fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Bloger: jaki podatek od publikowania tekstów w internecie

AdobeStock
Publikowanie tekstów w internecie jest działalnością dziennikarską. Ich autor skorzysta z preferencji i zapłaci niższy podatek.

Mamy dobrą wiadomość dla blogerów. Chociaż ostatnio skarbówka zaostrzyła stanowisko w sprawie kosztów autorskich, to ich nie dotyczą restrykcje. W najnowszej interpretacji fiskus zgodził się na odliczenie 50 proc. kosztów od publikacji w internecie. Dzięki temu autor zapłaci podatek tylko od połowy dochodów.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odpowiedział w ten sposób na pytanie podatnika, który publikuje artykuły na blogu prowadzonym przez zagraniczną firmę. Są one skierowane do osób uczących się rysowania i malowania. Każdy zawiera tekst oraz ilustrację wykonaną przez wnioskodawcę. Autor opisuje w nich krok po kroku, jak stworzyć dany rysunek.

Mężczyzna zawarł umowę o dzieło z firmą prowadzącą blog. Otrzymuje wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich do utworu. Wyjaśnił, że blog spełnia wymogi określone w art. 7 prawa prasowego, by uznać go za redakcję prasową. Zapytał, czy przysługują mu 50-proc. autorskie koszty uzyskania przychodów. Otrzymał pozytywną odpowiedź.

– Skarbówka zgodziła się z blogerem, że publikowane przez niego artykuły są materiałami prasowymi, a jego działalność jest działalnością dziennikarską. Dla wielu osób prowadzących blogi pojawiła się nadzieja, że taka korzystna linia interpretacyjna zostanie utrzymana – mówi Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce.

Zgodnie z interpretacją mężczyzna spełnia też pozostałe warunki określone w ustawie o PIT, pozwalające mu skorzystać z preferencji. Umowa z firmą prowadzącą blog zakłada przeniesienie praw do utworów, a cała kwota wynagrodzenia dotyczy przeniesienia praw autorskich.

– Dyrektorowi KIS można jedynie przyklasnąć, że w tak jasnej sprawie potwierdził, że podatnikowi przysługuje prawo do 50 proc. kosztów dla twórców. Niestety, nie wszyscy mogą liczyć na sprawiedliwe traktowanie, co pokazują interpretacje wydawane dla informatyków – komentuje Marcin Sroga, adwokat w kancelarii Zimny Doradcy Podatkowi.

Skarbówka nie zgadza się bowiem na preferencyjne rozliczenie dla informatyków czy inżynierów. Kwestionuje ustalanie wynagrodzenia za tworzone przez nich projekty na podstawie czasu pracy.

– Powstaje pytanie, czy dyrektor KIS zgodziłby się na 50-proc. koszty, gdyby bloger freelancer kalkulował wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich, opierając się na metodzie najbardziej intuicyjnej, czyli uzgodnionej stawce godzinowej i ilości czasu, który faktycznie poświęcił na napisanie artykułu dydaktyczno-naukowego – dodaje Marcin Sroga.

Nr interpretacji 0115-KDIT3.40 11.88.2018.1.DP

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA