fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Czy youtuber podróżnik może odliczyć wydatki na swoje wyjazdy

AdobeStock
Youtuber nie odliczy wydatków na swoje filmy z podróży umieszczone w internecie. Jeśli zarabia na reklamach, zapłaci polskiemu fiskusowi nawet 32 proc. podatku.

Skarbówka bardzo nieufnie podchodzi do osób zarabiających w Internecie, np. publikujących teksty na własnym blogu, zdjęcie na Instagramie czy filmy na Youtubie . Uznaje, że ponoszone przez nich koszty mają charakter osobisty, więc nie podlegają odliczeniu. W najnowszej interpretacji (nr 0114-KDIP3-3.4011.332.2018.2.JM) fiskus wyjaśnił, jak ma się rozliczyć osoba, która publikuje filmy na Youtubie i zarabia na wyświetlanych przy okazji reklamach.

To odpowiedź na pytanie polskiego blogera, który chce przekonać swoich czytelników do zdrowego stylu życia i diety opartej na owocach. Zamierza podróżować po świecie i zamieszczać swoje relacje w Internecie, czyli na blogu, Instagramie i filmy w serwisie Youtube. Zgodnie z planem, podroż ma co najmniej potrwać rok, a pobyt w jednym kraju nie przekroczy trzech miesięcy ze względu na uwarunkowania wizowe.

Napisał, że z firmą Youtube podpisze umowę współpracy. W zamian za zgodę na umieszczanie reklam i lokowanie produktów ( product placement) będzie otrzymywać wynagrodzenie miesięczne, uzależnione od ilości wyświetleń danego filmu. Honorarium będzie wypłacane przez Youtube na jego rachunek z polskim banku w złotówkach. Będzie to jedyny dochód wnioskodawcy, który zamierza w całości przeznaczyć na produkcję filmów oraz zdjęć i relacji z podróży.

Chciał potwierdzić, że skoro cały rok będzie przebywać poza Polską, to nie musi się tu rozliczać. Jeśli już będzie musiał płacić podatek w kraju, to chce odliczyć wszystkie wydatki związane z tworzeniem swoich relacji. Wymienił tu cały szereg kosztów: dostęp do Internetu w danym kraju, wizy pobytowe oraz wydatki na zakwaterowanie i transport.

Odpowiedź fiskusa była jednak negatywna. Nie ma znaczenia, że podatnik będzie cały rok poza krajem. Musi rozliczyć się w Polsce, bo tu ma miejsce zamieszkania i tzw. ośrodek interesów życiowych. Fiskus wyjaśnił też, że zyski z reklam traktuje tak jak przychodu z najmu. W tym przypadku wynajmowane jest miejsce w na blogu czy w filmie. Oznacza to, że youtuber zapłaci PIT według skali podatkowej, czyli stawek 18 i 32 proc. Co istotne, musi co miesiąc odprowadzać zaliczki na podatek. Nie odliczy natomiast kosztów.

- Do kosztów uzyskania przychodów nie można zaliczyć wydatków związanych z prowadzeniem bloga, produkcji i wyświetlania filmów na Youtube, czy Instagramie. – uznała skarbówka. Wyjaśniła, że wymienione przez wnioskodawcę wydatki nie mają związku z przychodami z reklam.

-To bardzo restrykcyjne stanowisko. By uzyskać przychody, youtuber musi inwestować choćby w sprzęt do produkcji filmów. Tymczasem organy podatkowe twierdzą jednolicie, bez głębszego uzasadnienia, że żaden z ponoszonych wydatków nie ma związku z przychodami. – mówi doradca podatkowy Andrzej Sadowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA