fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Prawo przewozowe a odszkodowanie po odbiorze uszkodzonego towaru

123rf
Po odbiorze uszkodzonego towaru odszkodowania może żądać tylko odbiorca. Poszkodowany spedytor nie.
Tych twardych reguł prawa przewozowego nie da się pominąć, co znaczy, że nie można domagać się odszkodowania na skróty. W szczególności nie pominie ich nadawca czy spedytor, choćby poniósł szkodę. To istota wyroku Sądu Najwyższego.
Kwestia ta wynikła w sporze o rozliczenie szkody (143 tys. zł) wynikłej przy transporcie półtusz bydlęcych tirem z Polski do Grecji. Na skutek kolizji drogowej z winy kierowcy przewoźnika, spółki transportowej spod Łodzi, doszło do uszkodzenia mięsa. Grecki nabywca, który towar odebrał, nie zażądał odszkodowania od przewoźnika, jak mówi konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR), tylko nie zapłacił części ceny dostawy wołowiny spółce agrorolniczej. Spółka ta odbiła sobie stratę, nie płacąc tej kwoty firmie, której przewóz zleciła. Ta z kolei zleciła go firmie transportowej Mawiks, i to ona miała kolizję na drodze. Mamy więc dostawcę mięsa, firmę spedycyjną (finansowo poszkodowaną), przewoźnika (winnego szkody) i greckiego odbiorcę towaru.
Poszkodowana poszła najprostszą drogą i pozwała przewoźnika za nienależyty przewóz. Sąd okręgowy żądaną kwotę zasądził, stosując ogólne zasady odpowiedzialności za nienależyte wykonanie kontraktu.

Sąd Apelacyjny w Łodzi był innego zdania. Uznał, że w sprawie ma zastosowanie konwencja CMR, a więc powódka nie może domagać się odszkodowania od sprawcy szkody. Zgodnie z konwencją przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe uszkodzenie w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem (art. 17), ale art. 12–13 stanowią, że po przybyciu towaru do miejsca docelowego odbiorca ma prawo żądać od przewoźnika jego wydania (za pokwitowaniem) i od tego momentu nadawca traci prawo rozporządzania towarem, które przechodzi na odbiorcę.

Pełnomocnik powódki mec. Danuta Błażejewska-Matuszewska argumentowała przed SN, że konwencja nie reguluje tych kwestii jednoznacznie, a nie można poszkodowanego zostawić bez odszkodowania. Z kolei pełnomocnik przewoźnika mec. Dorota Ambrożuk mówiła, że konwencja wyłącza zasady odszkodowawcze prawa cywilnego, by wyeliminować żądania firm zaangażowanych w przewóz, i nie ma od tych zasad odstępstw.

Sąd Najwyższy przyznał jej rację.

– Bez wątpienia ma tu zastosowanie konwencja – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski. – To zaś, że zgodnie z konwencją po odebraniu towaru prawo dysponowania nim przechodzi na odbiorcę, oznacza, że tylko on mógł żądać odszkodowania od przewoźnika. To, że poszedł na skróty i zmniejszył zapłatę dostawcy tusz, tych zasad nie zmienia. Nie ma znaczenia, czy powódka jest spedytorem czy przewoźnikiem.

Opinia

mec. Jacek Siński, partner w Kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak

Ratyfikacja konwencji CMR spowodowała, że stała się ona częścią wewnętrznego porządku prawnego Polski, prawem powszechnie obowiązującym. Wyłącza się inne odpowiednie normy prawa krajowego, w tym kodeks cywilny, m.in. ze względu na potrzebę jednolitego stosowania konwencji. Uwaga Sądu Najwyższego o stosowaniu przepisów konwencji jest zasadna, zwłaszcza że w tej sprawie nie było przesłanek wyłączających jej zastosowanie. Wraz z momentem wydania przesyłki przez przewoźnika to odbiorca staje się uprawnionym do dochodzenia roszczeń od przewoźnika, a nadawca legitymację taką traci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA