fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komornicy

Zmiany w opłatach komorniczych od 1 stycznia 2017

123RF
Duzi dłużnicy odetchną. Opłata od jednej egzekucji nie będzie mogła przekroczyć 50 tys. zł. Będą też premie dla tych, którzy dobrowolnie spłacą dług.

Ministerstwo Sprawiedliwości ujawniło szczegóły reformy dotyczącej komorników. Do projektu ustawy o komornikach doszedł projekt ustawy o kosztach komorniczych. Obydwie mają wejść w życie 1 stycznia.

Zamiast dwóch stawek opłaty stosunkowej, tj. 15 proc. liczonych od ściągniętego długu i 8 proc. w przypadku egzekucji z wynagrodzenia za pracę czy z konta bankowego, ma być jedna – 10 proc. wyegzekwowanego długu. Ministerstwo Sprawiedliwości wyliczyło, że przeciętna opłata wynosiła ostatnio średnio 12,1 proc., więc nowa będzie niższa. Ale dla osób pracujących czy posiadających pieniądze na koncie niekoniecznie. Odetchną zaś nieco duzi dłużnicy, gdyż opłata nie będzie mogła przekroczyć w jednej egzekucji 50 tys. zł; teraz ta granica wynosi 120 tys. Dla drobnych dłużników dobrą wiadomością jest obniżenie najniższej opłaty do 100 zł (dziś wynosi 200 lub 400 zł, w zależności od egzekucji).

Będą też premie dla dłużnika, który dobrowolnie spłaci dług komornikowi w ciągu 14 dni od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Komornik ściągnie od niego tylko 3 proc. opłaty egzekucyjnej.

Ustawa dyscyplinuje też uczestników egzekucji, w tym wierzyciela. W razie np. wskazania we wniosku o wszczęcie egzekucji osoby niebędącej dłużnikiem komornik może obciążyć nierzetelnego wnioskodawcę opłatą w wysokości 10 proc. rzekomego długu. Ma to ograniczyć przypadki traktowania egzekucji jako szykany wobec dłużnika.

Komornicy będą musieli przy egzekucjach trwających dłużej, np. kilka lat, raz na pół roku formalnie rozliczać pobrane opłaty.

W przepisach zostanie, wprowadzona kilka lata temu na skutek pobierania wysokich, niczym nieuzasadnionych opłat, procedura ich miarkowania przez sąd. Ma być zwolniona z opłat sądowych.

Sceptyczny wobec propozycji resortu sprawiedliwości jest adwokat Andrzej Michałowski. – Ministerstwo proponuje dłużnikom: szybko spłacisz dług, zapłacisz niższą opłatę. Wydaje się jednak, że podstawowym problemem polskich egzekucji nie jest gra na czas, ale unikanie ich w ogóle. Jeżeli dłużnik chce osiągnąć ten cel, nie przekona go możliwość zapłacenia niższych opłat przy szybkim spełnieniu wezwania komornika. Podejrzewam, że cel zmian jest inny. Chodzi o zmiany zasad wynagradzania komorników, by za proste egzekucje otrzymali niższe opłaty – uważa.

– Opłaty będą zabójcze – mówi z kolej Jarosław Świeczkowski, komornik z Pomorza. – Nie będę mógł posługiwać się asesorem i aplikantem, a będę musiał ich utrzymywać. Praca traci sen ekonomiczny. Rozważam zamknięcie kancelarii.

Reformę zapowiedział przed trzema kwartałami Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, po kolejnej serii wpadek komorników. W środę potwierdził „Rz" wolę przeprowadzenia jej tak, by obie ustawy weszły w życie z nowym rokiem.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA