Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 15 listopada 2017 r. (III UK 182/16).

Czytaj także: Delegowanie pracowników do innych państw Unii Europejskiej

Przedsiębiorca zawarł ze zleceniodawcą umowę o świadczenie usług. Jej przedmiotem było zapewnienie zleceniodawcy odpowiedniej osoby do zajmowania się gospodarstwem domowym oraz opieki nad osobą potrzebującą wsparcia w Niemczech. W celu realizacji tej umowy najpierw zawarto umowy zlecenia z jedną osobą, a po ich zakończeniu – z kolejną.

Przedsiębiorca zawierał później ze zleceniodawcą analogiczne umowy o świadczenie usług. Najpierw podpisał umowę zlecenia z pierwszą z wcześniej zatrudnianych osób – w przedmiocie opieki nad osobą starszą i sprzątania w jej gospodarstwie domowym od stycznia do lipca 2012 r. Następnie zawarł dwie umowy zlecenia z drugą osobą – na te same czynności pełnione od lipca do września 2012 r.

Pierwsza osoba sprawowała opiekę do śmierci podopiecznego, tj. do września 2013 r. Najczęściej było tak, że w danym roku zawierała ona z przedsiębiorcą umowy zlecenia na okresy półroczne. W czasie, gdy korzystała z urlopu – trwającego od miesiąca do dwóch – obowiązki wynikające z umowy o świadczenie usług wykonywała druga osoba.

ZUS stwierdził, że ta druga zleceniobiorczyni nie spełniła wymogu określonego w art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004. Przepis ten przewiduje objęcie ubezpieczeniem osoby delegowanej m.in. pod warunkiem, że nie zastępuje ona innego pracownika delegowanego.

Osoba ta podlegała ubezpieczeniom społecznym w Polsce jako wykonująca umowę zlecenia na rzecz przedsiębiorcy w okresach przypadających przed 2012 r. Na te okresy posiadała potwierdzenie stosowania polskiego ustawodawstwa w związku z delegowaniem na terytorium Niemiec przez płatnika składek. Jednocześnie od 1999 r. podlegała na terytorium Polski ubezpieczeniu zdrowotnemu jako emerytka.

Zgodnie z art. 11 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Wspólnot Europejskich nr 883/2004 osoby podlegają ustawodawstwu tylko jednego państwa członkowskiego. Natomiast z treści art. 12 ust. 1 wynika, że osoba, która wykonuje działalność jako pracownik najemny w państwie członkowskim w imieniu pracodawcy, który normalnie prowadzi tam swą działalność, a która jest delegowana przez tego pracodawcę do innego państwa członkowskiego do wykonywania pracy w jego imieniu, nadal podlega ustawodawstwu pierwszego państwa członkowskiego – pod warunkiem, że przewidywany czas takiej pracy nie przekracza 24 miesięcy i że nie jest ona wysłana, by zastąpić innego delegowanego. Przepisy dotyczące delegowania mają zastosowanie również w przypadkach zatrudniania pracownika w celu delegowania, jeśli bezpośrednio przed delegowaniem podlega on ustawodawstwu państwa, z terytorium którego został delegowany (art. 14 ust. 1 rozporządzenia nr 987/2009).

W ocenie sądu okręgowego brak było podstaw do uznania właściwości ustawodawstwa polskiego w zakresie zabezpieczenia społecznego, ponieważ zainteresowana była wysyłana do pracy za granicę w zastępstwie innego pracownika. Według reguł znaczeniowych języka polskiego określenie „zastępstwo" oznacza sytuację, w której jedna osoba przejmuje czasowo obowiązki innej osoby, która nie jest ich w stanie wykonać. Faktem jest, że organ rentowy potwierdził na formularzu A1 podleganie ustawodawstwu polskiemu w okresach przypadających przed 2012 r. Ta okoliczność nie mogła jednak wpłynąć na rozstrzygnięcie w sprawie, ponieważ wcześniejsze decyzje ZUS wydał w oparciu o niepełne dane.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Sąd apelacyjny zważył, że warunkiem zastosowania art. 12 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w stosunku do zainteresowanej było ustalenie, że przed podjęciem pracy w Niemczech podlegała ona ustawodawstwu polskiemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek w Polsce. Dla celów stosowania art. 14 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 987/2009 wymóg, do którego odnoszą się słowa „bezpośrednio przed rozpoczęciem zatrudnienia", jest spełniony, jeżeli osoba podlega przez co najmniej miesiąc ustawodawstwu państwa członkowskiego, w którym pracodawca ma swoją siedzibę. Natomiast zainteresowana przed podjęciem pracy w Niemczech nie świadczyła pracy, pobierała emeryturę i podlegała tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Dla uznania, że osoba podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, konieczne jest podleganie przez nią ubezpieczeniu społecznemu na podstawie przepisów ustawy z 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, co może się wiązać również z podleganiem ubezpieczeniu zdrowotnemu. Z tego względu sąd apelacyjny uznał zarzut dotyczący naruszenia art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004 za pozbawiony podstaw.

Płatnik składek zaskarżył w całości wyrok sądu apelacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, że zaskarżony wyrok narusza art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004 oraz art. 14 ust. 1 rozporządzenia wykonawczego poprzez błędną wykładnię, że kobieta nie mogła korzystać z ubezpieczenia państwa wysyłającego ze względu na fakt, że nie była zatrudniana przez płatnika składek w Polsce. Dla zastosowania tego przepisu wymagane jest jedynie, aby przed delegowaniem pracownik podlegał ustawodawstwu państwa wysyłającego, a jako emerytka podlegała ona temu ustawodawstwu.

Mimo to SN uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zleceniobiorczyni zastępowała inną osobę. To zaś wyklucza możliwość zastosowania powyższych przepisów. ?

Komentarz eksperta

Beata Kielar-Tammert, radca prawny we wrocławskim biurze Rödl & Partner

W tym wyroku Sąd Najwyższy pochylił się nad problemem podlegania ubezpieczeniu pracowników delegowanych przez pracodawcę z jednego państwa członkowskiego do drugiego. Zgodnie z art.12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004 ubezpieczeniu pierwszego państwa członkowskiego podlega „osoba, która wykonuje działalność jako pracownik najemny w państwie członkowskim w imieniu pracodawcy, który normalnie prowadzi tam swą działalność, a która jest delegowana przez tego pracodawcę do innego państwa członkowskiego do wykonywania pracy w imieniu tego pracodawcy". SN wskazuje też, że zgodnie z art. 14 ust. 1 rozporządzenia wykonawczego nr 987/2009 powyższa definicja oznacza również osobę zatrudnioną w celu oddelegowania jej do innego państwa członkowskiego pod warunkiem, że bezpośrednio przed rozpoczęciem zatrudnienia podlega ona już ustawodawstwu państwa członkowskiego, w którym siedzibę ma pracodawca.

Co zatem oznacza ten zwrot?

W omawianym wyroku SN przyjął, że wskazane w art. 14 ust. 1 rozporządzenia sformułowanie „podleganie ustawodawstwu państwa członkowskiego" należy odnosić do osoby, która przed zatrudnieniem posiadała jakikolwiek tytuł prawny do polegania ubezpieczeniu, w tym także zdrowotnemu, choćby nie podlegała równocześnie ubezpieczeniu społecznemu (np. z tytułu zatrudnienia). Podleganie ubezpieczeniu następuje zatem z mocy samego prawa. Prawnie nie ma znaczenia samo zgłoszenie do ubezpieczenia lub opłacanie składek, a jedynie fakt, czy danej osobie bezpośrednio przed delegowaniem przysługiwało prawo do podlegania ubezpieczeniu na podstawie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych lub ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Ten wyrok ma szczególne znaczenie, ponieważ ZUS wydaje decyzje odmowne dotyczące objęcia ubezpieczeniem pracowników delegowanych w dużej mierze ze względu na błędną wykładnię przepisów. Tymczasem zgodnie z wyrokiem SN, wystarczy mieć jedynie tytuł prawny, a zatem podstawę prawną do posiadania ubezpieczenia w Polsce, aby zgodnie z art. 12 ust. 1 rozporządzenia podstawowego jako pracownik delegowany do innego kraju członkowskiego zostać objętym ubezpieczeniem w kraju siedziby pracodawcy. ?