Kontrariańska fala podmywa Wall Street. Ameryka wcale nie jest taka wyjątkowa

Przeświadczenie, że największa gospodarka świata i tamtejsze spółki poradzą sobie nawet w warunkach wysokich stóp procentowych ma kruche podstawy.

Publikacja: 07.05.2024 09:13

Kontrariańska fala podmywa Wall Street. Ameryka wcale nie jest taka wyjątkowa

Foto: Bloomberg

Tak twierdzą tacy liczący się gracze na rynkach finansowych jak Amundi, czy Pictet Asset Management. Idą pod prąd i wskazują gdzie inwestorzy mogą więcej zarobić niż na Wall Street.

Stawiają na Europę i Azję. Podkreślają takie atuty tamtejszych giełd jak atrakcyjne wyceny oraz korzystniejsze perspektywy dynamiki cen konsumpcyjnych.

Przeceniana wyjątkowość USA

Wyjątkowość Ameryki jest przeceniana, twierdzi Luca Paolini, główny strateg szwajcarskiej firmy zarządzającej aktywami Pictet Asset Management.

Czytaj więcej

Hossa gra kolejny akord na GPW

„ Prawdopodobnie jest zbyt dużo optymizmu odnośnie do wzrostu gospodarki USA i za dużo pesymizmu co do reszty świata”, przekonuje ekspert.

Pieniądze płyną do Europy

Paolini ujawnił, że jego firma w ostatnich tygodniach przenosiła pieniądze z rynku amerykańskiego do Europy, gdyż dostrzega wartość w branżach zorientowanych na miejscowego konsumenta, takich m. in. jak banki.

Strateg podkreśla też zalety akcji brytyjskich ze względu na ich ekspozycję na rynki surowcowe.

W Europie wzrost gospodarczy przyspiesza a jednocześnie Europejski Bank Centralny oraz Bank Anglii mogą wcześniej niż amerykański Fed zacząć luzować politykę pieniężną, podkreśla agencja Bloomberga.

Z sondażu przeprowadzonego przez Bank of America w ubiegłym miesiącu wynika, że globalni zarządzający funduszami przeważali europejskie akcje najbardziej od lutego 2022 roku.

Czytaj więcej

Spółki hojnie dzielą się zyskami. Atrakcyjne dywidendy do wzięcia

Z kolei eksperci banku JPMorgan Chase pod koniec kwietnia wskazywali, iż bardziej atrakcyjne wyceny mogą poprawić relację ryzyka do nagrody na rzecz akcji ze strefy euro w porównaniu z USA.

Na zmianę nastawienia inwestorów wskazują też notowania głównego nowojorskiego indeksu Standard&Poor’s500,który po okresie przewagi nad wskaźnikami europejskimi i azjatyckimi od końca marca zaczął od nich odstawać.

Monica Defend, szefowa Amundi Investment Institute, największej w Europie firmy zarządzającej aktywami (2,1 biliona dolarów) niedoważa USA w globalnym portfelu akcji. Przeważa natomiast Wielką Brytanię i neutralnie traktuje Europę kontynentalną. Podkreśla, że perspektywy dezinflacji są bardziej wiarygodne w Europie niż w USA.

Europa i Azja względnie tańsze

Wprawdzie opóźniające się cięcia stóp przez Fed wywierają presję na banki centralne w Azji i zagraniczne napływy funduszy, gospodarki tego regionu wspiera względnie niższa inflacja praz wyceny.

Wskaźnik cena/zysk dla indeksu MSCI Asia Pacific wynosi około 14 dla prognozowanych wyników i podobnie jest w Europie, natomiast dla S&P500 jest to 20. W. Z.

Tak twierdzą tacy liczący się gracze na rynkach finansowych jak Amundi, czy Pictet Asset Management. Idą pod prąd i wskazują gdzie inwestorzy mogą więcej zarobić niż na Wall Street.

Stawiają na Europę i Azję. Podkreślają takie atuty tamtejszych giełd jak atrakcyjne wyceny oraz korzystniejsze perspektywy dynamiki cen konsumpcyjnych.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Giełda
Pożar na Marywilskiej 44. Cios w Mirbud, giełdową spółkę. Straty będą olbrzymie
Giełda
GPW osiągnęła najwyższe w historii przychody w pierwszym kwartale
Giełda
Indeksy na nowych szczytach hossy mimo przeceny banków
Giełda
NewConnect w uśpieniu. Ale wreszcie coś drgnęło
Giełda
Neutralny początek handlu na giełdzie. Rynek czeka na dane z USA