Pracownicy Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego będą mogli pracować zdalnie, ale tylko ci zaszczepieni.

– Wobec braku reakcji rządu na szalejącą pandemię podjąłem kroki umożliwiające zaszczepionym zwiększenie ochrony własnej i najbliższych – uzasadnił w mediach społecznościowych marszałek Olgierd Geblewicz.

Założenie jest takie, że jeżeli pracownik zaszczepił się i chce przejść na pracę zdalną, z własnej woli pokazuje zaświadczenie o odbyciu szczepienia. Prawnicy wskazują jednak na możliwe konsekwencje tego zarządzenia. Niekoniecznie pozytywne dla urzędu.

– Do tej pory Państwowa Inspekcja Pracy różnego rodzaju bonusy dla osób zaszczepionych uznawała za legalne. Za taki bonus niewątpliwie można uznać pracę zdalną. Jeśli pracownicy rzeczywiście będą przedstawiać certyfikat do wglądu dobrowolnie, a korzystanie z pracy zdalnej nie stanie się przymusem, będzie to legalne z punktu widzenia ochrony danych osobowych. Dane będą przedstawiane z inicjatywy pracownika – mówi Justyna Tyc-Brzosko, radczyni prawna z kancelarii DZP. I dodaje, że pracodawca musi liczyć się z zarzutami dyskryminacji osób niezaszczepionych. Czy z uzasadnionymi – rozstrzygną sądy. Dopóki nie ma przepisów zezwalających pracodawcom na przetwarzanie informacji o szczepieniu pracowników i wykorzystaniu ich przy organizacji pracy, biznes musi liczyć się z ryzykiem takich procesów.

Czytaj więcej

Posłowie PiS zgłoszą do Sejmu projekt ws. szczepień pracowników

Wiele wątpliwości ma także Grzegorz Rutkowski, radca prawny, partner w kancelarii SQUARE Tax & Legal.

– Dobrowolność udostępniania danych o szczepieniu jest mocno dyskusyjna. Zgoda na pracę zdalną jest bowiem uzależniona od przekazania danych osobowych przez pracownika. Wciąż brakuje zaś podstawy prawnej, aby pracodawca mógł legalnie zbierać i przetwarzać dane o szczepieniu bez uzyskiwania takiej być może nie do końca dobrowolnej zgody – mówi Rutkowski. – Od zarzutu dyskryminacji pracowników niezaszczepionych na gruncie prawa pracy można się uwolnić, jeśli pracodawca wykaże, że zastosowany podział jest uzasadniony względami obiektywnymi.

Jak na razie zainteresowanie pracą zdalną w urzędzie nie jest duże.

– Zarządzenie marszałka obowiązuje od poniedziałkowego poranka, dlatego realna skala próśb o pracę zdalną będzie znana po upływie jakiegoś czasu. Obecnie jest to kilkanaście przypadków – powiedziała Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy urzędu.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj