Co można napisać o poniedziałkowej sesji? Będąc złośliwym można by napisać tylko to, że się odbyła. Złośliwość nie jest naszą domeną, więc postaramy się jednak stanąć na wysokości zadania.
Patrząc na przebieg notowań można dojść do wniosku, że stała ona pod znakiem wyczekiwania. Indeksy przez cały dzień notowały symboliczne zmiany. Jeśli wskazać na to, kto miał przewagę rynkową, to raczej były to niedźwiedzie. Przecena miała jednak charakter kontrolowany. Naszemu rynkowi zabrakło impulsu do większego ruchu. Obojętnie przeszliśmy obok tego, że w drugiej części notowań nieco mocniejsze wzrosty pojawiły się na innych europejskich rynkach. Z drugiej strony, dobrze, że nie wzięliśmy też przykładu ze Stanów Zjednoczonych, gdzie początek dnia upływał pod znakiem cofnięcia indeksów.