fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu wymaga ostatecznej decyzji o uznaniu go za uchylającego się od alimentów.

Na wniosek prezydenta m.st. Warszawy starosta olsztyński wydał decyzję o zatrzymaniu Janowi B. (dane zmienione) prawa jazdy kat. B, wydanego w 2003 r. przez starostę. Do wniosku dołączono odpis decyzji o uznaniu go za dłużnika alimentacyjnego, uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych. Artykuł 5 ust. 5 ustawy z 2015 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów zobowiązuje wówczas do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.

Jan B. odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie. Stwierdził, że regularnie wpłaca na konto komornika małe kwoty. Regularnie spotyka się też z dwójką synów.

Z obecną żoną ma trójkę dzieci, najstarsze 4,5 roku. Żona i dzieci chorują. Od dwóch lat jest zarejestrowany w urzędzie pracy i nie uchyla się uporczywie od podjęcia zatrudnienia. Podjęcie pracy bez prawa jazdy będzie jednak znacznie trudniejsze, a nawet niemożliwe.

Kolegium utrzymało jednak w mocy decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. Gdy już wpłynął taki wniosek, wspomniany art. 5 ust. 5 nie dopuszcza innego rozstrzygnięcia. Argumenty o sytuacji materialnej i rodzinnej mogły być rozpatrywane w sprawie dotyczącej uznania za dłużnika alimentacyjnego, a nie w sprawie o zatrzymanie prawa jazdy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zgodził się z tym stwierdzeniem, ale uwzględnił skargę.

Uchylił decyzję starosty i kolegium, gdyż uznał, że została wydana bez wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Przypomniał, że wniosek o zatrzymanie prawa jazdy dłużnika alimentacyjnego można skierować do starosty dopiero wtedy, gdy decyzja o uznaniu go za uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych stanie się ostateczna.

Tymczasem na kserokopii decyzji prezydenta Warszawy o uznaniu Jana B. za uchylającego się od obowiązków alimentacyjnych nie ma żadnej wzmianki, że jest to decyzja ostateczna – zauważył sąd. Tak informuje wniosek prezydenta Warszawy, ale brak jakichkolwiek poświadczeń, że została prawidłowo doręczona.

Nie ma informacji, czy decyzja została doręczona osobiście, czy też była awizowana i przyjęto doręczenie zastępcze. Nie ustalono więc kluczowej tu okoliczności.

Gdyby się okazało, że decyzja prezydenta miasta nie została skutecznie doręczona adresatowi, a więc nie była ostateczna, nie można byłoby uwzględnić wniosku o zatrzymanie prawa jazdy.

sygnatura akt: II SA/Ol 473/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA