fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Długie czekanie w urzędach

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Uchylenie przez sąd administracyjny decyzji lub nakazanie wydania we wskazanym terminie aktu lub czynności nie załatwia jeszcze sprawy
Gdy w wyniku wyroku traci moc akt administracyjny, wygasają nałożone nim obowiązki. W 2010 r. utraciło moc blisko 23 proc. zaskarżonych decyzji i innych czynności organów administracyjnych – mówi Janusz Drachal, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Problemy pojawiają się, gdy po uchyleniu przez sąd np. decyzji organ musi wydać ją jeszcze raz.
Bywa jednak i tak, że zanim skarga dotrze do sądu, postępowanie administracyjne już trwa wiele lat. Wniosek rolnika o rentę strukturalną czekał tak długo w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, aż wyczerpał się limit środków. Wniosek z 1999 r. firmy farmaceutycznej o wpis do rejestru środka farmaceutycznego załatwiono odmownie dopiero w 2008 r., kiedy po zmianie przepisów nie spełniał już nowych wymogów.

Dziesięć lat na sprawę

Z analizy wykonywania wyroków sądów administracyjnych opracowanej w Biurze Orzecznictwa NSA wynika, że np. w sprawie o rozbiórkę samowoli budowlanej odwołanie od decyzji pierwszej instancji mazowiecki wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego rozpoznał po ponad dziesięciu latach. W kilku innych sprawach postępowanie trwało od czterech do dziewięciu lat. Organy nadzoru budowlanego tłumaczą się brakami kadrowymi i reorganizacją, w wyniku której przejęły wiele przeterminowanych spraw.
64 tys. skarg załatwiły sądy w 2010 roku
– Kiedy sprawa jest znacznie rozwleczona w czasie, mamy do czynienia już z przewlekłością systemową, którą wytyka Trybunał w Strasburgu – ocenia Michał Chylak z Fundacji Helsińskiej.
Jeszcze do niedawna można było się skarżyć tylko na bezczynność. W ciągu ostatnich trzech lat liczba skarg na urzędników wzrosła blisko dwukrotnie.
Od niedawna zaskarżalna jest również przewlekłość, a sądy administracyjne mogą, także z urzędu, wymierzać grzywny za niewykonywanie orzeczeń.
23 proc. decyzji i innych czynności administracyjnych sądy wyeliminowały z obrotu prawnego
Wygrana w sądzie nie musi oznaczać pomyślnego zakończenia sprawy.
Sądy kwestionują akty administracyjne nieraz z powodów formalnych. Organ może więc wydać ponowną decyzję merytorycznie taką samą.
Niejednokrotnie odgrywają rolę inne względy.
– Mimo jednoznacznych wyroków w sprawach reprywatyzacyjnych ministrowie rolnictwa oraz infrastruktury wydawali identyczne odmowne decyzje – mówi adwokat Józef Forystek.

Niewykonane decyzje

Zgodnie z przepisami prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz także inne sądy i organy państwowe. Maria Kawecka-Sobczak, członek zarządu reaktywowanej spółki Przemysł Szklany w Polsce z siedzibą w Warszawie, mówi, że mimo pięciu wyroków sądów administracyjnych i pięciu korzystnych decyzji administracyjnych spółka nie odzyskała nic z bezprawnie znacjonalizowanego mienia.
– Wojewoda mazowiecki odesłał nas do starosty garwolińskiego, a starosta – do sądu powszechnego.
Prof. Roman Hauser, prezes NSA, już zapowiedział podjęcie prac nad nowelizacją przepisów prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Miałyby one m.in. przeciwdziałać bezczynności i przewlekłości postępowań oraz dyscyplinować organy administracji przy wykonywaniu wyroków.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.frey@rp.pl
 
Czytaj także:
Czytaj więcej w serwisie:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA