii Europejskiej. Skrót „6e” sugeruje elektrycznego następcę Mazdy 6. Jakie są szanse na powrót lubianej limuzyny, a...
Zauważa też jednak od razu, że tylko 9 proc. małych i średnich przedsiębiorstw z UE zgłosiło w EUIPO wniosek o ochronę. – A przecież 68 proc. małych i średnich przedsiębiorstw, które posiadają prawa własności intelektualnej ma większe przychody i więcej pracowników niż te, które takich praw nie mają – zauważa.
To dlatego EUIPO wprowadziło szereg narzędzi, które mają przyciągnąć mniejsze firmy. Jedno z nich to granty, które można przeznaczyć na sfinansowanie wniosku o rejestrację znaku, jego wzoru, posiadanych patentów. Obecnie problem jest jednak taki, że fundusze zostały wyczerpane i EUIPO nie przyjmuje – podobno chwilowo – nowych wniosków.
Ile kosztuje ochrona znaku towarowego na terenie Unii Europejskiej?
EUIPO za objęcie ochroną znaku na 10 lat pobiera różne opłaty w zależności od typu procedury. Rejestracja on-line jest tańsza o 150 euro. – Podstawowa opłata w EUIPO zaczyna się od 850 euro. Pokrywa koszt ochrony znaku dla jednego rodzaju produkowanego dobra lub usługi - podaje Guardamino. Aby używać znaku dla dwóch produktów trzeba dołożyć 50 euro. Kolejne to koszt 150 euro za każdy typ produktu lub usługi.
Czytaj więcej
Liczba odwiedzin witryn z nielegalnymi materiałami wideo w ciągu ostatnich czterech lat wzrosła globalnie aż o 12 proc. W naszym kraju trend jednak...
Guardamino pytana czy ceny w ostatnich latach rosły zapewnia, że ostatnia zmiana miała miejsce w 2017 r. i oznaczała obniżki. Przed wprowadzeniem reformy, rejestracja online kosztowała 900 euro za trzy klasy produktów lub usług oraz 1350 euro za odnowienie ich ochrony.
W 2021 r. EUIPO odnotowało szczyt zainteresowania rejestracją handlowych znaków (198 tys.). W 2022 r. liczba wniosków w tej sprawie była już mniejsza (174 tys.). W 2023 r. – podaje przedstawicielka instytucji – urząd otrzymał 176 tys. wniosków.
– Pod względem liczby wniosków o ochronę znaku towarowego w UE w 2023 r. Polska była 8. krajem na świecie. Utrzymała się w pierwszej 10-tce także w pierwszym kwartale tego roku – mówi Guardamino. W praktyce oznacza to, że polskie firmy złożyły w ub.r. 7,1 tys. wniosków, a w I kwartale br. 1,67 tys.
W I kwartale 2024 r. EUIPO otrzymało o 3 proc. więcej aplikacji niż rok wcześniej. Z Polski – o 7,5 proc. więcej.
Czytaj więcej
Przodujemy w UE pod względem strat powodowanych fałszowaniem markowych produktów. W branży odzieżowej i kosmetycznej sięgają one 700 mln euro rocznie.
Play? Operator telekomunikacyjny i linie lotnicze
Znak towarowy może być cenny. Działające w Polsce firmy telekomunikacyjne płacą zagranicznym właścicielom marek za korzystanie z nich na terenie naszego kraju około 1-1,6 proc. rocznych przychodów.
Nad tym jak szeroka powinna być ochrona znaku towarowego, mogą zastanawiać się inwestorzy P4, operatora sieci Play.
W Islandii, skąd wywodził się jeden z założycieli Playa, działają od niedawna tanie linie lotnicze korzystające z tej nazwy i podobnego sznytu graficznego znaku. Są notowane w Nowym Jorku i właśnie zakończyły sprzedaż emisji nowych akcji.
Czytaj więcej
Lego i niemiecki producent zabawek od lat kłócą się o konkretny element konstrukcyjny. Duńska firma pilnuje restrykcyjnie swoje prawa autorskie do...
Spytaliśmy P4, co operator na to. - P4 posiada szereg praw ochronnych na znak towarowy Play (słowny, logotyp), chronionych na obszarze Polski (rejestracja w Urzędzie Patentowym RP) oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego (rejestracja w Urzędzie UE ds. Własności Intelektualnej). Znamy linie PLAY Airlines, ale nie zdecydowaliśmy kwestionować ich oznaczenia – informuje Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego P4.
- W tym przypadku mamy do czynienia z użyciem popularnego angielskiego słowa „PLAY” w działalności międzynarodowej, które w ograniczonym zakresie dotyczy terytorium Polski i którego szata graficzna nie powoduje skojarzeń z naszą marką – przekazała stanowisko telekomu.