Reklama

Spór o zwrot archiwum Branickich wraca do II instancji - wyrok SN

Sąd Najwyższy uchylił wczoraj wyrok nakazujący zwrot spadkobiercom rodu Branickich części dokumentów z tzw. archiwum wilanowskiego. Sprawę ma ponownie zbadać Sąd Apelacyjny w Warszawie. Zwrot archiwaliów kwestionują Archiwa Państwowe i prokuratura.

Aktualizacja: 01.02.2018 10:35 Publikacja: 01.02.2018 10:00

Utracone rękopisy przed wojną znajdowały się w wilanowskiej kolekcji Adama Branickiego.

Utracone rękopisy przed wojną znajdowały się w wilanowskiej kolekcji Adama Branickiego.

Foto: shutterstock

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację dotyczącą wieloletniego sporu z powództwa spadkobierców rodziny Branickich o wydanie im bezcennych dokumentów historycznych związanych z pałacem w Wilanowie. Zostały one odebrane rodzinie Branickich na podstawie reformy rolnej i dekretu PKWN w 1945 r. Teraz znajdują się w zbiorach archiwów państwowych.

W tej sprawie Skarbu Państwa jest reprezentowany przez Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych i Dyrektora Archiwum Głównego Akt Dawnych, zastępowanych przez Prokuratorię Generalną RP. Toczy się również z udziałem prokuratora.

Sąd: dokumenty do zwrotu

1 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Skarbowi Państwa wydanie Adamowi Rybińskiemu (spadkobiercy rodziny Branickich) oryginałów  i kopii dokumentów z  tzw. kancelarii hetmańskiej Branickich z XVIII wieku. W sumie  1928 jednostek archiwalnych  znajdujących się w zbiorze Anny z Potockich Ksawerowej Branickiej. Zbiór obejmuje dokumenty wytworzone w związku z działalnością hetmana koronnego Jana Klemensa Branickiego. To m.in.  nadania królewskie i spuścizny po wybitnych przedstawicielach rodów magnackich. Obecnie archiwalia te są przechowywane w zasobach Archiwum Akt Dawnych w Warszawie.

Apelacje od wyroku wniósł  Skarb Państwa i prokurator byłej Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Obie zostały oddalone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z 15 listopada 2016 r.

W skardze kasacyjnej Skarb Państwa zarzucił Sądowi Odwoławczemu m.in. naruszenie prawa procesowego polegające na nieuzasadnionym oddaleniu wniosków dowodowych, a także naruszenia prawa materialnego poprzez nieuwzględnienie podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia windykacyjnego.

Reklama
Reklama

Skargę SP poparł w postępowaniu kasacyjnym przed Sądem Najwyższym prokurator Prokuratury Krajowej.

Kwestia „zawieszenia wymiaru sprawiedliwości"

Zarówno przedstawiciel pozwanego Skarbu Państwa jak i prokurator podnosili, że Sąd Apelacyjny błędnie przyjął datę 31 grudnia 1989 r. jako chwilę ustania stanu siły wyższej, co w konsekwencji skutkowało nieuwzględnieniem przez sądy zarzutu przedawnienia roszczenia.

W okolicznościach tej sprawy istotne było ich zdaniem, że powód wystąpił do sądu z przekroczeniem terminu 10 lat, liczonego również od 4 czerwca 1989 r. Ta ostatnia data przyjmowana jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego jako ostateczna data zawieszenia biegu terminu przedawnienia roszczenia z uwagi na siłę wyższą —„zawieszenie wymiaru sprawiedliwości".

Koncepcja zawieszenia wymiaru sprawiedliwości opiera się na założeniu, że w okresie PRL istniała przeszkoda, wywołana uwarunkowaniami politycznymi, która uniemożliwiała dochodzenie m. in. roszczeń reprywatyzacyjnych. Stan taki jest porównywalny ze stanem siły wyższej.

Sąd Najwyższy podzielił zarzuty naruszenia prawa procesowego i prawa materialnego i uchylił zaskarżony wyrok SA. Sąd ten musi raz jeszcze rozpoznać sprawę.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama