Rodzina Mulliez pod lupą sędziów śledczych

Francja ma kolejną aferę finansową. Dotyczy kilku członków rodziny Mulliez, właścicieli sieci Auchan, Leroy Merlin, Décathlon i Boulanger, których zatrzymano do złożenia zeznań. Śledztwo dotyczące nieprzejrzystych struktur podatkowych rodzinnego imperium trwa od kilku lat.

Publikacja: 03.05.2024 18:11

Rodzina Mulliez pod lupą sędziów śledczych

Foto: Adobestock

Według dziennika „Libération”, rodzina właścicieli kilku znanych sieci handlowych jest główną podejrzaną o oszustwa podatkowe, kilku członków znalazło się w areszcie, co potwierdził przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości agencji AFP.

Śledztwo dotyczy skomplikowanych i mało przejrzystych struktur grupy Mulliez, która w 2023 r. osiągnęła obroty 90 mld euro. Sprawa zaczęła się w 2012 r. od skargi złożonej przez Hervé Dubly, byłego członka rodziny, który uznał się za oszukanego. W pierwszej skardze wytknął wysokie pożyczki nieoprocentowane, przyznawane przez różne struktury rodzinnej grupy firmom zagranicznym (było to kilkaset milionów euro) i osobom fizycznym poprzez spółki cywilne lub rodzinne (kilka milionów). bez żadnych potwierdzeń.

Zdaniem Hervé Dubly, te pożyczki przyznawane bez wyraźnego uzasadnienia stanowiły nadużycie zaufania, bo nie przestrzegano równości wspólników. Takie rozwiązania mogły pozwalać na obniżanie należności podatkowych we Francji (np. korzystać z dywidend zagranicą) i można by je uznać za poważne oszustwo podatkowe albo za pranie oszustwa podatkowego — wyjaśnił przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości.

Postępowanie informacyjne prowadzone przez paryskiego sędziego finansowego doprowadziło do przeszukań i do przedstawienia zarzutów Jérome Mulliezowi i Thierry Mulliezowi, przewodniczącemu rady administracyjnej sieci Boulanger, a także zarządcy holenderskiej firmy związanej z grupą w 2020 r. o nadużyciu zaufania i prania oszustw podatkowych. W styczniu 2023 trzem strukturom finansowym związanym z rodziną Mulliez postawiono zarzut głębokiego prania poważnych oszustw podatkowych (blanchiment aggravé de fraude fiscale aggravé).

W 2023 r. prowadzący śledztwo zakończyli swe postępowania. Specjaliści od ścigania przestępstw podatkowych z Dyrekcji Weryfikacji Krajowych i Międzynarodowych DVNI przekazali jednak głównemu śledczemu dokumenty z trwających w dalszym ciągu kontroli podatkowych. To przedłuży procedurę i może wpłynąć na ostateczne wnioski.

Śledztwo koncentruje się nad tworzeniem firm i spółek holdingowych w grupie Mulliez, a nie na naruszaniu przepisów przez poszczególne osoby. Mimo takich wyjaśnień Rodzinne Zrzeszenie Mulliez (AFM) spadkobierców tej rodziny oświadczyło AFP, że jest całkowicie spokojne, jeśli chodzi o to postępowanie, które jest pozbawione wszelkich podstaw. „Badane operacje są absolutnie zgodne z przepisami, ich celem jest dywersyfikacja inwestycji zagranicą. Przepływy finansów są absolutnie przejrzyste i wynikają z logiki rozwoju gospodarczego. Nie szukano żadnego zysku podatkowego, żadnego nie osiągnięto” — oświadczyło zrzeszenie w relacji „La Tribune”.

Według dziennika „Libération”, rodzina właścicieli kilku znanych sieci handlowych jest główną podejrzaną o oszustwa podatkowe, kilku członków znalazło się w areszcie, co potwierdził przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości agencji AFP.

Śledztwo dotyczy skomplikowanych i mało przejrzystych struktur grupy Mulliez, która w 2023 r. osiągnęła obroty 90 mld euro. Sprawa zaczęła się w 2012 r. od skargi złożonej przez Hervé Dubly, byłego członka rodziny, który uznał się za oszukanego. W pierwszej skardze wytknął wysokie pożyczki nieoprocentowane, przyznawane przez różne struktury rodzinnej grupy firmom zagranicznym (było to kilkaset milionów euro) i osobom fizycznym poprzez spółki cywilne lub rodzinne (kilka milionów). bez żadnych potwierdzeń.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Połowa firm założonych w 1989 r. nadal działa
Biznes
Kto zawiesi działalność, na rynek już nie wróci
Biznes
Wciąż wolimy kupować diesle niż elektryki
Biznes
Na potęgę oddajemy nasze wrażliwe dane firmom i oszustom
Biznes
Azoty nadal odczuwają spadek popytu i cen