Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę podatnika, któremu fiskus odmówił prawa do preferencyjnych 50-proc. kosztów uzyskania przychodów w PIT.

Skarżącym w sprawie był informatyk. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że w 2018 r. pracował na stanowisku starszego specjalisty projektanta jako programista. Podkreślił, że zajmował się wyłącznie tworzeniem rozwiązań systemowych – projektowaniem, tworzeniem, udoskonalaniem systemów komputerowych. W kontrakcie znajduje się stała kwota wynagrodzenia, która jest rynkową stawką za rzeczywistą wartość powstającego utworu. Nie wyodrębniono w niej honorarium za pracę autorską, ale tylko dlatego, że cała jego praca ma charakter autorski. Więc 100 proc. wynagrodzenia stanowi honorarium.

Czytaj też: Sądy przyznają 50-proc. koszty informatykom zakwestionowane przez skarbówkę

Sam uważał, że ma prawo do podwyższonych kosztów autorskich. Dopytany przez fiskusa, wyjaśnił jednak, że nabycie przez pracodawcę prawa autorskiego do stworzonego utworu ma charakter pierwotny, tzn. nabywa je w całości już z chwilą ich powstania.

I to okazało się gwoździem do trumny. Fiskus przypomniał, kiedy można zastosować podwyższone koszty do części wynagrodzenia związanego z rozporządzeniem prawami autorskimi. Po pierwsze, praca musi stanowić utwór. Po drugie, pracownik jest twórcą, a przychód wynika z korzystania z praw autorskich lub rozporządzania nimi. Ponadto z umowy o pracę (lub innego dokumentu) musi wynikać, jaka część wynagrodzenia to honorarium, co potwierdza prowadzona ewidencja poszczególnych utworów. A od 1 stycznia 2018 r. przychody muszą być jeszcze uzyskiwane z rodzajów działalności, które znalazły się na ustawowej liście. Jak tłumaczył fiskus, w umowie o pracę podatnika nie było zapisu, że przysługują mu majątkowe prawa autorskie do utworu i są przekazywane pracodawcy.

Ten szczegół ostatecznie zaważył też na rozstrzygnięciu WSA. Przypomniał, że sprawa dotyczy interpretacji podatkowej, w której istotny jest stan faktyczny przedstawiony przez podatnika. Skarżący na wezwanie fiskusa potwierdził, że nabycie przez pracodawcę prawa autorskiego do utworu miało charakter pierwotny, tj. stał się on jego właścicielem już w momencie jego powstania.

A skoro tak, to w ocenie sądu nie może być mowy o zastosowaniu podwyższonych kosztów autorskich, bo mają prawo do nich twórcy, którzy są uprawnieni do rozporządzania prawami autorskimi lub korzystania z nich.

Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: III SA/Wa 2785/19.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ