fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Brexit a VAT: nowe porządki smukłe i niekompletne

Adobe Stock
W pewnych sytuacjach VAT będzie można rozliczać po staremu, choć pojawiają się tu wątpliwości.

Choć od 1 stycznia terytorium Wielkiej Brytanii stało się dla celów cła i VAT terenem pozaunijnym, to jednak są wyjątkowe sytuacje, w których będzie się stosowało dotychczasowe reguły.

Najważniejszy wyjątek dotyczy Irlandii Północnej. Chociaż od strony politycznej to integralna część Zjednoczonego Królestwa, ze względu na swoje geograficzne położenie wciąż będzie traktowana jak część unijnego obszaru celnego. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że ta część kraju jako jedyna graniczy na lądzie z obszarem celnym UE.

Czytaj też: SLIM VAT: W przepisach o VAT pojawi się jeszcze jedna klauzula obejścia prawa

Oznacza to, że przemieszczenia towarów pomiędzy państwami członkowskimi UE (w tym Polską) a Irlandią Północną będą dla celów VAT traktowane tak jak dotychczas. Dostawy towarów do takich podatników i nabycia od nich będą traktowane jak wewnątrzwspólnotowe nabycia (WNT) i wewnątrzwspólnotowe dostawy (WDT). Dla wyróżnienia tego terytorium podatnicy tam zarejestrowani będą jednak identyfikowani za pomocą odrębnego numeru identyfikacyjnego VAT UE poprzedzonego kodem „XI".

Dotychczasowe zasady WDT i WNT zamiast zasad eksportowych i importowych dotyczą też towarów, których transport z terenu UE do Wielkiej Brytanii (lub odwrotnie) rozpoczął się przed 1 stycznia. Za datę rozpoczęcia takiego transportu uważa się – według art. 51 unijno-brytyjskiej umowy handlowej – datę załadunku towarów na środek transportu. Ta zaś powinna wynikać z dokumentów przewozowych (np. CMR dla transportu drogowego).

Pewien kłopot może sprawić kwestia opodatkowania zaliczek wpłaconych polskim przedsiębiorcom przez brytyjskich kontrahentów przed 1 stycznia na poczet towarów, które będą tam dostarczone już w 2021 r., a więc w innej rzeczywistości VAT-owskiej. Przed 1 stycznia taka zaliczka nie rodziła obowiązku podatkowego. Teraz może być już traktowana jako zaliczka na poczet eksportu.

Niestety, polskie przepisy o VAT nie rozstrzygają jednoznacznie tej kwestii. I choć z początkiem nowego roku wszedł w życie pakiet ułatwień w tym podatku, zwany SLIM VAT, to tej kwestii, choć związanej z Anglią, nie uregulował. Władze skarbowe dotychczas nie wydały na ten temat specjalnych wyjaśnień. W ramach SLIM VAT wprowadzono jednak ustawową regułę wydłużającą z dwóch do sześciu miesięcy okres na eksport towarów od momentu otrzymania eksportowej zaliczki. Nawet więc jeśli fiskus przyjmie niekorzystną dla podatnika interpretację i uzna taką zaliczkę za związaną z eksportem, to podatnik ma pół roku na wywóz towarów. Jeśli nie zdąży, będzie musiał naliczyć standardową stawkę VAT od danego towaru i ewentualnie potem korygować rozliczenia.

VAT od usług wykonywanych na terenie Wielkiej Brytanii będzie rozliczany jak od usług wykonywanych poza Unią, a więc będą one podlegały brytyjskiemu reżimowi VAT. Wyjątek to m.in. wykonywane na rzecz konsumentów usługi wymienione w art. 28l ustawy o VAT (np. prawnicze, księgowe, tłumaczeń, reklamy). Te będą wciąż opodatkowane w Polsce, ale jako eksport usług z zerową stawką. Wykluczona jednak zostanie możliwość stosowania procedury Mini One Stop Shop (MOSS) do usług świadczonych na rzecz konsumentów ze Zjednoczonego Królestwa.

Czytaj też:

Brexit: biznesowe życie według nowych regulacji

Handel bez myta, ale z formalnościami

Praca na Wyspach nie dla każdego

Umowa daje nam więcej, niż mogliśmy się spodziewać

Graniczne limity tytoniu i alkoholi

Szybka ekstradycja pod znakiem zapytania

Polskie prawo jazdy honorowane w Wielkiej Brytanii

Był czas na dostosowanie pozwoleń na obrót brytyjskimi lekami

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA