fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Koronawirus: epidemia a zwolnienie firmy z kosztów sądowych - wyrok Sądu Najwyższego

Adobe Stock
Jeśli przedsiębiorca radzi sobie z epidemią, rygory z nią związane nie uzasadniają zwolnienia go z kosztów sądowych, gdy ma proces.

To sedno orzeczenia Sądu Najwyższego wskazującego, jak sądy mają postępować ze stronami procesu występującymi o zwolnienie od kosztów sądowych.

Kwestia ta wynikła w sprawie z powództwa ministra spraw wewnętrznych i administracji przeciwko M.J. i E.P., stronom umowy sprzedaży nieruchomości, o ustalenie jej nieważności. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu odrzucił skargę kasacyjną pozwanego przedsiębiorcy restauratora jako nieopłaconą, po tym jak sąd oddalił jego wniosek o uwolnienie od kosztów sądowych z powodu kłopotów wynikłych z epidemii. Z zebranych dowodów wynikało, że posiada 170 tys. zł oszczędności i razem z żoną ma stały dochód 12,5 tys. zł miesięcznie, a jego dziecko uczy się w płatnej szkole z wysokim czesnym. Sprawa dotyczyła zaś ważności zawartej umowy sprzedaży nieruchomości, za którą zapłacił w 2016 r. 900 tys. zł.

Czytaj także:

W zażaleniu do SN pozwany zarzucił naruszenie art. 102 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Ten stanowi, że zwolnienia od kosztów może się domagać osoba, która złoży oświadczenie, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny lub ich poniesienie narazi ją na taki uszczerbek. Argumentował, że jest mikroprzedsiębiorcą prowadzącym usługi gastronomiczne i w ostatnim czasie poniósł znaczne wydatki na zakup nieruchomości i jej przystosowanie do prowadzenia drugiej restauracji. Ponadto dotknęły go skutki ograniczeń związanych z pandemią, zmuszające do przekształcenia działalności ze stacjonarnej restauracji na sprzedaż dań na wynos i pozbawiające dochodów z prowadzenia usług na miejscu, w lokalu. Jednocześnie musi nadal ponosić obciążenia związane z prowadzeniem restauracji.

Sąd Najwyższy nie podzielił tej argumentacji. Stwierdził, że zebrane w sprawie dane o skutkach ograniczeń pandemicznych wskazują na elastyczność pozwanego jako przedsiębiorcy, bo przerzucił się na sprzedaż posiłków na wynos. Jednocześnie ograniczenia w działalności gastronomicznej są stopniowo znoszone, nie mogą być więc traktowane jako stały czynnik wpływający na ocenę skutków odmowy zwolnienia od kosztów sądowych, o której mowa w art. 102 ust. 1 ustawy. A opłaty od skargi kasacyjnej pochłaniały niewiele ponad jedną czwartą oszczędności.

– Te fakty oraz to, że pozwany nadal prowadzi dotychczasową działalność, nie pozwalają na uwzględnienie jego zażalenia – wskazała Katarzyna Tyczka-Rote, sędzia sprawozdawca.

Sygnatura akt: V CZ 31/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA