fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Jak się zmieni unijny system VAT

123RF
Tymczasowy i dziurawy schemat ma być zreformowany. Trzeba jeszcze porozumienia państw członkowskich.

Polskich podatników VAT nurtują ostatnio sprawy podzielonej płatności czy blokowania rachunków bankowych przez fiskusa, ale nadciągają zmiany, które będą prawdziwą rewolucją w rozliczeniach tego podatku. Niektóre mogą wejść w życie nawet w przyszłym roku, jeśli tylko państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągną porozumienie.

Są konkretne propozycje prawne, jak nowy system ma wyglądać. W planach zmiany dyrektywy o VAT (2006/112/WE) jest wizja docelowego systemu, który miałby obowiązywać od 2022 r. i zastąpić dzisiejszy, tymczasowo obowiązujący od 1993 r.

Bez zera w dostawie

Zmiany mają dotyczyć przede wszystkim handlu między krajami Unii Europejskiej. To tu bowiem są największe systemowe luki, powodujące dla krajów członkowskich straty na łączną kwotę rzędu 150 mld euro rocznie (to szacunki Komisji Europejskiej).

Dzisiaj przestępcy karuzelowi wykorzystują to, że dostawa wewnątrzwspólnotowa korzysta z zerowego opodatkowania, a nabycie wewnątrzwspólnotowe opiera się na zaufaniu do podatnika, że ten we własnym zakresie obliczy podatek od takiej transakcji. Niestety, praktyka pokazała, że to zaufanie często było nadmierne. Wiele podmiotów znikało, nie rozliczywszy podatku od nabycia.

Dlatego w nowym systemie dostawa z jednego kraju do drugiego już nie skorzysta z zerowego opodatkowania. Sprzedawca ma dodać do kwoty netto stawkę VAT właściwą dla kraju nabywcy. Jeśli będzie to sprzedaż np. z Niemiec do Polski, to niemiecki dostawca powinien zarejestrować się dla celów handlu z Polską, a następnie rozliczyć „polski" VAT. Zapłacona danina zasili polski budżet, a kraje członkowskie – w tym przypadku Niemcy i Polska – rozliczą kwoty z handlu między nimi.

Nowa koncepcja to dodatkowe obowiązki dla podatników handlujących z innymi krajami Unii. Trzeba będzie bowiem rejestrować się dla celów handlu z każdym krajem członkowskim, ale bez wybierania się w tym celu do zagranicznych urzędów – ma się tym zająć lokalna administracja skarbowa. Niemniej jednak nowe obowiązki się pojawią. Uniknie się ich po uzyskaniu statusu tzw. certyfikowanego podatnika.

Takie uprawnienie ma być przyznawane firmom, które spełnią trzy kryteria: regularnie płacą podatki, wdrożą wewnętrzny system kontroli rozliczeń z fiskusem, a także wykażą się wypłacalnością. Certyfikat zaufania wydawany przez administrację podatkową jednego kraju ma być uznawany w całej Unii Europejskiej.

Szybkie rozwiązania

Oprócz generalnej reformy systemu Komisja Europejska zaproponowała także kilka zmian do dyrektywy, które służyłyby jego „szybkim naprawom" (w oryginalnych dokumentach nazwano je „quick fixes"). Miałyby one wejść w życie do końca 2018 r. W większości przysługiwałyby one tylko certyfikowanym podatnikom. Oznacza to, że zarówno na poziomie UE, jak i krajów członkowskich te zmiany, jak też przepisy o certyfikacji powinny być przyjęte w ciągu najbliższego pół roku.

Czytaj też:

Jedna z „szybkich napraw" miałaby dotyczyć sytuacji, w której firma z jednego kraju Unii Europejskiej przechowuje towary w magazynie w innym kraju i tam je sprzedaje klientom. Według nowych reguł taki podatnik nie musiałby się osobno rejestrować dla potrzeb VAT w kraju, w którym utrzymuje magazyn. Inna zmiana dotyczyłaby uproszczeń w rozliczeniach transakcji łańcuchowych (tj. przez wielu pośredników z różnych krajów). Uproszczone mają być też reguły dokumentowania przetransportowania towarów między krajami Unii Europejskiej.

Ułatwienia dla małych

Aby prowadzić interesy z różnymi krajami Unii, wcale nie trzeba być dużą firmą. Dlatego w projekcie zmian, które obowiązywałyby od 2022 r., są także propozycje ułatwień dla małych i średnich firm, chcących rozwijać taką działalność. Dziś przedsiębiorstwa o małych obrotach (w Polsce – do 200 tys. zł rocznie) mogą korzystać ze zwolnienia z VAT, ale tylko u siebie w kraju.

W projekcie zmiany dyrektywy przewidziano, że firmy o obrotach do 100 tys. euro (ok. 436 tys. zł), działające w więcej niż jednym państwie członkowskim, mogłyby korzystać ze zwolnienia z VAT we wszystkich tych krajach.

Inna propozycja dla MŚP zakłada, że wszystkie te, które kwalifikują się do zwolnienia z VAT, mogłyby być zwolnione z obowiązków dotyczących identyfikacji, fakturowania, rachunkowości lub deklaracji podatkowych.

Współpraca kluczem do sukcesu

Efektywność nowego systemu będzie zależała w dużej mierze od współpracy administracji podatkowych państw członkowskich. Z nieoficjalnych sygnałów od ekspertów współpracujących z Komisją wynika, że może to być piętą achillesową nowego systemu.

Niemniej jednak 22 czerwca unijni ministrowie finansów zawarli nowe porozumienie w sprawie współpracy w sprawach ścigania oszustw w VAT. Zakłada ono, że w większym stopniu mają być wykorzystywane systemy informatyczne, które powinny zastąpić ręczne przetwarzanie danych. Informacje i dane wywiadowcze dotyczące zorganizowanych grup przestępczych, zaangażowanych w najbardziej poważne przypadki oszustw związanych z VAT, będą systematycznie udostępniane organom ścigania Unii Europejskiej.

Opinia

Tomasz Grunwald, doradca podatkowy partner w KPMG

Nowy system to więcej formalności dla przedsiębiorców, którzy handlują z innymi krajami. Kto dostarcza towary np. do Niemiec, Francji i Szwecji będzie się rejestrował na potrzeby VAT w tych krajach i rozliczał podatek według stawek i reguł tam obowiązujących. Jeszcze pięć lat temu taki pomysł można by uznać za nadmiernie biurokratyczny. Jednak wobec rozwoju technologii informatycznych wydaje się, że z użyciem odpowiedniego oprogramowania przedsiębiorcy nie będą mieli kłopotów z rozliczeniami, nawet jeśli handlują z wieloma krajami UE. Jeżeli podatnicy wspomagani technologią będą sami kontrolowali rozliczenia – nowy system może osiągnąć jeden z podstawowych celów, jakim jest eliminacja karuzel podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA