Wczorajsza sesja na warszawskiej giełdzie mogła zostawić pewien niedosyt. WIG20 zamknął bowiem dzień jedynie symbolicznym wzrostem. Dzisiaj jednak byki próbują pójść za ciosem. Co prawda sam początek notowań był jeszcze dość niemrawy, jednak po godzinie handlu kolor zielony na GPW zaświecił już mocniej. Po godzinie handlu indeks 20 największych spółek naszego parkietu zyskiwał 0,7 proc. i tym samym znów jesteśmy powyżej 3500 pkt. Oczywiście trzeba pamiętać, że wczoraj też mieliśmy optymistyczny akcent, a skończyło się, jak się skończyło. Nie chwaląc dnia przed końcem, cieszmy się jednak z tego, że byki nie poddają się bez walki.

Bliski Wschód wciąż wpływa na giełdy

Kolor zielony przeważa dzisiaj także na innych europejskich rynkach. DAX po godzinie handlu zyskiwał 0,6 proc. Francuski CAC40 zyskiwał 0,4 proc. Europa więc prezentuje się wyraźnie lepiej niż wczoraj. Stary Kontynent nie przejął się również spadkową sesją na Wall Street.

Czytaj więcej

Tysiące lotów odwołanych w maju. Przewoźnicy pod presją rosnących kosztów

Amerykański indeks S&P 500 stracił w poniedziałek 0,41 proc., Nasdaq 0,21 proc., z kolei Dow Jones Industrial 1,13 proc. Można jednak powiedzieć, że kluczowy z punktu widzenia sezonu wynikowego ubiegły tydzień rozstrzygnął się po myśli byków. Do tej pory swoje sprawozdania opublikowało już ponad 60 proc. spółek z indeksu S&P 500, a zagregowana dynamika wzrostu zysku na akcję wynosi ok. 27 proc. r/r. Warto zwrócić uwagę, że skala przebicia konsensusu prognoz zapowiada się w tym kwartale bardzo wysoka – na początku kwietnia analitycy z Wall Street oczekiwali wzrostu zysków o ok. 13 proc. r/r. Bardzo dobry przebieg sezonu wynikowego nie jest jednak w stanie całkowicie przykryć eskalacji napięć na linii USA–Iran. Ogłoszony przez Biały Dom "Projekt Wolność”, mający na celu zapewnienie neutralnym statkom bezpiecznego pokonania cieśniny Ormuz, spotkał się ze stanowczą odpowiedzią Teheranu – zwraca uwagę Patryk Pyka, ekspert DI Xelion. Inwestorzy wyraźnie chcieliby zapomnieć już o Bliskim Wschodzie, ale jak widać nie jest to takie proste. 

Co oprócz Bliskiego Wschodu może zaprzątać dzisiaj głowy inwestorów? – Dziś w kalendarzu nie znajdziemy publikacji ważnych danych, ani w Polsce, ani w Europie. W USA poznamy dane o bilansie handlowym oraz raport JOLTS. Dane o handlu zagranicznym USA mogą pokazać pogłębienie deficytu w marcu względem lutego (kons.: −60,8 mld USD), choć wciąż byłby on znacznie mniejszy niż rok temu. Kluczowe w tym tygodniu będą dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym w kwietniu (pt.), natomiast raport JOLTS przybliży nam dynamikę procesów na rynku pracy w marcu. Mediana oczekiwań sugeruje, że liczba wakatów mogła się obniżyć – wskazują ekonomiści PKO BP.