15 lipca br. weszła w życie ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (dalej: ustawa o inwestycjach). Ustawa ta, oprócz pojawiających się zarzutów o niezgodność przepisów zarówno z Konstytucją RP, jak i z prawem UE, spowodowała także dyskusję na temat potencjalnej możliwości zmiany zasad opodatkowania elektrowni wiatrowych podatkiem od nieruchomości. Wątpliwości te potęguje zapis art. 17 ustawy o inwestycjach, który stanowi, że: „Od dnia wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2016 r. podatek od nieruchomości dotyczący elektrowni wiatrowej ustala się i pobiera zgodnie z przepisami obowiązującymi przed dniem wejścia w życie ustawy".

Ustawa o inwestycjach zawiera także inne postanowienia, które w ocenie niektórych komentatorów mogą sugerować zmianę zasad opodatkowania elektrowni wiatrowych, w tym w szczególności poprzez:

- wprowadzenie w art. 2 pkt 1 tej ustawy definicji legalnej pojęcia „elektrownia wiatrowa" (jest to budowla w rozumieniu przepisów prawa budowlanego składająca się co najmniej z fundamentu, wieży oraz elementów technicznych, o mocy większej niż moc mikroinstalacji),

- zmianę art. 3 pkt 3 prawa budowlanego poprzez wykreślenie z nawiasu tego przepisu pojęcia elektrowni wiatrowych,

- zamieszczenie kategorii „elektrownie wiatrowe" w załączniku do prawa budowlanego w „Kategorii XXIX" .

Niewątpliwie pojawienie się nowej definicji elektrowni wiatrowej w ustawie o inwestycjach, jak również zmiana definicji budowli w prawie budowlanym mogą budzić wątpliwości natury interpretacyjnej. Powstaje jednak pytanie, czy faktyczną intencją ustawodawcy było zwiększenie obciążeń z tytułu podatku od nieruchomości od 1 stycznia 2017 r. Przepisy te nie determinują bowiem w żadnym miejscu zasad, według których podatek miałby być ustalany.

Nowa definicja

Dotychczas nie ulegało wątpliwości, że budowlą w rozumieniu przepisów o podatku od nieruchomości są jedynie elementy budowlane elektrowni wiatrowej. Wynika to z art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, który do 15 lipca br. stanowił, że budowlą są m.in. „części budowlane urządzeń technicznych (kotłów, pieców przemysłowych, elektrowni wiatrowych [pozycja wykreślona w drodze zmiany – przyp. autorów], elektrowni jądrowych i innych urządzeń) oraz fundamenty pod maszyny i urządzenia, jako odrębne pod względem technicznym części przedmiotów składających się na całość użytkową".

O takiej kwalifikacji podatkowej elektrowni wiatrowych świadczy w większej mierze zapis: „części budowlane urządzeń technicznych" (który nadal obowiązuje) niż ujęcie w przykładowym wyliczeniu w nawiasie elektrowni wiatrowych (zmiana od 15 lipca br. poprzez wykreślenie). Orzecznictwo jest bowiem stosunkowo jednolite. Sądy twierdzą, że jeżeli urządzenie posiada elementy stricte budowlane (w tym fundament), to za budowle uznaje się jedynie ich „części budowlane".

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Samo wykreślenie z nawiasu zawartego w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego elektrowni wiatrowych nie jest wystarczające, gdyż nadal pozostały w nim m.in. „inne urządzenia", a zgodnie z orzeczeniem TK z 13 września 2011 r. (P 33/09), budowlą w rozumieniu art. 3 pkt 3 prawa budowlanego są jedynie obiekty wymienione wprost w tym przepisie lub obiekty „w istotnym zakresie zbliżone do cech posiadanych przez obiekty pełniące rolę wzorców".

Farmy wiatrowe nie są podobne do obiektów wymienionych wprost w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, a obiektem analogicznym może być zarówno elektrownia jądrowa, jak i „inne urządzenia", które posiadają elementy budowlane. Przyjęcie tezy o zaliczeniu urządzeń elektrowni wiatrowych do podstawy opodatkowania, podczas gdy analogiczne urządzenia w innego typu elektrowniach nie stanowią budowli, naruszałoby zasadę równości i sprawiedliwości podatkowej (art. 84 w związku z art. 2 Konstytucji RP).

To nie budowle

Za tezą, że urządzenia techniczne elektrowni wiatrowych nie powinny stanowić budowli świadczy także obecna definicja obiektu budowlanego, w której ustawodawca zrezygnował z uznania urządzeń za obiekt budowlany. Tym samym dał do zrozumienia, że nie podlegają one tej ustawie.

Potwierdził to zarówno Minister Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 32306 z 22 kwietnia 2015 r., jak i podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, w odpowiedzi na interpelację nr 32355.

Należy zatem uznać, że nowa definicja budowli w ustawie o inwestycjach nie daje jednoznacznych podstaw do modyfikacji zasad opodatkowania elektrowni wiatrowych podatkiem od nieruchomości. Ustawa o inwestycjach nie jest ustawą podatkową ani ustawą, do której odsyła ustawa podatkowa. Nie powinno się zatem stosować znajdujących się w niej definicji legalnych do określania przedmiotu opodatkowania podatkiem od nieruchomości.

Niesforny załącznik

Teza o opodatkowaniu całej elektrowni wiatrowej oparta jest też na dodaniu elektrowni wiatrowych do załącznika do prawa budowlanego w „Kategorii XXIX".

Jak wynika z analizy przepisów, nie sposób również w tym przypadku wyprowadzać tak jednoznacznych wniosków o opodatkowaniu elektrowni wiatrowych, ponieważ załącznik ten nie jest właściwy do określania przedmiotu opodatkowania podatkiem od nieruchomości, a służy jedynie do podziału obiektów na wymagające lub niewymagające pozwolenia na budowę (art. 55 prawa budowlanego) oraz kalkulacji wysokości kar w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie obiektu budowlanego z projektem (art. 59f prawa budowlanego).

Dodanie elektrowni wiatrowych do załącznika może zatem spełniać jedynie cel ustawy o inwestycjach, czyli objęcie nadzorem budowlanym inwestycji w zakresie elektrowni wiatrowej.

Jakie będą skutki dla gmin

Ukształtowanie się negatywnej praktyki opodatkowania elektrowni wiatrowych może krótkotrwale wpłynąć na zwiększenie wpływów do budżetów gmin z tytułu podatku od nieruchomości. Jednak podwyższenie obciążeń może jednocześnie spowodować negatywne skutki, jak i niechęć przedsiębiorstw do realizacji nowych i rozwijania istniejących inwestycji, a tym samym brak dodatkowych wpływów do budżetów gmin. Ponadto, dodatkowe wpływy mogą prowadzić do utraty otrzymanej pomocy rządowej (subwencji) bądź do konieczności odprowadzenia „janosikowego", co w sytuacji odwrócenia się sytuacji (uznania przepisów za wadliwe) może prowadzić do ich bezpowrotnej utraty.