Reklama

Estera Flieger: Uśmiechnięty CPK imienia Olgi Tokarczuk

Żałuję, że CPK nie wymyślił Jan Kulczyk czy Jurek Owsiak. Zresztą jeśli to ma go uratować, nadajmy portowi imię jednego z wymienionych. Albo Olgi Tokarczuk czy Lecha Wałęsy – to nic, że ma już lotnisko w Gdańsku.
Tak ma wyglądać Centralny Port Komunikacyjny

Tak ma wyglądać Centralny Port Komunikacyjny

Foto: CPK/ materiały prasowe

Edward Mukuka Nkoloso był jednym z bohaterów zambijskiego ruchu niepodległościowego. Z wykształcenia nauczyciel, podczas II wojny światowej służył w brytyjskim oddziale, następnie zaangażował się w wyzwolenie ojczyzny – założył partię i spędził rok w areszcie, gdzie był torturowany. W 1964 roku jego walka zakończyła się sukcesem: brytyjskie panowanie w Rodezji Północnej – odtąd Zambii – dobiegło końca.

Ale nie chciał na tym poprzestać: wierzył, że jego ojczyzna może stanąć do kosmicznego wyścigu. Dlatego powołał do życia Narodową Akademię Nauki, Badań Kosmicznych i Filozofii. W jego przekonaniu to Zambijczyk, a nie Amerykanin czy Rosjanin, miał stanąć pierwszy na Księżycu. Przygotowując się na przeciążenia, kolejni śmiałkowie staczali się w beczce ze wzgórza za jego domem. Historię tę opisał w reportażu „Afronauci. Z Zambii na Księżyc” Bartosz Sabela. To więcej niż ciekawostka albo zapis romantycznego szaleństwa: to opowieść o aspiracjach – choć w danym miejscu i czasie niemożliwych do zrealizowania, to jednocześnie potrzebnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama