– Główny inspektor pracy podjął decyzję o przeprowadzeniu 15 sierpnia nasilonych kontroli, czy w handlu przestrzegany jest zakaz pracy w święto. To pierwsza taka kontrola od ośmiu lat, która ma odbyć się dokładnie w dniu święta – tłumaczy Zbigniew Ryfka, zastępca głównego inspektora pracy. – Zapowiadamy kontrole, aby zadziałać prewencyjnie i przestrzec przedsiębiorców przed konsekwencjami łamania prawa. A grożą za to grzywny od 1 tys. zł do 30 tys zł.

W całej Polsce

O liczbie kontroli i oddelegowanych do pracy w święto inspektorów w 16 okręgach i 43 jednostkach terenowych PIP mają zadecydować ich szefowie. Główny inspektor pracy wymaga jednak, by każda jednostka terenowa PIP przeprowadziła minimum 15 kontroli. Będzie ich pewnie znacznie więcej. Przy typowaniu placówek handlowych do kontroli zadecydują dotychczasowe doświadczenia inspektorów. Prawie pewne kontroli mogą więc być przedsiębiorstwa, które w poprzednich latach zostały już przyłapane na łamaniu tego zakazu. PIP nie ukrywa, że będzie korzystała też z informacji od pracowników, innych służb, jak policja czy straż miejska, a nawet z donosów konkurencyjnych firm, które na dzień świąteczny wstrzymały działalność.

– Inspektorzy sprawdzą, czy nie dochodzi do naruszania obowiązującego prawa. Często bowiem przedsiębiorca w dzień świąteczny zatrudnia swoich pracowników na zleceniu albo pozornie zatrudnia inne osoby na kontrakcie cywilnoprawnym, gdy powinna być stosowana umowa o pracę. Bywa nawet, że praca w święto odbywa się bez żadnej umowy, na czarno. Spotykamy się także z przypadkami fałszowania ewidencji czasu pracy albo nieprowadzenia jej w tym dniu – dodaje Ryfka.

Właściciel może pracować, kiedy chce

Przedstawiciele PIP zastrzegają, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby w dzień świąteczny za ladą stanął właściciel sklepu. Skoro nie jest pracownikiem, to nie dotyczy go zakaz pracy w handlu. W takim przypadku PIP nie będzie miała podstaw do nałożenia mandatu.

Inspektorzy podkreślają, że w czasie kontroli nie będzie żadnego automatyzmu. Nie każdy zleceniobiorca w sklepie zostanie od razu uznany za osobę, która powinna być zatrudniona na etacie i obejmuje ją zakaz pracy w święto. Każdy przypadek będzie badany indywidualnie i to inspektor pracy będzie decydował, czy nałoży mandat za złamanie przepisów, czy też złoży sprawę do sądu z wnioskiem o ukaranie przedsiębiorcy grzywną.

Coraz więcej naruszeń

Ze statystyk PIP wynika, że już w tym roku inspektorzy wykryli prawie sto przypadków naruszenia przepisów o zakazie handlu w święta wobec 300 pracowników. W ostatnich latach inspektorzy obserwują nieznaczny, ale wzrost liczby wykrywanych nieprawidłowości.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Naruszenia zakazu pracy w handlu są wykrywane przez inspektorów wyłącznie w małych i średnich sklepach. Sklepy wielkopowierzchniowe, należące do dużych sieci handlowych, skrupulatnie przestrzegają tego zakazu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.rzemek@rp.pl

Opinia

Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP

Popieramy takie działania, bo prowadzenie działalności handlowej z naruszeniem prawa to nic innego jak nieuczciwa konkurencja w stosunku do przedsiębiorców działających zgodnie z przepisami. Mam jednak wrażenie, że kontrole PIP przeprowadzone w najbliższe święto będą miały znacznie poważniejsze skutki. Umieszczenie zakazu pracy w handlu w święto w kodeksie pracy powoduje, że ten zakaz dotyczy wyłącznie osób zatrudnionych na etatach. Obecnie więc bardzo łatwo go ominąć. Myślę, że dzięki kontrolom przeprowadzonym 15 sierpnia poznamy skalę tego zjawiska i niedługo pojawi się szczegółowy raport w tej sprawie, a później wnioski legislacyjne dotyczące zmiany przepisów. Mam nadzieję, że zostaną jednak skierowane do Rady Dialogu Społecznego, by tam wypracować kształt zmian.