fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Pełnomocnik podatnika dostanie e-kopie akt na maila - wyrok NSA

Adobe Stock
Fiskus nie może odmawiać przesłania na skrzynkę internetową elektronicznych kopii dokumentów z kontroli, czyli skanów ich papierowych wersji.

Polska cyfryzuje się na potęgę. Przez internet obywatel może załatwić już bardzo dużo spraw urzędowych, a gdy chodzi o podatki, mamy już m.in. e-PIT, elektroniczne skrzynki do doręczeń, a w nieodległej przyszłości zapowiadane są e-paragony. Życie pokazuje jednak, że fiskus chętniej sięga po internet, gdy to jemu ma on ułatwić pracę. Gdy zaś z dobrodziejstwa cyfryzacji chce korzystać podatnik, staje się bardzo analogowy i odsyła do papieru. Nierzadko wbrew przepisom. Przykładem jest kolejny precedensowy spór, który fiskus przegrał we wtorek przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Nie da się

Sprawa dotyczyła spółki, w której fiskus skontrolował rozliczenie VAT. Schody się zaczęły, gdy we wrześniu 2018 r. jej pełnomocnik wystąpił o wydanie elektronicznych kopii dokumentów z akt kontroli podatkowej i przesłanie ich w formie elektronicznej, bez uwierzytelnienia, na adres skrzynki na e-PUAP. W praktyce chodziło o przesłanie na maila skanów dokumentów papierowych lub ewentualnie dokumentów elektronicznych.

Czytaj też:

Podstawą żądania był art. 178 § 3 ordynacji podatkowej, zgodnie z którym strona (w tym podatnik, płatnik itd.) może żądać wydania m.in. kopii akt sprawy. Fiskus odpowiedział jednak, że tak się nie da. Wyjaśnił, że nie posiada własnego systemu teleinformatycznego. Dlatego swoje prawa podatnik i jego pełnomocnik może zrealizować osobiście w siedzibie urzędu, w obecności pracownika kontroli podatkowej, poprzez wgląd w akta sprawy. Mówiąc inaczej, trzeba pofatygować się do urzędu i tam sporządzić notatki, odpisy oraz kopie na przenośne urządzenia.

Urzędnicy tłumaczyli, że zapewnienie dostępu online do akt sprawy jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem fiskusa. A z przepisów nie wynika obowiązek sporządzania cyfrowych odwzorowań dokumentów sporządzonych w postaci innej niż elektroniczna.

Pełnomocnik nie dawał za wygraną. Najpierw złożył ponaglenie, a gdy nie przyniosło ono skutku, w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucił skarbówce bezczynność. Przekonywał, że fiskus nie dopełnił ciążących na nim obowiązków. Stwierdził, że w XXI w., przy wydatkowaniu ogromnych kwot z budżetu na informatyzację i jeszcze większych na budowę systemów elektronicznych, tj. e-PUAP i Portalu Podatkowego, wymaganie od pełnomocników podatników, by dla zapoznania się z dokumentami akt sprawy byli zmuszeni do pokonywania kilkusetkilometrowych odległości, przeczy zarówno ekonomice procesowej, jak i celowości systemów.

Ta argumentacja przekonała WSA, który potwierdził, że fiskus dopuścił się przewlekłości. Jego zdaniem kopia dokumentu przy wykorzystaniu współczesnej technologii może zostać wykonana nie tylko przy użyciu kserokopiarki, ale także poprzez wykonanie skanu dokumentu. Kwestią wtórną jest natomiast forma udostępnienia jej stronie. Zdaniem WSA żądanie przesłania dokumentów za pomocą środków komunikacji elektronicznej, za pomocą których fiskus komunikuje się ze stronami, dokonując wymiany korespondencji, nie budzi wątpliwości.

Kwestia techniczna

Ostatecznie racji fiskusowi nie przyznał też NSA. Jak zauważył sędzia sprawozdawca Krzysztof Przasnyski, w spornej sprawie nie chodziło o dostęp do akt online, ale o żądanie udostępnienia skanu wymienionych kopii akt kontroli podatkowej.

NSA potwierdził, że kopia dokumentu to również jego skan. Co więcej, koresponduje to z treścią przepisów wykonawczych w sprawie wysokości opłaty za sporządzenie kopii oraz odpisu dokumentów, w których przewidziano opłatę za jedną stronę zeskanowanego dokumentu papierowego. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 1769/19

Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo

Omawiana sprawa jest niezwykle ciekawa z punktu widzenia uprawnień podatnika oraz jego pełnomocnika. Do tej pory regułą było zapoznawanie się z aktami sprawy poprzez bezpośrednią wizytę w urzędzie i wejrzenie fizyczne w akta. Uznanie skanu dokumentu za jego kopię oznacza, że organy nie mogą zasłaniać się brakiem systemu teleinformatycznego lub względami technicznymi. Do przygotowania skanu nie potrzeba takiego systemu, a względy techniczne są mało istotne – w odróżnieniu np. od systemu ePUAP. Potwierdzenie przez NSA obowiązku przesłania skanów akt na e-PUAP to przełom. W większości spraw pozwoli na oszczędność czasu i pieniędzy. Dostęp do akt w urzędzie to też okazja do rozmów z osobami zajmującymi się sprawą. A to może dostarczyć wielu informacji o kierunku postępowania, zwłaszcza jego zakończeniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA