W jaki sposób interpretacja ogólna ministra finansów dotycząca opcji walutowych wpływa na działania organów podatkowych?

Ireneusz Krawczyk: minister finansów, w piśmie z 3 grudnia 2015 r. skierowanym do organów podatkowych wyraźnie potwierdził, że do kosztów podatkowych z całą pewnością mogą być zaliczane wydatki, jakie podatnik poniósł w związku z zawarciem i rozliczeniem kontraktów opcyjnych, które zabezpieczały ryzyko kursowe związane z działalnością gospodarczą podatnika, tj. miały charakter zabezpieczający. Z kategorii kosztów minister finansów wykluczył natomiast wydatki, które służyły nabyciu opcji wyłącznie w celach spekulacyjnych (zarobkowych). Stanowisko to spowodowało, że organy podatkowe w prowadzonych postępowaniach zaczęły przyjmować za punkt wyjścia zabezpieczający charakter transakcji opcyjnych, gdy przedsiębiorstwo prowadziło realną działalność gospodarczą w walutach obcych i tym samym istniała potrzeba zabezpieczenia przed wahaniami kursowymi. Organy przestały negować potrzebę zabezpieczenia i analizowały otoczenie gospodarcze w momencie zawierania transakcji opcyjnych. Bezpośrednim efektem nowego podejścia organów podatkowych jest zakończenie postępowań kontrolnych w Odlewniach Polskich SA dotyczących transakcji opcyjnych i stwierdzenie, że takie wydatki miały charakter kosztów uzyskania przychodu. Poprzednie decyzje fiskusa (uchylone zresztą przez izbę skarbową) wymierzały z tego tytułu wielomilionowe podatki.

Jakie okoliczności przekonują organy podatkowe do uznania, że transakcje nie miały charakteru spekulacyjnego?

Organy podatkowe uznają, że opcje walutowe mają charakter spekulacyjny, gdy:

1) nabywaniu struktur opcyjnych nie towarzyszyło prowadzenie żadnej działalności gospodarczej w walutach obcych,

2) umowy opcyjne były zawierane incydentalnie, tylko w celu wykorzystania krótkoterminowych zdarzeń na rynku walutowym,

3) zawierano umowy opcyjne w walutach, w których nie prowadzono żadnej działalności gospodarczej, tylko ze względu na bardzo korzystne prognozy co do kształtowania się kursów walutowych (np. nabywanie opcji dotyczących jenów japońskich, podczas gdy zapłatę otrzymuje się w euro), zawierano umowy opcyjne bez prowadzenia analizy rynku walutowego (kierowanie się tzw. wyczuciem).

Czy działania organów podatkowych w sprawach opcji walutowych nie naruszały zasady zaufania do państwa?

Postępowania w sprawie opcji walutowych były inicjowane przez organy podatkowe pod koniec okresu przedawnienia podatków, ale też wiele lat po tym, gdy podatnicy w zeznaniach podatkowych poinformowali organy podatkowe o skutkach podatkowych tych transakcji. O tym zatem, że zdaniem podatników straty na opcjach walutowych stanowiły koszt uzyskania przychodu, podatnicy zawiadomili organy podatkowe w 2009 r., a postępowania zostały wszczęte w 2013 r. Przy czym realia gospodarcze stanowiące podstawę strat na opcjach były znane organom podatkowym od samego początku. Co więcej, organy państwa (Narodowy Bank Polski, Ministerstwo Finansów) były źródłem informacji o prognozowanym umacnianiu się polskiej waluty w 2008 r. i latach następnych. Kierowanie się przez podatników takimi prognozami było jednym z istotnych powodów powstania strat na opcjach. Przez te kilka lat (2008–2015) w innych krajach prowadzono postępowania skierowane nie do przedsiębiorców, ale do banków i ustalono, że są one odpowiedzialne za wywołanie kryzysu gospodarczego w 2008 r., i zostały one obciążone gigantycznymi karami za działania spekulacyjne związane z kursami walutowymi. W Polsce jedynymi podmiotami, które miały ponieść konsekwencje kryzysu finansowego i działania w zaufaniu do powszechnych informacji o umacnianiu się polskiej waluty, mieli zostać przedsiębiorcy. W tym ogólnym sensie działania organów podatkowych jako organów państwa naruszały zasadę zaufania.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

—rozmawiała Jolanta Ojczyk