Czy imprezę integracyjną oraz obiady dla załogi można rozliczyć w kosztach CIT? Na pewno w części przypadającej na pracowników. A co jeśli z profitów korzystają też samozatrudnieni, czyli mający własne biznesy? Tu nie ma pewności, bo fiskus ciągle zmienia zdanie.

Spójrzmy na interpretację, o którą wystąpiła spółka z o.o. działająca w branży informatycznej. Tworzy oprogramowanie komputerowe. Prace wykonywane są przez zespoły realizacyjne, w skład których wchodzą etatowcy oraz współpracownicy mający własne firmy. Spółce zależy na tym, aby relacje w nich były jak najlepsze. Dlatego organizuje spotkania integracyjne – wspólne wyjścia do restauracji, kina, na strzelnicę, zajęcia sportowe, wyjazdy.

Imprezy i prezenty

Spółka chce zaliczyć wydatki do podatkowych kosztów. Argumentuje, że spotkania usprawniają i ułatwiają komunikację, służą wymianie wiedzy, integrują i poprawiają relacje.

Czytaj więcej

Samozatrudniony dostanie premię, a firma rozliczy ją w kosztach

Co na to skarbówka? Przyznała, że pracowniczą integrację można rozliczyć w kosztach. Urzędnicy zakwestionowali jednak wydatki przypadające na współpracowników. Zdaniem fiskusa działania skierowane do tych osób są reprezentacją rozumianą jako tworzenie pozytywnego wizerunku firmy. A wydatki na reprezentację są wyłączone z kosztów CIT.

W innej interpretacji fiskus zakwestionował rozliczenie upominków (plecak, notes, kubek) przekazywanych z okazji rocznicy firmy. Uznał, że benefity dla osób, które nie są na etacie, nie mają związku z przychodem spółki.

Nadzieję przedsiębiorcom daje zmieniona niedawno przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej interpretacja w sprawie obiadów. Dotyczyła spółki, która założyła w swojej siedzibie stołówkę. Są w niej fundowane posiłki kupowane w firmie kateringowej. Przysługują pracownikom oraz osobom zatrudnionym na podstawie innych umów. Spółka chce zaliczyć wydatki do podatkowych kosztów. Argumentuje, że zapewnienie jedzenia w zakładzie pracy poprawia efektywność załogi. Nie trzeba bowiem tracić czasu na szukanie obiadu na zewnątrz.

Posiłki dla wszystkich

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Fiskus potwierdził, że katering dla pracowników zwiększa wydajność pracy. Natomiast posiłki dla osób, które nie są na etacie, nie mają wpływu na wykonanie umowy. Szef KAS zmienił jednak interpretację, podkreślając, że wydatki na obiady dla współpracowników mają wpływ na tworzenie odpowiednich warunków do wykonywania obowiązków. Je także można rozliczyć w kosztach.

Przypomnijmy, że cztery lata temu zdarzały się pozytywne interpretacje w sprawie samozatrudnionych. Potem fiskus wydawał negatywne. Teraz widać, że znowu się waha.

– W wielu przedsiębiorstwach samozatrudnieni robią podobne rzeczy, co osoby na etatach. I są podobnie traktowani przez właściciela firmy. Skarbówka nie powinna kwestionować przypadających na nich wydatków – mówi Paulina Karpińska-Huzior, adwokat i doradca podatkowy w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Nie można z góry wykluczać

Skarbówka nie powinna a priori kwestionować wydatków firmy na samozatrudnionych. Musi przeanalizować, jaki oni mają status i pozycję w modelu funkcjonowania przedsiębiorstwa, a także udział w procesie wykonywania biznesowych zadań. Takie są wnioski z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (sygn. I SA/Rz 741/18). Orzeczenie dotyczyło spółki organizującej imprezy integracyjne (wyjścia do restauracji, kina, teatru, na kręgle). Uczestniczą w nich zarówno osoby zatrudnione na etacie, jak i współpracownicy mający własne firmy. Spółka argumentowała, że działają w zespołach i muszą się dobrze poznać, bo ułatwia to codzienną współpracę. Spotkania poprawiają relacje w firmie, co przekłada się na lepsze wyniki finansowe.

Fiskus kazał wyrzucić wydatki przypadające na samozatrudnionych z podatkowych kosztów. Ale sąd uchylił interpretację, podkreślając, że skarbówka, oceniając wydatki, nie uwzględniła wszystkich okoliczności sprawy, takich chociażby jak funkcjonowanie w firmie zespołów składających się z pracowników i współpracowników.